Routery i smartfony zamiast lokomotyw. Tak Rosja obchodzi sankcje

Choć zbliża się pierwsza rocznica wojny, zachodni sprzęt IT i elektronika są dostępne w moskiewskich sklepach. Sankcje są dziurawe jak sito. Widać to po produktach Cisco czy Apple, których eksport został oficjalnie zablokowany.

Publikacja: 21.02.2023 01:07

Rosja stara się łagodzić skutki sankcji i wycofania się zachodnich marek IT. Pomagają jej w tym zwła

Rosja stara się łagodzić skutki sankcji i wycofania się zachodnich marek IT. Pomagają jej w tym zwłaszcza firmy z Chin i Turcji. Prezydent Putin wierzy, że sposobem na sankcje mogą być też rosyjskie zamienniki zachodnich urządzeń.

Foto: Maksim Mishin / SPUTNIK / AFP

Już kilka tygodni po inwazji Moskwy na Ukrainę gigant technologiczny Cisco Systems wstrzymał wszelką sprzedaż swojego sprzętu do Rosji, a Waszyngton wprowadził rozległe sankcje przeciwko temu krajowi.

W chwili, gdy wojna zbliża się do pierwszej rocznicy, ten sam sprzęt jest nadal łatwy do znalezienia u wielu sprzedawców detalicznych w Moskwie. Jest on dostarczany przez sieć zewnętrznych dostawców z Turcji czy Chin, które to firmy powstały bez autoryzacji Cisco i są w dużej mierze poza zasięgiem amerykańskiego prawa – pisze „The Wall Street Journal”.

Choć Stany Zjednoczone krytykują kraje dostarczające Rosji sprzęt, który pomaga Moskwie w wysiłku wojennym lub amortyzuje zachodnie sankcje, zachodnie towary – choć w stopniu ograniczonym – wciąż tutaj napływają.

Pośrednicy i podróbki

Pokazuje to właśnie przykład Cisco. Od marca do listopada Rosja importowała z Zachodu towary o wartości 12,4 miliarda dolarów podlegające sankcjom czy innym zakazom eksportu, w tym sprzęt telekomunikacyjny dostarczany przez Cisco, wynika z analizy danych celnych z 31 krajów przeprowadzonej przez brukselski think tank Bruegel.

Czytaj więcej

Desperacki sposób Rosji na brak chipów. Wydłubać ze starych kart

Od sierpnia do końca grudnia sprzęt Cisco o wartości 27,5 miliona dolarów został wyeksportowany do Rosji zgodnie z rosyjskimi danymi celnymi zebranymi i sprzedanymi przez chińskiego dostawcę danych, a przejrzanymi przez „WSJ”. Informacje o niektórych dostawcach i kupcach sprzętu Cisco wymienionych w tych danych zostały sprawdzone krzyżowo przy użyciu drugiej bazy danych niestandardowych rekordów dostarczonych przez C4ADS, organizację non-profit z siedzibą w Waszyngtonie, która specjalizuje się w identyfikacji zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego.

– Wszystko, co się do Rosji przedostaje, ma znaczenie – powiedział Tom Keatinge, dyrektor Centrum Przestępstw Finansowych i Studiów nad Bezpieczeństwem w brytyjskim think tanku Royal United Services Institute. – Wyzwaniem, przed którym stoi Zachód w 2023 roku, jest to, jak przekonać kraje trzecie, które nie uznają sankcji, aby ten napływ powstrzymać – dodał.

Firma Cisco podaje, że przestała prowadzić działalność w Rosji i na Białorusi w marcu, kończąc współpracę ze wszystkimi partnerami i dystrybutorami. A każdy sprzęt Cisco znajdujący się obecnie w Rosji jest podrobiony lub został tam wysłany przez zewnętrznych pośredników bez zgody koncernu. Firma, jak twierdzi, podejmie działania przeciwko wszelkim sprzedawcom, które odkryje przez swoich autoryzowanych partnerów w Rosji.

Cisco twierdzi, że jego zespół ds. ochrony marki stara się rozprawić z takimi transakcjami na całym świecie, szukając nietypowych działań związanych z rezerwacją zamówień i współpracując z urzędnikami celnymi.

Eksporterzy potrzebują teraz licencji od rządu USA, aby sprzedawać komponenty Cisco do Rosji. Są one przyznawane bardzo rzadko i wyjątkowych okolicznościach, na przykład w celach humanitarnych.

Wiele przeszkód

Stany Zjednoczone mogą ścigać zagraniczne firmy i osoby, które sprzedają lub serwisują amerykańskie produkty podlegające kontroli eksportu. Jednak wiele z tych podmiotów jest w dużej mierze poza zasięgiem jakichkolwiek rzeczywistych działań egzekucyjnych, szczególnie jeśli nie są obecne w USA.

Turcja i Chiny oświadczyły, że nie są stroną zachodnich sankcji i pozwalają firmom sprzedawać towary do Rosji. W tym czasie Moskwa wymieniła sprzęt Cisco wśród pewnych objętych sankcjami zachodnich produktów, które pozwala pośrednikom sprowadzać do Rosji – system zwany „importem równoległym”. Inne pozycje na rosyjskiej liście obejmują samochody Lexus i BMW, zestawy Lego i produkty Apple.

Czytaj więcej

To ma być hipersoniczny następca Blackbirda. Mocna odpowiedź Rosji i Chinom

Zamówienia Cisco zawarte w chińskich danych celnych obejmują zakup przełączników sieciowych, komunikacyjnych, routerów i ogólnych części komputerowych. Obejmują one małe i duże zakupy, w tym zamówienie o wartości nawet 2,6 miliona dolarów.

CompTek, moskiewski dystrybutor IT, przyznaje, że sprzęt Cisco „wciąż jest dostarczany”, ale dostępność zależy od poszczególnych produktów. Tymczasem Cisco poinformowało, że umowa dystrybucyjna z CompTek została rozwiązana w marcu. Według bazy danych urzędu celnego, do której dotarł dziennik, CompTek kupił niektóre produkty Cisco od Pixel Devices Ltd. z siedzibą w Hongkongu i RBW Lab, tajskiego dystrybutora IT. Pixel Devices twierdzi, że nie może ujawnić szczegółów sprzedaży klientom, ale nie jest w relacji handlowej z CompTek.

Wśród największych dostawców towarów Cisco w okresie objętym chińską bazą danych jest firma z siedzibą w Stambule, wymieniona jako Ervacan Makina Ekipmanlari ve Sanayi Tedarik Ltd Sti. Cisco twierdzi, że nigdy nie współpracowało z tą firmą. Strona internetowa Ervacana opisuje ją jako sprzedawcę części do lokomotyw. Przedstawiciel firmy, z którym dziennikarze „WSJ” skontaktowali się telefonicznie, powiedział, że sprzedawał sprzęt Cisco, ale nie robił tego w Rosji od czasu pojawienia się zachodnich sankcji.

Nieco mniej niż połowa wartości pięciomiesięcznych zamówień w chińskiej bazie danych pochodziła od moskiewskiej firmy Eastern Trade LLC. Dostawcami Eastern Trade byli głównie Chińczycy i Turcy. Eastern Trade został zarejestrowany 13 kwietnia, zgodnie z rosyjskim rejestrem korporacyjnym. Firma nie ma strony internetowej ani numeru telefonu. Inni wielcy rosyjscy nabywcy sprzętu Cisco to Nag LLC, samozwańczy megamarket internetowy IT, który wymienia swoich głównych klientów jako duże rosyjskie firmy energetyczne, agencję wywiadowczą FSB i kilka innych departamentów rządowych.

Puste laptopy z Chin

Po wycofaniu się z Rosji zachodnich marek jest jeszcze inny sposób na obchodzenie sankcji. To zakup produktów chińskich, z czym trudno walczyć, nawet jeśli mają amerykańskie mikroprocesory. W I połowie roku import laptopów do Rosji w skali roku wzrósł aż o jedną czwartą i napływają one teraz głównie z tego kierunku. Przeważnie nie mają zainstalowanego systemu operacyjnego. Klienci instalują wersje pirackie albo rosyjskie systemy operacyjne jak Astra Linux i Viola OS – podaje „Kommiersant”. Microsoft co prawda wstrzymał sprzedaż w Rosji, ale według lokalnych dystrybutorów jest bardzo mało prawdopodobne, aby mógł zacząć blokować Windowsa na podstawie adresów IP użytkowników z Rosji: „Amerykański dostawca nie zrobił tego nawet w czasie, gdy pirackie wersje systemu operacyjnego były dystrybuowane w Rosji” – przekonują dystrybutorzy.

Sankcje, choć obchodzone w każdy możliwy sposób, wpłynęły jednak na dostępność sprzętu i ceny, które mocno podskoczyły. Rosjanie musieli przerzucić się na sprzęt z odzysku. Wzrosła też liczba „fałszywych sklepów” znanych marek, jak Apple.

Już kilka tygodni po inwazji Moskwy na Ukrainę gigant technologiczny Cisco Systems wstrzymał wszelką sprzedaż swojego sprzętu do Rosji, a Waszyngton wprowadził rozległe sankcje przeciwko temu krajowi.

W chwili, gdy wojna zbliża się do pierwszej rocznicy, ten sam sprzęt jest nadal łatwy do znalezienia u wielu sprzedawców detalicznych w Moskwie. Jest on dostarczany przez sieć zewnętrznych dostawców z Turcji czy Chin, które to firmy powstały bez autoryzacji Cisco i są w dużej mierze poza zasięgiem amerykańskiego prawa – pisze „The Wall Street Journal”.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Globalne Interesy
Nowa, darmowa wersja ChatGPT bije rekordy zainteresowania. Skok o 5 tys. proc.
Globalne Interesy
Microsoft pokazał nowatorskie komputery AI. Ostra krytyka ze strony Elona Muska
Globalne Interesy
Polska zbuduje „żelazną kopułę". Ogromny kredyt na zakup satelitów
Globalne Interesy
Rewolucja w firmie, która stworzyła ChatGPT. Polak objął kluczową funkcję
Globalne Interesy
ChatGPT mocno przyspiesza. Tymczasem konkurencja w AI ma poważne problemy