Chińczycy stworzyli grę, w której zabijasz protestujących w Hongkongu

„Wszyscy biją zdrajców” (z ang. Everyone Hit the Traitors) – pod takim tytułem na stronie http://www.dalaoshu.net uruchomiono niezwykle kontrowersyjną przeglądarkową grę wideo.

Stworzony przez Chińczyków tytuł pozwala likwidować tłumy protestujących, nazywanych w grze zdrajcami. Produkcja, wzorowana m.in. na popularnej grze „Plants vs. Zombies”, daje użytkownikowi możliwość walki z nacierającym tłumem m.in. przy użyciu kija bejsbolowego czy klapka. Uderzając w poszczególnych protestujących za pomocą kliknięć myszką dochodzi się do etapu, w którym walczy się z tzw. bossem na danym poziomie gry. Rolę owych bossów twórcy bulwersującej gry przypisali faktycznym postaciom znanym z protestów w Hongkongu, ale aktywistów przedstawiono w formie karykaturalnej.

CZYTAJ TAKŻE: Protestujący w Hongkongu wykorzystują przeciw policji lasery

Gra, adresowana do chińskich odbiorców, oczywiście jest bezpłatna, a do tego opatrzona odpowiednimi komentarzami, jak np. „Hongkong jest częścią China i obce siły nie mogą się wtrącać w jego wewnętrzne sprawy”. Dodatkowo w grze pojawiają się obrazki z komiksu, który przedstawia m.in. owe obce siły Zachodu, które inspirują protesty i nagradzają ich uczestników pieniędzmi za zabijanie policjantów, popełnienie samobójstwa. Gazety związane z Pekinem podają, że gra cieszy się popularnością w chińskich serwisach społecznościowych, takich jak WeChat, Weibo i Zhihu.

O grze „Wszyscy biją zdrajców” napisał m.in. „South China Morning Post” i wskazuje, że tytuł ten może być odpowiedzią na dwie inne gry, które pozwalają wcielić się w uczestników hongkońskich protestów – „Liberate Hong Kong” („Wyzwolić Hongkong”) i „Karma”, które czekają na zatwierdzenie do dystrybucji na platformie Steam. Jak donosi serwis gamingowy Gizmodo, publikacja tych tytułów została wstrzymana z uwagi na „potencjalnie nielegalne i kontrowersyjne treści”.

CZYTAJ TAKŻE: Pekin może obserwować 100 mln osób za pomocą partyjnej aplikacji

Prodemokratyczne protesty w Hongkongu trwają już pół roku. W miniony weekend na ulice miasta wyszło 800 tys. ludzi. Choć manifestacja miała być pokojowa, policja zatrzymała kilkanaście osób.

Demonstracje to efekt ogłoszenia projektu ustawy, która pozwala na ekstradycję obywateli Hongkongu do Chińskiej Republiki Ludowej. Tymczasem, zgodnie z umowami międzynarodowymi, do 2047 r. to terytorium to ma mieć status Specjalnego Regionu Administracyjnego.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Fitjob znajdzie żakom miejsce, gdzie sobie dorobią

Aplikacja na dorywcze stanowiska bez wysyłania CV, rozmów telefonicznych i spotkań z przyszłym pracodawcą, ...

Ćwierć biliona dolarów na startupy

Ubiegły rok był rekordowy pod względem inwestycji w innowacyjne startupy na świecie. Jednak inwestorzy ...

HP i Xerox łączą siły

Giganci na rynku drukarek będą ściśle współpracować. I to nie tylko w sektorze druku, ...

Amazon idzie na zwarcie z Netfliksem i Disney+

Prezes Amazon Studios Jennifer Salke poinformowała, że większość nowych filmów studia będzie od razu ...

To będzie hit. Po Pokemon Go, czas na grę uliczną z Harrym Potterem

Niantic, studio stojące za sukcesem gry na smartfony „Pokemon Go”, która wykorzystuje technologię rozszerzonej ...

Powstaje kobiecy LinkedIn

Założycielka Nasty Gal – popularnego sklepu internetowego z ubraniami dla kobiet, Sophia Amoruso, wprowadza ...