Reklama

Alarmujący raport Banku Światowego. Polska w ogonie innowacji w Europie

Bank Światowy ostro o polskiej innowacyjności. Raport wskazuje, iż ta kuleje tak mocno, że nasze firmy, aby wygenerować tę samą produkcję co inne kraje, potrzebują ponad dwukrotnie więcej rąk do pracy.
Zastosowanie oprogramowania i narzędzi opartych na sztucznej inteligencji może znacząco podnieść pro

Zastosowanie oprogramowania i narzędzi opartych na sztucznej inteligencji może znacząco podnieść produktywność w Polsce

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak kształtuje się poziom innowacyjności polskich małych i średnich przedsiębiorstw na tle Unii Europejskiej?
  • jakie systemowe słabości polskiej gospodarki identyfikuje Bank Światowy?
  • co ogranicza efektywną współpracę akademii z biznesem?
  • jakie kluczowe rekomendacje dla Polski formułuje w swoim raporcie Bank Światowy?

Polska gospodarka przez dekady opierała się na silnej bazie przemysłowej, rosnącym sektorze usług napędzanym przez inwestycje zagraniczne oraz taniej sile roboczej. Ten model wzrostu osiąga jednak swoje granice. Najnowszy raport Banku Światowego obnaża systemowe słabości naszego państwa: od niskiej innowacyjności małych i średnich firm, przez niedostatki finansowania, po słabą współpracę świata nauki z biznesem. Wniosek płynie jeden: musimy przesuwać się ku ogniwom łańcucha wartości o wyższej wartości dodanej.

MŚP w innowacyjnym ogonie Europy

Polska i cały region Europy Środkowo-Wschodniej wchodzą w nową fazę rozwoju. Jak zauważa Bank Światowy, kurczenie się populacji w wieku produkcyjnym oraz rosnące trudności w pozyskaniu pracowników sprawiają, że nasze dotychczasowe przewagi konkurencyjne, oparte na taniej i licznej sile roboczej, tracą na znaczeniu. Tymczasem innowacyjność pojedynczych firm wciąż stanowi naszą piętę achillesową – ledwie 15 proc. polskich małych i średnich przedsiębiorstw wprowadziło w ostatnich latach nowe lub ulepszone produkty. Na tle średniej unijnej wynoszącej 27 proc. jest to wynik wręcz fatalny. Pod tym względem zajmujemy ostatnie miejsce w UE.

Słabości te bezpośrednio rzutują na kulejącą produktywność pracy. W 2023 r. wydajność polskiego pracownika w przetwórstwie przemysłowym (mierzona wartością dodaną brutto) stanowiła zaledwie 39 proc. średniej niemieckiej. Statystyki są alarmujące: we wszystkich sektorach polskie firmy potrzebują ponad dwukrotnie więcej pracowników niż wynosi średnia w UE, aby wygenerować równoważną produkcję.

Rozwiązaniem tego problemu, jak wskazuje Bank Światowy, może być szersze wdrażanie technologii cyfrowych. Zastosowanie oprogramowania i narzędzi opartych na sztucznej inteligencji (AI) mogłoby zwiększyć naszą produktywność pracy nawet o 10-15 proc. Tyle że i tu jest problem, bo polskie firmy wciąż inwestują znacznie mniej w aktywa niematerialne, takie jak oprogramowanie, badania, dane czy usprawnienia zarządzania.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Rząd chce wyciągnąć z dołka polskie innowacje. Powstała specgrupa

Alarmujące statystyki. Drastyczne luki kadrowe

W Polsce zaledwie 26 proc. inwestycji korporacyjnych przeznaczane jest na tego rodzaju cele, podczas gdy w całej Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi 37 proc. Kuleją również ogólne nakłady na badania i rozwój (B+R). Choć całkowite krajowe wydatki wzrosły z 0,64 proc. PKB w 2000 r. do 1,53 proc. PKB w 2023 r. To oznacza, że wciąż jest nam daleko do celu ustalonego na 2030 r., który zakłada pułap 2,5 proc. PKB. Wydatki samych przedsiębiorstw (BERD) wyniosły w Polsce w 2023 r. około 1,0 proc. PKB, ustępując unijnej średniej wynoszącej 1,51 proc. Co gorsza, sektor prywatny generuje u nas mniej niż 40 proc. całkowitych wydatków badawczych, podczas gdy w wiodących gospodarkach odsetek ten sięga 60-70 proc.

Polską specyfiką jest również zachwiana struktura tych nakładów: około 60 proc. wydatków firm na B+R koncentruje się w usługach biznesowych. Mocno kontrastuje to z resztą Unii, gdzie prawie dwie trzecie takich inwestycji napędza tradycyjny przemysł. A to nie koniec, gdyż do tego wszystkiego rodzimy system innowacji cierpi na drastyczne luki kadrowe – mniej niż 20 proc. absolwentów uczelni wyższych ukończyło u nas w 2022 r. kierunki z obszaru STEM (nauka, technologia, inżynieria, matematyka), co jest najgorszym wynikiem wśród czterech analizowanych państw regionu (oprócz Polski to Bułgaria, Chorwacja i Rumunia). Ogromne wątpliwości budzi też podział etatów w środowisku badawczym: blisko 42 proc. naukowców pracujących w Polsce na pełnym etacie zatrudnionych było w 2023 r. w instytucjach szkolnictwa wyższego, gdy średnia unijna pokazuje zupełnie inne proporcje (prawie 57 proc. badaczy pracuje tam w biznesie, a jedynie ok. 32 proc. na uczelniach). Efekt? Tylko 5 proc. publikacji naukowych z czołowych polskich uniwersytetów powstaje przy udziale partnerów biznesowych, co jest najniższym odsetkiem w całej Europie.

Czytaj więcej

Rusza „Plan Domańskiego", będą miliardy na innowacje

Brakuje pieniędzy na innowacje

Wyzwaniem dla rodzących się polskich technologii jest ponadto dramatyczny brak kapitału podwyższonego ryzyka. W szczytowym 2021 r. inwestycje venture capital osiągnęły nad Wisłą poziom zaledwie ok. 0,05 proc. PKB, pozostając daleko w tyle za unijną średnią wynoszącą 0,19 proc. Jak zauważa Anna Akhalkatsi, dyrektor na Unię Europejską w Grupie Banku Światowego, utrzymanie wzrostu będzie w przyszłości zależne od mobilizacji prywatnych inwestycji i przekierowywania kapitału do najbardziej produktywnych firm.

Bank Światowy formułuje dla Polski jasne rekomendacje: musimy radykalnie zwiększyć innowacyjność na poziomie pojedynczych firm (co wymaga dostarczenia MŚP diagnozy ich potrzeb cyfrowych, wsparcia we wdrażaniu nowoczesnych narzędzi i szkoleń z zakresu zaawansowanych praktyk zarządczych) i zreformować sektor akademicki (uczelnie muszą stawać się instytucjami sprawniej współpracującymi z rynkiem, a państwo powinno znacznie zwiększyć wsparcie dla czołowych badaczy, np. przez podniesienie budżetu Narodowego Centrum Nauki). Eksperci wskazują ponadto, iż Polska potrzebuje reform modernizujących rynek finansowy, aby otworzyć innowatorom szeroki dostęp do funduszy VC na wczesnych etapach rozwoju. Zmian wymaga też państwowe wsparcie, a Bank Światowy uważa, że – zamiast rozdrobnienia, które obecnie paraliżuje ów system – konieczna jest decentralizacja, połączona z głęboką reformą instytucji takich jak PARP i NCBR (analitycy zauważają, że system ten wymaga centralnego organu koordynującego o potężnych kompetencjach analitycznych i ewaluacyjnych).

Globalne Interesy
Microsoft szykuje potężne uderzenie w Sony. Czym jest Project Helix?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Globalne Interesy
Randki w schronach i prysznic. Izraelczycy tworzą aplikacje czasu wojny
Globalne Interesy
Europa odwróci się od iPhone i Androida? Nowy smartfon z kraju Nokii
Globalne Interesy
Wojna przenosi się do chmury. Zaatakowane i trafione centrum danych Amazona
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama