Twórcy gry, po tym jak spółka ogłosiła, że tytuł na rynku nie pojawi się 19 listopada jak planowano, ale dopiero 10 grudnia, zaczęli dostawać poważne pogróżki. Psycho-fani grożą nawet śmiercią – alarmuje serwis „The Verge”.

CZYTAJ TAKŻE: Ciemna strona producentów gier. Muszą sięgać po crunch

Ekipa CD Projekt zwróciła się już do swoich fanów o wyrozumiałość. „Jesteśmy ludźmi, takimi jak wy” – napisał na Twitterze Andrzej Zawadzki, jeden z twórców Cyberpunka. W apelu do społeczności graczy zaznaczył: „Rozumiem, że czujesz się zły, rozczarowany i chcesz wyrazić swoją opinię na ten temat, ale wysyłanie pogróżek śmierci jest absolutnie niedopuszczalne”.

Zawadzki ujawnił jakiej treści docierają do pracowników CD Projekt. Psycho-fani piszą m.in.: „wiem gdzie mieszkasz, wypuście grę, albo zginiesz”, „będziemy prześladować ciebie i twoją rodzinę”, czy „spalę cię żywcem”.

CZYTAJ TAKŻE: Premiera “Cyberpunka” przesunięta. Analitycy oceniają, akcje tanieją

Gra polskiego studia nie ma szczęścia. Została już trzykrotnie opóźniona (pierwotnie premiera miała nastąpić 16 kwietnia), co więcej, ostatnio głośno było o toksycznych warunkach pracy w studiu (pod koniec września wprowadzono obowiązkowe nadgodziny). – Mamy w rękach niesamowitą grę, a dodatkowe 21 dni pomoże nam i długoterminowo wesprze sprzedaż – deklaruje Adam Kiciński, prezes CD Projekt.