Pekin może obserwować 100 mln osób za pomocą partyjnej aplikacji

Prezydent Xi Jinping pozdrawia z ulicznego ekranu z okazji 70-lecia Chin Ludowych
Bloomberg

Aplikacja mobilna Komunistycznej Partii Chin „Study the Great Nation” może mieć dostęp do wiadomości, zdjęć, kontaktów i historii przeglądania internetu ponad 100 milionów użytkowników.

Powstała w lutym i od tego czasu jest najczęściej pobieraną darmową aplikacją w Chinach. Korzystanie z niej jest obowiązkowe wśród urzędników państwowych oraz dziennikarzy, którzy muszą zdać test o życiu prezydenta Chińskiej Republiki Ludowej (dostępny w aplikacji), jeśli chcą otrzymać kartę prasową, umożliwiającą wykonywanie zawodu.

CZYTAJ TAKŻE: Twoja twarz brzmi znajomo, czyli blisko totalnej inwigilacji

Niemiecka firma Cure 53, przeprowadziła badanie zlecone przez Otwarty Fundusz Technologii (OTF), czyli finansowany przez rząd Stanów Zjednoczonych program, który ma wspierać globalną wolność internetu i technologii.

Eksperci odkryli, że rządowi programiści celowo wykorzystali słabe szyfrowanie i uwierzytelnianie biometryczne. Dodatkowo aplikacja przechowuje pliki w pamięci telefonu w taki sposób, aby inne aplikacje mogą odczytać dostępne dane. Chiński rząd jest więc w stanie z łatwością je odczytać. Amerykański portal „TheNextWeb” zauważa także, że raport sygnalizuje dostęp władz do lokalizacji użytkowników.

CZYTAJ TAKŻE: Chiny prześwietlają smartfony turystom

Adam Lynn, dyrektor ds. Badań w OTF, powiedział w wywiadzie dla „Washington Post”: – Bardzo rzadko zdarza się, że aplikacja wymaga takiego poziomu dostępu do urządzenia i nie ma żadnych powodów do posiadania tak szerokich uprawnień.

Firma Cure 53 zastrzega jednak, że nie ma dowodów na to, że dane użytkowników zostały wykorzystane przez chiński rząd.

CZYTAJ TAKŻE: Maszyna wykrywająca korupcję okazała się zbyt skuteczna

Raport nie wpływa dobrze na technologiczny wizerunek Chin. Podobna sytuacja miała miejsce niedawno, gdy straż graniczna w rejonie Xinjiang instalowała program do skanowania telefonu turystów, przekraczających granice. Aplikacja ściągała z urządzeń wszystkie połączenia, wiadomości, e-maile oraz poszukiwała w nich “niebezpiecznych” treści.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Kobiety zawładną kinem w 2020 roku. Nawet Bond zmieni płeć

Wiele z nadchodzących superprodukcji będzie wyreżyserowanych przez panie, a na ekranach częściej zobaczymy aktorki. ...

Naukowcy z Cambridge: Koronawirusa pomoże wykryć czytanie

Badacze z renomowanego Uniwersytetu w Cambridge sprawdzają, czy da się stworzyć narzędzie do wykrywania ...

Chińskie firmy prywatne chcą podbić kosmos

W ciągu dwóch lat wystrzelą swoje rakiety cztery prywatne firmy z Państwa Środka, dla ...

Rosjanin szmuglował instrukcje do F-16. Tłumaczenie zwala z nóg

Rosjanin Oleg Tiszczenko więziony jest w hrabstwie Weber w stanie Utah. Amerykańskie władze oskarżają ...

Zwroty od firm zaleją e-sklepy. Efekt nowych przepisów

Od 1 czerwca jednoosobowe przedsiębiorstwa będą mogły zwracać towar kupiony online i korzystać z ...

CD Projekt przesuwa premierę Cyberpunka. „Przepraszamy”

Najbardziej wyczekiwana gra polskiego studia nie zadebiutuje 17 września. Nowy termin to 19 listopada. „Przepraszamy ...