Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany w strategii Apple zwiastuje objęcie sterów przez nowego prezesa?
- Czym ma się charakteryzować pierwszy w historii składany iPhone?
- Jakie są długoterminowe ambicje nowego lidera i nad jakimi futurystycznymi produktami pracuje koncern?
W Dolinie Krzemowej dobiegła końca epoka Tima Cooka. We wtorek, 1 września, stery w Apple oficjalnie objął John Ternus, dotychczasowy starszy wiceprezes ds. inżynierii sprzętu. Przejęcie władzy, zapowiedziane w kwietniowym planie sukcesji, zamyka 15-letnią kadencję Cooka, który przekształcił koncern w najbardziej wartościową spółkę giełdową świata, a sam obejmuje teraz funkcję przewodniczącego wykonawczego rady dyrektorów.
Pierwszy test Ternusa
Już pierwszego dnia urzędowania nowy dyrektor generalny skierował do pracowników specjalną notatkę, mobilizując zespół przed nadchodzącym wydarzeniem. „W przyszłym tygodniu czeka nas ogromna premiera, która będzie zjawiskowa. Dziękuję za wszystko, co zrobiliście, aby to umożliwić” – napisał Ternus. Podkreślił też zasługi poprzednika: „Mieliśmy wielkie szczęście, że mieliśmy dyrektora generalnego, który kierował się wartościami, przyzwoitością i człowieczeństwem. Wszyscy na tym zyskaliśmy i jestem niezwykle wdzięczny, że pozostanie naszym przewodniczącym wykonawczym”.
Z kolei Tim Cook, który w przeddzień formalnego odejścia spotkał się z pracownikami w sklepie Apple Visitor Center, nie krył zaufania do następcy. „Czuję ogromny spokój, oddając stery komuś tak błyskotliwemu, wspaniałemu i zdolnemu jak John. Niewielu ludzi rozumie, czego potrzeba, aby tworzyć produkty zmieniające świat tak, jak rozumie to John” – przekazał Cook w pożegnalnym liście do załogi.
Czytaj więcej
Fani sprzętów z logo nagryzionego jabłka od czwartku muszą głębiej sięgać do kieszeni. Gigant z Cupertino skokowo podniósł ceny urządzeń. Powód? Be...
Ale to przyszła środa, 9 września, będzie dla Ternusa pierwszym i największym jak dotąd testem, bo podczas dorocznej konferencji „Surprise and Shine” uwaga branży skupi się na premierze nowych urządzeń z logo nadgryzionego jabłka. To właśnie wtedy zadebiutuje pierwszy w historii firmy składany smartfon – iPhone Ultra. Urządzenie ma zaoferować 7,8-calowy elastyczny ekran wewnętrzny, 5,3-calowy ekran pomocniczy, 2-nanometrowy procesor A20 Pro, 12 GB RAM-u oraz podwójny aparat z matrycami 48 MP. Szacowana cena na poziomie co najmniej 2000 dol. wprowadzi markę do wąskiego segmentu ultra-premium.
Gigantyczne zarobki i ambitne plany
Podczas premiery firma z Cupertino zaprezentuje też flagowce iPhone 18 Pro i Pro Max z układem A20 Pro, modemem nowej generacji i Face ID ukrytym pod wyświetlaczem; model Pro Max zyska ponadto obiektyw ze zmienną przysłoną, zapewniający optyczny efekt bokeh. Premiera tańszych wersji bazowych została przesunięta na początek 2028 r. Na scenie zadebiutują również zegarki Apple Watch Series 12 z czujnikiem zdrowotnym w pasku i ceramiczną kopertą, Watch Ultra 4 oraz słuchawki AirPods 5 z opcją aktywnej redukcji szumów (ANC).
Równie ważny będzie wymiar software'owy. Wraz z debiutem iOS 27 koncern wdroży udoskonaloną generatywną Siri, by nawiązać równorzędną walkę z chatbotami OpenAI czy Anthropic. Z kolei odświeżony iPad mini z ekranem OLED i głośnikami wibracyjnymi trafi do sprzedaży pod koniec października.
Ale równie mocno jak premiera sprzętów obserwatorów branży przyciągają duże pieniądze oraz plany koncernu na przyszłość. Chodzi o zarobki nowego prezesa. Pakiet wynagrodzenia Johna Ternusa na rok fiskalny 2027 wyniesie około 58 mln dol. Kwota ta obejmuje 3 mln dol. pensji podstawowej oraz akcje o wartości 55 mln dol., z czego 75 proc. powiązano ze stopą zwrotu na tle indeksu S&P 500, a resztę ze stażem. Za rok 2026 Ternus otrzyma też 2,5 mln dol. w akcjach. Z kolei Tim Cook jako executive chairman zainkasuje 47 mln dol. (pensja 2 mln dol. i 45 mln dol. w akcjach) – wobec 74,3 mln dol. w 2025 r.
Czytaj więcej
Apple ponownie zostało najdroższą spółką świata, wyprzedzając Nvidię. To sygnał, że po dwóch latach dominacji producentów chipów inwestorzy coraz w...
Inżynierskie korzenie nowego prezesa zwiastują skupienie na przełomowym sprzęcie. Sam Ternus w pierwszym liście dał jasno do zrozumienia, że jego ambicje wykraczają poza najbliższe premiery.
„Jestem równie podekscytowany tym, co przed nami, w tym niesamowitymi produktami, nad którymi już pracujemy, oraz tymi, których jeszcze nawet sobie nie wyobraziliśmy, a które wspólnie wymyślimy i stworzymy” – podkreślił. O co chodzi? W laboratoriach Apple dojrzewają już ponoć słuchawki AirPods z kamerami, inteligentne okulary smart glasses, dotykowe laptopy czy domowe roboty.