Według danych firmy Marvel Distribution, na które powołuje się gazeta "Wiedomosti", w pierwszym kwartale sprzedaż smartfonów rodzimych marek spadła o 53 proc. rok do roku do 46,9 tys. sztuk. Najpopularniejsze rosyjskie marki to BQ i Inoi. Dla porównania rok temu Rosjanie kupili 99,3 tys. smartfonów krajowej produkcji.
Artur Machliuk, analityk biznesowy firmy F+ tech-Marvel ocenił, że spadek sprzedaży wynika nie tylko z ostrej konkurencji cenowej produktów z Chin, ale również z faktu, że większość rosyjskich marek jest reprezentowana przez urządzenia budżetowe, czyli takie, które kosztują do równowartości 1000 zł.
Czytaj więcej
Państwowy operator komórkowy obawia się ryzyka związanego z rozwojem rosyjskiego mobilnego systemu operacyjnego opartego na Android Open Source Pro...
Kupujący, po zaspokojeniu zapotrzebowania na niedrogie urządzenie, kupują zwykle drugie urządzenie na wyższym poziomie lub przechodzą na modele o rozszerzonej funkcjonalności.
„Większość rosyjskich smartfonów to urządzenia budżetowe. Rosyjscy nabywcy preferują zagraniczne marki, które są szerzej reprezentowane na półkach sklepowych” – dodaje analityk.
Technologiczna suwerenność to żart
Rosyjscy internauci jednoznacznie komentują przedstawione dane. Jedne z nich Garik Maremanow nawiązuje do głoszonego przez Kreml programu zastępowania zachodnich towarów, rodzimą produkcją: „To się nazywa technologiczna suwerenność”.
Nie tylko szeregowi obywatele zdają sobie sprawę z ułomności rosyjskiego IT. Największe koncerny sektora paliwowo-energetycznego apelują do władz o opóźnienie przejścia na rosyjskie oprogramowanie.
Zgodnie z nakazami reżimu, rosyjskie firmy mają czas do 2025 r, by zrezygnować z importu oprogramowania (software) oraz do 2026 r, by przestać używać zachodnich systemów sprzętowych.
Grozi to branży miliardowymi stratami, a także niedoborami energii w kraju - ostrzega ministerstwo energii, które po otrzymaniu pism od koncernów, skierowało do parlamentu ostrzeżenie o skutkach rezygnacji z zagranicznego IT.
Firmy branżowe opowiadają się za rekompensatami kosztów zastępowania importu i proponują włączenie ich do taryf dla przemysłowych odbiorców energii elektrycznej od 2024 roku. A to by oznaczało znaczne skoki cen w Rosji.