Panika na akcjach CD Projektu. Wyparowało 2,5 mld zł

mat. pras.

Kurs CD Projektu spadał podczas piątkowej sesji aż o 12 proc. To efekt informacji, że „Cyberpunk 2077” – najbardziej wyczekiwana na świecie gra – nie zadebiutuje 16 kwietnia. Premierę przełożono na 17 września.

Tylko w pierwszej połowie sesji obroty jej akcjami zbliżyły się do gigantycznej wartości 0,5 mld zł. Stanowiło to niemal dwie trzecie obrotów na całej giełdzie. Po południu akcje wyceniano na 254 zł po spadku o 10 proc. Oznacza to kapitalizację rzędu 24,5 mld zł. Zanim przełożono premierę spółka była warta 27 mld zł.

– Bezsprzecznie to negatywna informacja. Rewizja oczekiwań wyników in minus na 2020 rok jest nieunikniona. Część rynku mogła zakładać termin premiery wersji multiplayer w 2021 roku, a kolejnego AAA singleplayer w 2023 roku. W kwestii pierwszego terminu zarząd wypowiedział się, że jest mało prawdopodobny. Drugi z terminów również może być przesunięty w prognozach. Obie kwestie mają negatywny wpływ na wycenę – komentuje Kamil Jędrej, analityk Noble Securities.

CZYTAJ TAKŻE: CD Projekt przekłada premierę „Cyberpunka”. Aż o pięć miesięcy

– To decyzja trudna, ale słuszna – przekonywał na zwołanej błyskawicznie wczoraj wieczorem telekonferencji Adam Kiciński, prezes CD Projektu. Podkreślał, że przedstawiciele studia byli zgodni co do tego, że należy podjąć taką decyzję. – Ta decyzja w perspektywie długoterminowej będzie korzystana dla spółki. Stawiamy na jakość. Gra jest wprawdzie kompletna i można ją przejść od początku do końca, ale wymaga jeszcze wiele pracy, chcemy żeby była w pełni doszlifowana – podkreślał Kiciński.

Przypomniał, że „Cyberpunk” to największy i najbardziej ambitny projekt spółki. – 17 września 2020 r. to dobre „okno” na premierę – ocenił prezes.

CD Projekt deklaruje, że będzie regularnie informować o postępach w przygotowaniu gry. Zarząd ocenia, że wrześniowa data premiery nie wiążę się z większą konkurencją niż wcześniejszy, kwietniowy termin. Studio podkreśla, że te dodatkowe miesiące to optymalny czas na doszlifowanie gry.

CZYTAJ TAKŻE: CD Projekt przeskakuje banki. Jest już wart ponad 27 mld zł

„Night City jest ogromne, zróżnicowane i pełne przygód; biorąc pod uwagę jego skalę i złożoność uznaliśmy, że potrzebujemy więcej czasu, aby zakończyć testowanie, usunąć usterki i nadać grze ostateczny szlif. Chcemy, aby Cyberpunk 2077 był ukoronowaniem naszej pracy na obecnej generacji konsol. Decyzja o przełożeniu premiery da nam kilka cennych miesięcy, których potrzebujemy, by gra mogła zasłużyć na miano doskonałej” – tak uzasadnia studio w raporcie, który został opublikowany w czwartek wieczorem.

Wśród analityków nie brak opinii, że sama decyzja o przełożeniu premiery ma wprawdzie wydźwięk negatywny, ale w perspektywie długoterminowej zmieni niewiele. Eksperci przypominają, że premierę trzeciej części „Wiedźmina” też przesuwano i w efekcie giełdowe studio dostarczyło grę świetnie dopracowaną, która okazała się hitem rynkowym i poniosła notowania CD Projektu na wysokie poziomy. Pytanie czy tak będzie również w przypadku „Cyberpunka”?

Eksperci przypominają, że premierę trzeciej części „Wiedźmina” też przesuwano i w efekcie giełdowe studio dostarczyło grę świetnie dopracowaną

Jest to prawdopodobne, ale z drugiej strony obecna wycena może już uwzględniać sukces gry. A przynajmniej takie wnioski nasuwają się z analizy rekomendacji, które w ostatnim czasie trafiły na rynek. Co więcej, niewykluczone, że brokerzy po przełożeniu premiery będą rewidować swoje szacunki. Na razie jednak żaden nowy raport analityczny na rynek nie trafił.

„Patrząc na to ile trwała produkcja „Cyberpunka” (około 8 lat), okres ten oraz kalendarz wydawniczy innych produkcji nie powinien negatywnie przełożyć się na monetyzację tego tytułu” – napisali w piątkowym biuletynie analitycy DM BDM. Zwracają też uwagę, że dzięki netflixowemu serialowi „Wiedźmin” aktualna sprzedaż trzeciej części tej gry autorstwa CD Projektu wygląda bardzo obiecująco. Paradoksalnie więc przesunięcie premiery „Cyberpunka” ma też swoje plusy – wydłuży się bowiem cykl życia „Wiedźmina”, a było zagrożenie że produkcja ta będzie kanibalizowana przez „Cyberpunka”.

CZYTAJ TAKŻE: W Cyberpunku 2077 wystąpią światowe gwiazdy muzyki

Informacja o przełożeniu premiery trafiła na rynek w czwartek po godz. 18. Zauważyliśmy jednak, że około dwóch godzin wcześniej na jednym z forów inwestycyjnych pojawił się post internauty z informacją o tym, że premiera będzie przełożona. Wówczas żaden z formowiczów na nią merytorycznie nie zareagował, ponieważ nic nie wskazywało, aby miała pokrycie w rzeczywistości. Jednak w obliczu późniejszego raportu bieżącego rodzi się pytanie czy informacja wypłynęła wcześniej na rynek? Zapytaliśmy o to Komisję Nadzoru Finansowego.

– Urząd na bieżąco monitoruje prawidłowość wypełniania obowiązków informacyjnych przez emitentów, w tym w szczególności w zakresie rozporządzenia MAR i ustawy o ofercie publicznej, a w przypadku wątpliwości co do prawidłowości wykonywania tych obowiązków podejmuje stosowne działania. Dotyczy to także wspomnianego przez panią redaktor przypadku – odpowiedział nam Jacek Barszczewski, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rzecz o Innowacjach: Odkrywam świat

Są jak dzieci – kapryszą, dają w kość, wyprowadzają z równowagi, ale jednocześnie są ...

Robot baristą i kelnerem. W pandemii gastronomia wkracza w nową erę

Koronawirus wydaje się znacząco przyspieszać automatyzację zajęć, które wydawałoby się, są jednak zarezerwowane dla ...

Portal Airbnb walczy o fanów lalki Barbie

Spełnia się marzenie każdej miłośniczki Barbie. Portal Airbnb oferuje nocleg w prawdziwym domku dla ...

Telewizory do wymiany. Czy producenci są gotowi?

Nowe dane o rynku telewizorów potwierdzają, że część Polaków będzie zmuszona wymienić odbiornik lub ...

Furtka do danych, klucz w Ameryce

Koncerny zawiadujące danymi milionów ludzi i instytucji znajdują się pod presją rodzimych państw, by ...