Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego globalny koncern motoryzacyjny przejął pełną kontrolę nad producentem robota Atlas.
- Jak człowiek wypadł w bezpośredniej rywalizacji z maszyną i co ten pojedynek mówi o przyszłości ludzkiej pracy.
- Co obecnie hamuje rozwój w pełni autonomicznych robotów ogólnego przeznaczenia.
Decyzja o wykupieniu blisko 10 proc. udziałów od SoftBank Group za kwotę 325 mln dol. to strategiczny ruch dla motoryzacyjnego koncernu. Hyundai Motor Group zyska pełną, samodzielną władzę nad Boston Dynamics, a więc firmą, która uznawana jest za „król robotyki”. Transakcję muszą jeszcze zatwierdzić zarządy kluczowych spółek zależnych – w tym Hyundai Motor, Kii oraz Hyundai Mobis.
Więcej maszyn niż ludzi
Boston Dynamics po tej transakcji będzie wart około 3,4 mld dol., co stanowi ponad trzykrotny wzrost w porównaniu do wyceny z grudnia 2020 r. To właśnie wtedy Hyundai po raz pierwszy kupił 80-proc. pakiet kontrolny spółki. W ramach obecnego porozumienia dojdzie także do strukturalnych przetasowań badawczych. Hyundai odsprzeda SoftBankowi za około 100 mln dol.. Robotics & AI Institute – wspólne centrum badawcze założone w 2022 r., w które koreańskie spółki zainwestowały dotychczas 424 mln dol.
Pełna własność oznacza dla Hyundaia znacznie większą elastyczność decyzyjną. Jest to kluczowe w obliczu komercjalizacji flagowego robota Atlas, którego wersję produktową zaprezentowano na targach CES 2026. Popyt komercyjny okazał się olbrzymi – wszystkie dostawy zaplanowane na br. zostały w pełni zarezerwowane. Pierwsze jednostki trafiają już bezpośrednio do Robotics Metaplant Application Center oraz laboratoriów Google DeepMind. Ambicje koncernu sięgają jednak dalej. Do 2028 r. w Stanach Zjednoczonych ma powstać nowoczesny zakład produkcyjny, zdolny do wytwarzania aż 30 tys. robotów Atlas rocznie. Tak dynamiczny rozwój ma przygotować grunt pod debiut Boston Dynamics na nowojorskim parkiecie Nasdaq, który według obserwatorów rynku może nastąpić już w przyszłym roku.
Koreańczycy wiedzą, co robią, bo fala boomu na humanoidalne maszyny na świecie przybiera na sile. O perspektywie tego sektora może świadczy przypadek Figure AI. Start-up w II kwartale br. przekroczył symboliczną, historyczną barierę: liczba autonomicznych robotów w firmie przewyższyła liczbę pracujących tam ludzi. Przedsiębiorstwo dysponuje obecnie flotą około 740 humanoidów, podczas gdy kadra pracownicza liczy 660 osób. Tempo powiększania zasobów maszynowych ma charakter wykładniczy, podczas gdy dynamika rekrutacji ludzi wyraźnie wyhamowała.
Czytaj więcej
Wprowadzenie humanoidalnych robotów i przekwalifikowanie pracowników pozwoli na uniknięcie zamykania starszych fabryk w obliczu rosnącej presji azj...
Humanoidy nie zastąpią człowieka?
Prawdziwym testem możliwości nowej technologii okazał się dziesięciogodzinny konkurs sortowania paczek, zorganizowany w siedzibie Figure AI w San Jose. Ludzki pracownik, stażysta Aimé Gérard, wygrał z humanoidem Figure 03 minimalną przewagą, obsługując 12,9 tys. paczek, gdy robot w tym czasie przyjął ich o ok. 200 sztuk mniej. Choć człowiek udowodnił wyższość swojej zręczności, sukces okupiony był skrajnym zmęczeniem fizycznym i niemalże złamanym przedramieniem. Robot natomiast nie wykazywał żadnych oznak zużycia materiałowego czy spadku efektywności. Po zakończeniu oficjalnego wyzwania maszyny kontynuowały pracę bez przerwy przez kolejne 200 godzin, sortując blisko ćwierć miliona paczek bez jakiejkolwiek ludzkiej interwencji. Pokazuje to, że w kwestii wydajności roboty stają się dla ludzi bezkonkurencyjne.
Mimo tak spektakularnych doniesień z rynku kapitałowego i laboratoriów, środowisko inżynieryjne zaleca daleko idącą powściągliwość. Eksperci na Robotics Summit w Bostonie otwarcie przyznali, że wciąż istnieje ogromna przepaść między obietnicami a realnymi, autonomicznymi zdolnościami androidów. Choć reklamy firm takich jak chińskie AgiBot czy Matrix Robotics kreują wizje robotów idealnie serwujących kawę, witających gości i oprowadzających po obiektach, rzeczywistość bywa znacznie bardziej prozaiczna. Większość pokazywanych publicznie maszyn jest wciąż sterowana zdalnie przez operatorów lub realizuje powtarzalne, sztywne algorytmy.
Czytaj więcej
Chiński koncern BYD wchodzi w sektor robotyki humanoidalnej. Firma chce, by autonomiczne maszyny stały się nowym filarem biznesu – od obsługi klien...
Analitycy zauważają, iż główną barierą w rozwoju robotów ogólnego przeznaczenia, takich jak Tesla Optimus czy AEON od Hexagon Robotics, jest brak odpowiedniej ilości rzeczywistych danych treningowych, niezbędnych do uczenia modeli AI. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje precyzyjna, ludzka manipulacja przedmiotami, wysokie koszty produkcji oraz niska efektywność energetyczna. Raport Stanford Emerging Technology Review jednoznacznie wskazuje, że wiele zadań dedykowanych dziś humanoidom można efektywniej i bezpieczniej zrealizować za pomocą prostszych maszyn specjalistycznych.