Reklama

Zakaz dla nastolatków działa. Australia pokazuje, jak ograniczyć social media

Prawie pięć milionów kont w mediach społecznościowych w Australii zostało dezaktywowanych. Wszystkie należały do nastolatków. Takie dane podał australijski regulator internetu. – To działa – ocenił premier Australii.

Publikacja: 19.01.2026 09:37

Australijscy urzędnicy uważają, że nowe prawo przyniosło szybkie i szerokie efekty

Australia

Australijscy urzędnicy uważają, że nowe prawo przyniosło szybkie i szerokie efekty

Foto: Adobe Stock

Stało się to zaledwie miesiąc po wejściu w życie pierwszego na świecie zakazu korzystania z tych platform przez osoby poniżej 16. roku życia. Australijscy urzędnicy uważają, że nowe prawo przyniosło szybkie i szerokie efekty. Komisarz ds. bezpieczeństwa w sieci (eSafety Commissioner) poinformował, że platformy usunęły dotąd około 4,7 mln kont należących do użytkowników poniżej 16. roku życia, aby dostosować się do przepisów obowiązujących od 10 grudnia. – Dziś możemy ogłosić, że to działa – powiedział na konferencji prasowej premier Anthony Albanese. – To powód do dumy dla Australii. To było ustawodawstwo pionierskie na świecie, a dziś jest już naśladowane w innych krajach – dodał.

Kolejne kraje chcą blokady dostępu do mediów społecznościowych dla nieletnich

Australijskie przepisy chroniące nieletnich przed negatywnymi skutkami nadmiernej obecności w mediach społecznościowych są uważnie obserwowane w innych krajach. Francja, Malezja i Indonezja już zapowiedziały wprowadzenie podobnych regulacji, a część państw europejskich oraz kilka stanów USA również rozważa pójście śladem Australii.

Czytaj więcej

Australia zakazała social mediów dla nastolatków. Widać już skutki

Australijskie dane to pierwsze rządowe informacje dotyczące przestrzegania przepisów. Wskazują one, że platformy mediów społecznościowych podejmują realne działania, by dostosować się do nowych regulacji. Portal nbcnews.com przypomina, że nieprzestrzeganie prawa może być kosztowne, ponieważ grozi karą w wysokości 49,5 mln dolarów australijskich, czyli około 120 mln zł.

Ustawa nie przewiduje pociągnięcia do odpowiedzialności dzieci ani ich rodziców w razie omijania zakazu.

Reklama
Reklama

Skala usuniętych kont jest znacznie większa niż wcześniejsze szacunki i odpowiada ponad dwóm kontom na każde dziecko w wieku 10–16 lat w Australii. Wcześniej Meta informowała, że usunęła około 550 tys. kont należących do nieletnich z Instagrama, Facebooka i platformy Threads.

Minimalny wiek obowiązuje także na platformach YouTube (należącej do Google), TikTok, Snapchat oraz X (dawniej Twitter). Reddit oświadczył, że stosuje się do przepisów, ale jednocześnie pozwał australijski rząd, domagając się uchylenia zakazu. Rząd zapowiedział jednak obronę ustawy, mimo że jej krytycy twierdzą, że egzekwowanie zakazu w dłuższej perspektywie będzie trudne.

Australijski rząd ogłasza sukces

Australijska komisarz eSafety Julie Inman Grant przyznała podczas konferencji, że część kont nieletnich nadal pozostaje aktywna i że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o pełnej zgodności z prawem. – Nie oczekujemy, że przepisy dotyczące bezpieczeństwa wyeliminują każde pojedyncze naruszenie. Gdyby tak było, ograniczenia prędkości na drogach by nie działały, bo ludzie je przekraczają, a limity dotyczące alkoholu też by zawiodły, bo – chcąc nie chcąc – niektóre dzieci mają do niego dostęp – powiedziała.

Sukcesem jest jednak już to, że wszystkie portale społecznościowe zadeklarowały przestrzeganie zakazu.

W związku z tym, że niektóre mniej popularne aplikacje społecznościowe odnotowały wzrost liczby pobrań w Australii tuż przed wejściem przepisów w życie, regulator zapowiedział monitorowanie tzw. trendów migracyjnych. Zaznaczył jednak, że według aktualnych danych początkowe skoki pobrań nie przełożyły się na trwałe użytkowanie.

Portal nbcnews.com informuje, że wpływ zakazu w dłuższej perspektywie będzie analizowany w ramach kilkuletniego badania prowadzonego we współpracy z ekspertami ds. zdrowia psychicznego.

Reklama
Reklama

YouTube wprowadza „kontrolę rodzicielską”

YouTube pozwoli rodzicom ograniczać czas, jaki ich nastoletnie dzieci mogą spędzać na przeglądaniu krótkich filmów w funkcji Shorts, a nawet całkowicie zablokować dostęp do tego formatu. To rozwiązanie jest częścią pakietu nowych narzędzi kontroli rodzicielskiej – informuje CNN.

Rodzice od dawna zwracają uwagę, że możliwość niekończącego się przewijania krótkich filmów może prowadzić do uzależnienia od mediów społecznościowych, zwłaszcza wśród młodych ludzi.

Rodzice nadzorujący konto swojego nastolatka będą teraz mogli ustawić limit czasu korzystania z Shorts – od dwóch godzin do zera minut. Zyskają także możliwość ustawiania indywidualnych godzin snu oraz przypomnień o przerwach w korzystaniu z platformy. Automatyczne wersje takich przypomnień YouTube już teraz stosuje domyślnie wobec użytkowników poniżej 18. roku życia.

YouTube wprowadza również nowy proces zakładania kont, który ma ułatwić rodzicom tworzenie kont nadzorowanych dla dzieci. Uproszczone zostanie także przełączanie się między kontami nieletnich i dorosłych na urządzeniach współdzielonych.

Globalne Interesy
Technologiczni giganci idą na giełdę. W grze astronomiczna kwota
Globalne Interesy
Starcie gigantów. Tłumacz Google’a zyskał potężnego rywala
Globalne Interesy
Brin i Page gonią Muska. Założyciele Google korzystają z rekordowej wyceny koncernu
Globalne Interesy
Australia zakazała social mediów dla nastolatków. Widać już skutki
Globalne Interesy
„Potrzebujemy więcej krajów jak Polska". Elon Musk komentuje weto prezydenta
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama