Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką technologię skrywa iPhone Ultra i dlaczego dostępność pierwszego „składaka” Apple będzie ograniczona.
- Jakie innowacje w procesorze 2 nm i aparacie fotograficznym zdefiniują serię iPhone 18 Pro oraz jego cenę.
- W jaki sposób zmiana na stanowisku CEO wpłynie na strategię Apple i politykę cenową w ekosystemie App Store.
Głównym bohaterem wrześniowego keynote’u w Apple Park bezsprzecznie ma zostać iPhone Ultra – pierwsze składane urządzenie z logo nadgryzionego jabłka. Sprzęt w formie książkowej łączy zewnętrzny ekran o przekątnej od 5,3 do 5,5 cala z rozkładanym panelem wewnętrznym sięgającym 7,8 cala. Aby uzyskać rekordowo smukłą obudowę po złożeniu, inżynierowie zrezygnowali z modułu Face ID na rzecz czytnika Touch ID w przycisku bocznym oraz podwójnego aparatu głównego. Konstrukcję spina nowatorski zawias wykonany ze stopu ciekłego metalu, mający zagwarantować ekran niemal pozbawiony widocznego zagięcia.
Co pokaże John Ternus?
„Składak” ma być tylko jednym z elementów środowego wydarzenia. Równolegle Apple szykuje tradycyjne, flagowe smartfony: iPhone 18 Pro oraz iPhone 18 Pro Max. Sercem obu konstrukcji zostanie układ A20 Pro wyprodukowany przez TSMC w nowatorskim procesie technologicznym 2 nm w architekturze tranzystorów Gate-All-Around. Ma on przynieść około 18-procentowy skok wydajności i aż o 30 proc. wyższą efektywność energetyczną w zestawieniu z generacją A19 Pro. Na pokładzie znajdzie się 12 GB pamięci RAM oraz autorski modem 5G C2, który definitywnie eliminuje komponenty od firmy Qualcomm.
Wizualnie użytkownicy od razu dostrzegą o około 35 proc. węższą „dynamiczną wyspę” oraz odświeżoną paletę barw (m.in. jasny błękit Sky Blue i głęboką wiśnię Dark Cherry). Prawdziwym przełomem ma być jednak moduł fotograficzny. Główny aparat 48 MP zyska mechaniczną, zmienną przysłonę umożliwiającą fizyczne sterowanie wiązką światła docierającą do matrycy. Funkcja ta pozwoli na uzyskanie w pełni naturalnego, optycznego efektu bokeh. Choć nie ma jeszcze pewności, czy mechanizm nie zostanie zarezerwowany wyłącznie dla większego modelu Pro Max z racji ograniczeń przestrzennych obudowy, sam krok w stronę profesjonalnej optyki jest czytelnym sygnałem dla rynku.
Czytaj więcej
John Ternus przejął właśnie stery w Apple, a już 9 września czeka go pierwszy wielki test – premiera nowej generacji urządzeń. 51-letni inżynier, k...
Uzupełnieniem prezentacji będą zegarki Apple Watch Series 12 (z nowym procesorem S, powracającą opcją obudowy ceramicznej i ciągłym pomiarem tętna), Apple Watch Ultra 4 oraz słuchawki AirPods 5 oferowane z aktywną redukcją hałasu (ANC) lub bez niej. Do przedsprzedaży urządzenia trafią w sobotę 12 września – termin celowo przesunięto z tradycyjnego piątku, by uniknąć zbieżności z 25. rocznicą zamachów z 11 września.
Czytaj więcej
Okulary tłumaczące mowę w czasie rzeczywistym, szczotka do zębów pokazująca miejsca, które trzeba domyć i współpracujące ze sobą roboty domowe – co...
Cena może być barierą
Ale największą barierą dla konsumentów mogą okazać się koszty zakupu. Złożoność produkcji mikroukładów w litografii 2 nm, rosnące ceny kości pamięci oraz integracja kosztownych komponentów foto bezpośrednio przekładają się na marże. Według szacunków analityków „The Wall Street Journal” oraz firmy TrendForce, wyjściowa cena iPhone’a 18 Pro wzrośnie do poziomu 1249-1299 dol. W praktyce oznacza to skok o 150-200 dol. względem wyceny zeszłorocznej, która startowała od 1099 dol. Jeszcze głębiej do portfela będą musieli sięgnąć chętni na iPhone’a 18 Pro Max – jego cena szacowana jest na 1349-1399 dol. Prawdziwy szok cenowy wywoła jednak składany iPhone Ultra. Jego bazowa cena ma przekraczać 2000 dol., a topowe konfiguracje z największą przestrzenią dyskową mogą kosztować ponad 3000 dol.
Niewątpliwie ceny to wyzwanie. Sprawdziliśmy w Google Trends i już teraz kluczowe pytania wpisywane do popularnej wyszukiwarki internetowej w segmencie technologii to właśnie „cena iPhone'a 18”. Nad Wisłą zainteresowanie takim hasłem w ciągu ostatniej doby skoczyło o ponad 600 proc.
Na drodze do rynkowego sukcesu „składaka” stoją jednak potężne wyzwania technologiczne. Apple nakazało dostawcom przygotowanie łańcuchów pod wolumen 8-10 mln sztuk, licząc na powiększenie światowego rynku składanych smartfonów o 20-30 proc. w 2026 r. Tymczasem raporty Nikkei Asia wskazują, że pod koniec sierpnia dzienna produkcja zamykała się w zaledwie kilkuset egzemplarzach. Wąskim gardłem okazały się normy jakości Apple dotyczące płaskości panelu OLED i wytrzymałości zawiasu. W efekcie analitycy spodziewają się drastycznie ograniczonej dostępności urządzenia w pierwszych tygodniach sprzedaży.
Czytaj więcej
Po 15 latach Tim Cook ustąpił ze stanowiska dyrektora generalnego Apple, przekazując stery Johnowi Ternusowi. Nowy prezes już 9 września poprowadzi...
Rewizja polityki App Store
Ale wiraży dla firmy z logo nadgryzionego jabłka jest więcej. Kluczowy znak zapytania to przywództwo Johna Ternusa. Wrześniowa gala to moment symbolicznego przełomu w zarządzaniu korporacją. Ternus, który objął fotel dyrektora generalnego 1 września po 15-letniej kadencji Tima Cooka, po raz pierwszy stanie w blasku reflektorów jako publiczna twarz firmy. W wewnętrznej notatce do zespołu nazwał to wydarzenie „fenomenalnym” i „ogromnym”. Ustępujący Tim Cook, który zwolnił już gabinet w Sekcji 7 kampusu, nie pojawi się w promocyjnym wideo – transmisję obejrzy na terenie Apple Park. Nie oznacza to jednak jego całkowitego zniknięcia. Obejmując funkcję przewodniczącego wykonawczego (executive chairman) rady nadzorczej, wynegocjował pakiet o docelowej wartości ok. 47 mln dol. na rok fiskalny 2027. Nowy sternik, John Ternus, otrzyma z kolei pakiet o wartości docelowej 58 mln dol., silnie uzależniony od notowań Apple w indeksie S&P 500.
Ternus przejmuje stery w czasie głębokiej przebudowy struktur i roszad w kadrze (z firmą pożegnali się m.in. Jeff Williams, Kate Adams i Jennifer Bailey). Przed nowym prezesem stoi zadanie wykręcenia jeszcze wyższych marż w obliczu rosnących wydatków kapitałowych. Wraz z wiceprezesem Eddy Cue koncern planuje już rewizję polityki App Store – w grę wchodzi podwyższenie 99-dol. opłaty rocznej dla deweloperów lub narzucenie dodatkowych opłat subskrypcyjnych zależnych od generowanego ruchu sieciowego. Analitycy sugerują, że gigant z Cupertino pod rządami Ternusa będzie chciał agresywnie monetyzować każdy segment swojego ekosystemu. Premiera 9 września – w planach potentata do początku 2027 r. jest aż 14 nowych urządzeń, w tym dotykowy MacBook Ultra i urządzenia z panelem OLED – to zatem dopiero początek.
Ta treść jest częścią płatnego partnerstwa z Google mającego na celu promocję Google Trends