Reklama

Rosja ma pierwszą prywatną rakietę kosmiczną. Wspierają ją nacjonaliści z „Frontu Ludowego”

Rosyjska firma Space Energy zbudowała ultralekką, suborbitalną rakietę nośną o nazwie Kamczatka-1. Ma być konkurencją dla prywatnych firm USA, Chin i Indii.

Publikacja: 02.02.2026 15:08

Start rakiety Proton z kosmodromu w Kazachstanie. Po czasach rosyjskiej potęgi kosmicznej pozostało

Start rakiety Proton z kosmodromu w Kazachstanie. Po czasach rosyjskiej potęgi kosmicznej pozostało już tylko wspomnienie

Foto: AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego projekt Kamczatka-1 jest istotny dla rosyjskiego sektora kosmicznego?
  • Jaka jest rola rosyjskich organizacji nacjonalistycznych w projektach kosmicznych?
  • Co przewidują eksperci na temat przyszłości rosyjskich rakiet kosmicznych w porównaniu do zagranicznych konkurentów?

– Start suborbitalny rakiety Kamczatka-1 planowany jest na trzeci kwartał 2026 r. Głównym celem misji jest dotarcie do linii Karmana [granica między atmosferą ziemską a kosmosem na wysokości około 100 km – red.] – powiedział Grigorij Jemielin, główny konstruktor firmy, cytowany przez agencję RIA Nowosti.

Brakuje w Rosji platform startowych

Na miejsce startu rakiety Kamczatka-1 wstępnie wybrano poligon Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim. Obecnie w rosyjskich kosmodromach brakuje platform startowych, które spełniałyby wszystkie wymagania firmy dotyczące zaprojektowanych przez nią rakiet. Space Energy opublikowała wcześniej charakterystykę swojej rakiety nośnej.

Czytaj więcej

Władimir Putin rzuca wyzwanie Elonowi Muskowi. To rakiety jądrowe

Kamczatka-1 to jednostopniowa rakieta suborbitalna na paliwo stałe. Rakieta ma 5,05 metra długości, 0,37 metra średnicy, waży 297 kg i ma maksymalny ciąg 70 kN. Rozpędza się do 4 Mach. Korpus wykonany jest w całości z włókna węglowego.

Reklama
Reklama

Rosjanie mają nadzieję, że Kamczatka-1 pozwoli im konkurować z prywatnymi firmami kosmicznymi z USA, Chin i Indii. Jak zwracają uwagę eksperci, będzie to niezwykle trudne, ponieważ zachodnie firmy prywatne wyprzedzają Rosjan o dekady. Obecnie Rosja eksploatuje dużą liczbę przestarzałych, jednorazowych rakiet, co, nawet po zniesieniu sankcji, uniemożliwi jej pełne konkurowanie na rynku komercyjnych startów kosmicznych.

Monopol Roskosmosu hamuje rozwój

To konsekwencja nie tylko wojny Putina, ale też utrzymywanego przez dziesięciolecia monopolu państwowej agencji kosmicznej Roskosmos, która nie chciała współpracować z prywatnymi firmami. Roskosmos nie tylko odrzucał prywatne projekty, ale też utrudniał przedsiębiorcom działanie.

„Od 2022 r. Space Energy pozostaje jedyną prywatną firmą kosmiczną w Rosji, która z powodzeniem wystrzeliła dwa prototypy rakiet suborbitalnych. Były to pierwsze prywatne starty w historii Rosji przeprowadzone na Dalekim Wschodzie. W tym roku rakieta Kamczatka-1 osiągnęła wysokość 10 km, a jej prędkość przekroczyła 600 m/s” – chwali się Space Energy w komunikacie.

Nacjonaliści rosyjscy wspierają Kamczatkę-1

Projektom Space Energy patronuje rosyjski „Front Ludowy”, nacjonalistyczna organizacja powstała w 2011 r. z inicjatywy rosyjskiego dyktatora. Od wojny Władimira Putina koordynuje działania wspierające agresję. W przypadku Space Energy chodzi o wykorzystanie projektów rakietowych firmy do celów wojskowych.

Makieta rakiety Kamczatka-1

Makieta rakiety Kamczatka-1

Foto: Space Energy

– W dalszym ciągu wspieramy start-up technologiczny Space Energy w ramach krajowego projektu „Kosmos”. Zapewniamy wsparcie informacyjne, promujemy rodzimą eksplorację kosmosu i pomagamy w przygotowaniu niezbędnej dokumentacji do zbliżającego się startu. Takie firmy oferują korzyści dla celów cywilnych, a w przyszłości również wojskowych. Umożliwiają nam na przykład szybkie dostarczanie na wymaganą orbitę satelitów Ministerstwa Obrony – zauważyła Natalia Malajkina, szefowa regionalnego „Frontu Ludowego” w Kraju Kamczackim.

Reklama
Reklama

Tymczasem państwowa korporacja Roskosmos planuje przeprowadzenie w tym roku pierwszego startu swojej nowej rakiety Sojuz-5. Wiążą się z nią duże nadzieje, ale zachodni eksperci uważają, że na obecnym rynku nie ma miejsca dla nowej rakiety nośnej, ponieważ jest to konwencjonalna, jednorazowa rakieta średniego zasięgu, podczas gdy USA i Chiny dysponują tańszymi rakietami wielokrotnego użytku.

Rosyjskie rakiety kosmiczne bez przyszłości

Według Erica Bergera, znanego amerykańskiego dziennikarza i obserwatora kosmosu z Ars Technica, nowy Sojuz-5 może wynieść na niską orbitę okołoziemską do 17,4 tony ładunku. Pod względem ładowności Sojuz-5 zajmuje zatem niszę pomiędzy rakietami Sojuz-2 i Angara-A5, które Rosja już eksploatuje. Popyt na rakietę tej klasy jest wysoce wątpliwy – uważa Amerykanin.

Czytaj więcej

Dlaczego rosyjska rakieta kosmiczna jest tak droga?

Liczba satelitów geostacjonarnych, wcześniej wynoszonych na orbitę przez rosyjską rakietę Proton, gwałtownie spadła. Kolejnym czynnikiem jest rosyjska inwazja na Ukrainę, która zmusiła wielu zachodnich operatorów satelitarnych do porzucenia rosyjskich rakiet nośnych.

Wcześniej w Rosji pojawiły się informacje, że Kreml postanowił konkurować z Elonem Muskiem i stworzyć własną rakietę wielokrotnego użytku Amur-SNG. Jej pierwszy start planowany jest jednak dopiero po 2030 r. Do tego czasu zachodni konkurenci będą już daleko z przodu.

Globalne Interesy
Starlink Elona Muska jak domek z kart? Nowe badania alarmują
Globalne Interesy
Gigant AI idzie na wojnę z Elonem Muskiem. Zbuduje konkurencję dla platformy X
Globalne Interesy
Amerykański gigant tnie tysiące etatów. Pracownicy dowiedzieli się przez pomyłkowego maila
Globalne Interesy
Koniec ery „dzieci TikToka”? Francja i Wielka Brytania chcą zakazu social mediów
Globalne Interesy
Unia wszczyna śledztwo w sprawie Groka. Platforma X Muska może zapłacić miliardy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama