Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie niezwykłe zasady wynagradzania Elona Muska wprowadziła firma SpaceX?
- Jakie ambitne, długoterminowe cele strategiczne firmy są bezpośrednio powiązane z tym pakietem?
- W jaki sposób przyznanie akcji uprzywilejowanych wpłynie na strukturę kontroli nad spółką?
- Jakie konkretne warunki musi spełnić Elon Musk, aby otrzymać ogromne wynagrodzenie?
Zarząd SpaceX zatwierdził plan wynagrodzeń dla założyciela firmy, Elona Muska. Szczegóły zostały ujawnione w poufnym oświadczeniu rejestracyjnym spółki, złożonym w ostatnich tygodniach w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), do którego dotarła agencja Reuters.
Wizja warta biliony. Marsjańskie „wszystko albo nic”
Łącząc wizje rodem z science-fiction z zobowiązaniami księgowymi, zarząd SpaceX zatwierdził w styczniu pakiet wynagrodzeń dla najbogatszego człowieka świata. Przewiduje on przyznanie 200 milionów uprzywilejowanych co do głosu akcji o ograniczonym obrocie, jeśli firma osiągnie wartość rynkową 7,5 biliona dolarów (to o połowę więcej niż najwięcej warta obecnie spółka publiczna – Nvidia) i ustanowi stałą ludzką kolonię na Marsie z populacją co najmniej 1 miliona osób – wynika z fragmentów oświadczenia rejestracyjnego firmy.
Czytaj więcej
Rynki finansowe elektryzują doniesienia o planowanym na czerwiec debiucie giełdowym SpaceX. Choć Elon Musk znany jest z nieprzewidywalności, inwest...
Pakiet motywacyjny Muska przewiduje także przyznanie do 60,4 miliona akcji o ograniczonym obrocie, jeśli SpaceX będzie obsługiwać centra danych w kosmosie o mocy obliczeniowej co najmniej 100 terawatów – to kolosalna ilość energii równa 100 000 gigawatów, czyli mocy około 100 000 reaktorów jądrowych o mocy jednego gigawata pracujących jednocześnie. Warto wspomnieć, że to akcje uprzywilejowane (10 głosów na jedną akcję), co oznacza, że po ich otrzymaniu Musk zyskałby niemal absolutną i niepodważalną kontrolę nad SpaceX.
Łączna wartość nowych akcji przy wycenie 7,5 bln dol. teoretycznie mogłaby wynieść od 900 miliardów do nawet 1,3 biliona dolarów. Jednak dokładna kwota zależy od stopnia rozwodnienia kapitału (emisji nowych akcji dla innych inwestorów i pracowników) w kolejnych latach.
Musk nie otrzyma jednak ani jednej akcji, jeśli firma nie osiągnie wygórowanych celów wyznaczonych przez zarząd, które nie są ograniczone konkretnym terminem, poza warunkiem jego dalszego zatrudnienia. Od 2019 r. Musk otrzymuje od SpaceX pensję w wysokości 54 080 dolarów rocznie.
Model ten, znany jako „wszystko albo nic”, stał się znakiem rozpoznawczym Muska, który rezygnuje z gwarantowanych premii na rzecz gigantycznych zysków z akcji w przypadku ekstremalnego sukcesu.
Wartość pakietu wynagrodzeń nie mogła zostać ustalona, ponieważ SpaceX jest spółką prywatną. SpaceX planuje pierwszą ofertę publiczną (IPO) w okolicach urodzin Muska 28 czerwca, podczas której firma mogłaby zostać wyceniona na około 1,75 biliona dolarów.
Według stanu na 31 grudnia Musk posiadał 68,8 miliona wcześniej przyznanych opcji na akcje serii B z ceną wykonania około 42 dolarów, które wygasają w 2031 r. Pozwala to Muskowi zainkasować zysk powyżej tej kwoty, jeśli wykona on opcje przed tą datą.
Majątek Muska jest już szacowany przez magazyn Forbes na 776 miliardów dolarów. Pomijając SpaceX, mógłby go ponad dwukrotnie powiększyć, jeśli zrealizuje odrębne, ambitne cele w Tesli, producencie samochodów elektrycznych, którym również zarządza. Zgodnie z oświadczeniem rejestracyjnym, w listopadzie posiadał około 20 proc. akcji tej spółki.
Poza granicami ziemskiej księgowości
Choć plan SpaceX oszałamia skalą, świat finansów widział już wcześniej rekordowe kontrakty. Sam Elon Musk uzyskał w 2018 r. pakiet w Tesli, wart wówczas ok. 56 mld dol. Plan ten uznawany dotąd za najbardziej ambitny, opierał się na wzroście kapitalizacji rynkowej Tesli z 50 mld dol. do 650 mld dol. Cel osiągnięto, choć wypłata była później przedmiotem sporów sądowych. Z kolei Sundar Pichai, prezes Alphabetu (Google) w 2019 r. otrzymał pakiet akcji wart ok. 280 mln dol. Był to jeden z najwyższych pakietów w historii Doliny Krzemowej, oparty jednak na klasycznych wynikach giełdowych, a nie na podboju nowych planet. Wcześniej najgłośniejszym przykładem wypłacania takich premii w akcjach był Lee Iacocca, który zgodził się na pensję w wysokości 1 dolara rocznie, w zamian za ogromne opcje na akcje, jeśli uratuje firmę przed bankructwem, co mu się udało.
Ekspert ds. wynagrodzeń kadry zarządzającej Eric Hoffmann, dyrektor ds. danych w firmie doradczej Farient Advisors zajmującej się ładem korporacyjnym, stwierdził, że nie zna niczego choćby w przybliżeniu porównywalnego w pakietach wynagrodzeń firm z tym, co uzyskał Musk. „Nie jestem fizykiem ani astronomem i nie wiedziałbym, od czego zacząć” – powiedział agencji Reuters. „Miarą jest to, czy zostało to już dokonane w historii ludzkości? Te rzeczy nie zostały. Więc to trudne”.
Czytaj więcej
Akcjonariusze Tesli zatwierdzili bezprecedensowy pakiet wynagrodzeń Elona Muska wart nawet bilion dolarów. Miliarder ma zwiększyć wartość spółki sz...
Obecnie SpaceX i Tesla de facto rywalizują o Muska, powiedział Hoffmann. Przypomniał, że jeszcze jesienią ubiegłego roku zarząd Tesli argumentował, iż musi hojnie wynagradzać Muska, aby utrzymać jego koncentrację na producencie samochodów. Tesla ujawniła wcześniej, że Musk groził wręcz odejściem z firmy, jeśli akcjonariusze nie zatwierdzą planu. – Interesujące w tej sytuacji jest to, że teraz SpaceX i Tesla, obie de facto kontrolowane przez Elona Muska, licytują się o jego uwagę – dodał Hoffmann.
Dyrektor ds. badań w Equilar, Courtney Yu, również zauważył, że cele kolonizacji Marsa i budowy kosmicznych centrów danych wyróżniają się, ponieważ nie przypomina sobie żadnej innej firmy – poza Teslą – która stosowałaby wskaźniki wykraczające poza standardowe, takie jak zysk czy przychody, przy ustalaniu wynagrodzenia CEO.
Takie podejście budzi jednak kontrowersje wśród specjalistów od ładu korporacyjnego. Zwracają oni uwagę, że uzależnienie wynagrodzenia od tak odległych i ryzykownych celów może skłaniać do nadmiernego ryzyka finansowego i zaniedbywania bieżącej rentowności na rzecz medialnych projektów.