Reklama

Z Bielska-Białej do Apple. Tak Szymon Masiak podbił świat wideo

Apple potwierdziło przejęcie MotionVFX, wywodzącego się z Bielska-Białej twórcy tzw. wtyczek wideo. Innowacja stworzona przez Szymona Masiaka ma pomóc koncernowi z Cupertino w starciu z potężną konkurencją.
Przejmując polską firmę, Apple zamierza rzucić wyzwanie rosnącej konkurencji ze strony Adobe Premier

Przejmując polską firmę, Apple zamierza rzucić wyzwanie rosnącej konkurencji ze strony Adobe Premiere Pro i DaVinci Resolve

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym zajmuje się polska spółka przejęta przez Apple?
  • Jakie strategiczne cele stoją za decyzją Apple o tej akwizycji?
  • W jaki sposób ta inwestycja wpisuje się w globalne trendy technologiczne, szczególnie w kontekście rozwoju oprogramowania AI?

Koncern z logo nadgryzionego jabłka zdecydował się na akwizycję doskonale znanej wśród twórców wideo firmy MotionVFX. Zespół kilkudziesięciu specjalistów staje się pełnoprawną częścią amerykańskiej korporacji. Ruch ten jest jasnym sygnałem, że Apple zamierza rzucić wyzwanie rosnącej konkurencji ze strony Adobe Premiere Pro i DaVinci Resolve. Smaczku dodaje fakt, że MotionVFX to polski projekt, za którym stoi Szymon Masiak.

Od Bielska-Białej do Hollywood

Jak donosi Bloomberg, polskie narzędzia mają szansę dołączyć do pakietu Creator Studio, wycenianego na 12,99 dol. miesięcznie – ten, który łączy w sobie m.in. Final Cut Pro, Logic Pro oraz niedawno przejętego Pixelmatora Pro. W opublikowanym oświadczeniu polskie studio podkreśla historyczny wymiar transakcji: „Jesteśmy niezwykle podekscytowani mogąc ogłosić, że MotionVFX dołącza do zespołu Apple, aby kontynuować misję wspierania twórców i montażystów w ich najlepszej pracy”.

Historia tego spektakularnego sukcesu zaczyna się w 2009 r. To właśnie wtedy Szymon Masiak założył MotionVFX, ale jego droga do tej branży była równie ciekawa. Masiak przez kilkanaście lat zajmował się grafiką i efektami specjalnymi, pracując przy takich superprodukcjach jak „Sin City”, „Fantastyczna Czwórka” czy „Labirynt Fauna”. W 2004 r. wyemigrował do Kalifornii, gdzie po raz pierwszy zetknął się z komputerami Mac. Zafascynowany ich możliwościami, powoli zmieniał swój system pracy, a kiedy z powodów rodzinnych zrezygnował z kariery w USA i wrócił do Polski, zaczął zgłębiać program Apple Motion. Szybko zauważył rynkową niszę: nikt na świecie nie tworzył profesjonalnych, gotowych szablonów wideo. Z początku traktował to jako hobby, jednak zapotrzebowanie było tak ogromne, że projekt przerodził się w prężny biznes. Co ciekawe, technologiczna i twórcza pasja Masiaka nie ograniczała się wyłącznie do wideo. W 2009 r., eksperymentując z nowym na rynku sklepem App Store, własnym sumptem wydał grę na iPhone'a zatytułowaną „Revenge of the Mad John”, do której sam wraz z rodziną i znajomymi nagrywał na green screenie ruchy postaci.

Standard, który zmienia branżę

Przez kolejne lata MotionVFX ewoluowało z jednoosobowej firmy do globalnego lidera. Polskie wtyczki, takie jak mFilmLook czy potężne środowisko 3D mO2, stały się branżowym standardem. Narzędzia z Bielska-Białej ceniono na świecie za to, że łączyły niezwykłe zaawansowanie technologiczne z intuicyjną obsługą, ułatwiając pracę montażystom.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Apple rzuca wyzwanie OpenAI. Szykuje urządzenie AI do noszenia na ubraniu

Przełomowym momentem w historii MotionVFX, który ostatecznie utorował drogę do dzisiejszego przejęcia przez Apple, był początek 2021 r. To właśnie wtedy w strukturach firmy z Bielska-Białej zaszły potężne zmiany, a jej założyciel, Szymon Masiak, zdecydował się ustąpić z fotela prezesa. Nie opuścił jednak swojego „dziecka” – przeszedł do rady nadzorczej spółki, by z tylnego siedzenia, jako główny wizjoner, wspierać markę swoim wieloletnim doświadczeniem. W 2021 r. miejsce założyciela za sterami przejął nowy podmiot. MotionVFX zostało przejęte przez spółkę Nextline – była to transakcja z udziałem tzw. search fundu, czyli funduszu poszukiwawczego (specyficzny wehikuł finansowy, w którym menedżerowie pozyskują kapitał od grupy inwestorów wyłącznie po to, aby przejąć, aktywnie zarządzać i dynamicznie skalować tylko jedną, starannie wyselekcjonowaną firmę).

Dla polskiego studia oznaczało to wejście na wyższy poziom profesjonalizacji zarządzania. Zapewne ten ruch zbudował solidne, biznesowe fundamenty, które po pięciu latach pozwoliły MotionVFX stać się częścią imperium Tima Cooka.

Ale bez wątpienia włączenie polskiego zespołu w struktury Apple to zwieńczenie lat tytanicznej pracy Szymona Masiaka (pozostawał w nadzorze spółki) i dowód, że polska myśl technologiczna wyznacza globalne trendy. Warte uwagi jest również to, że w czasach, gdy rozwój oprogramowania opiera się na sztucznej inteligencji (co widać w najnowszym Final Cut Pro 11, oferującym funkcje Magnetic Mask czy automatyczne generowanie napisów wspierane przez autorskie układy Apple z serii M) wiedza grafików z Bielska-Białej dla giganta z Cupertino wciąż ma znaczenie.

Globalne Interesy
Polak w centrum planów Muska. X chce stać się „aplikacją do wszystkiego”
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Globalne Interesy
Zamiast zamykać fabryki, europejski gigant wprowadza humanoidy
Globalne Interesy
Alarmujący raport Banku Światowego. Polska w ogonie innowacji w Europie
Globalne Interesy
Microsoft szykuje potężne uderzenie w Sony. Czym jest Project Helix?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama