Microsoft przejął polskiego producenta gier? Wiele na to wskazuje

Krisztian Bocsi/Bloomberg

W polskiej branży gier wideo wrze. Nieoficjalnie mówi się, że gigant z Redmond kupił właśnie jednego z rodzimych game developerów.

Na razie wszyscy nabrali wody w usta, ale według plotek może chodzić o potężną transakcję z udziałem któregoś z wiodących studiów w naszym kraju. Choć spekuluje się nawet o CD Projekt, 11bit studios, Bloober Team i Techlandzie, to wiele wskazuje na to, że – o ile faktycznie doszło lub lada moment dojdzie do akwizycji – padnie na inną spółkę.

CZYTAJ TAKŻE: Microsoft zainwestuje nad Wisłą miliard dolarów

Na razie wszystko jest w sferze domysłów a oficjalna informacja o transakcji zostanie podana dopiero w przyszłym miesiącu. Właśnie na lipiec Microsoft zaplanował bowiem dużą konferencję dotyczącą studiów tzw. first party, a więc game developerów działających na wyłączność dla koncernu lub będących wprost jego częścią. Tajemnicze przejęcie nad Wisłą ma być elementem wzmacniania gamingowej nogi firmy Billa Gatesa i walki Xbox’a z Sony PlayStation o konsolowego gracza.

Phil Spencer, wiceprezes Microsoftu, stojący na czele działu gamingowego, odpowiedzialny za markę Xbox, już pod koniec 2017 r. zapowiadał duże inwestycje w gry first party, a także kupowanie studiów deweloperskich. Dziś potentat ma m.in. szwedzkiego Mojang (twórca „Minecrafta”), którego kupił w 2014 r. za 2,5 mld dol., a także studia w Kanadzie, Wlk. Brytanii oraz USA. Wymienić można choćby przejęte w 2018 r. Compulsion Games (znane z „We Happy Few”), InXile Entertainment („Wasteland”), Ninja Theory („Hellblade”), czy Obsidian Entertainment („The Outer Worlds”) i Playground Games („Forza Horizon”). Teraz Microsoft wrzuca kolejny bieg.

Już w I połowie ub. r. spekulowano, że na celowniku Phila Spencera jest Polska. Pod koniec 2019 r. zagraniczne media branżowe zapowiadały, że wkrótce w naszym kraju dojdzie do sporej transakcji w tym kontekście. Dziś na rynku huczy od plotek, że koncern właśnie ją zrealizował. Serwis Gram.pl wątpi jednak, by chodziło o wskazywanego na faworyta tej transakcji – spółkę Bloober Team, która od dłuższego czasu współpracuje z Microsoftem (m.in. przy „Blair Witch” oraz „Medium”). Bloober Team, podobnie jak CD Projekt, czy 11bit studios, to spółki giełdowe, które o takiej akwizycji musiałyby informować. Co więcej, utrzymanie transakcji w tajemnicy byłoby w ich przypadku trudne.

Z kolei znajdujący się poza parkietem Techland, który ma być drugim z najbardziej prawdopodobnych celów Microsoftu, sam zaprzecza. Reprezentująca wrocławską spółkę Ola Sondej na Twitterze napisała: „Techland nie został przejęty przez innego wydawcę. Pozostajemy niezależnym studiem”.

CZYTAJ TAKŻE: Microsoft zwalnia dziennikarzy. Powodem sztuczna inteligencja

Eksperci sądzą więc, że może chodzić o takich game developerów, jak: założone przez Adriana Chmielarza studio People Can Fly („Bulletstorm”, „Painkiller”), czy jego kolejne dziecko – The Astronauts, a także o Flying Wild Hog (ma studia w Warszawie, Krakowie i Rzeszowie).

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Internauci z całego świata oburzeni reklamą nakręconą w Polsce

Południowokoreańskie przedsiębiorstwo LG, które produkuje między innymi telewizory i telefony, przeprosiło za seksistowską reklamę, ...

Telewizory do wymiany. Czy producenci są gotowi?

Nowe dane o rynku telewizorów potwierdzają, że część Polaków będzie zmuszona wymienić odbiornik lub ...

Koniec foliowych toreb? Jest naturalna alternatywa ze… śmieci

Brazylijczycy wymyślili alternatywę dla plastiku. Można do jej produkcji wykorzystać zwykłe śmieci z wysypiska. ...

Powstanie pływające miasto. Sposób na zmiany klimatu

Na Malediwach wybudowana zostanie aglomeracja unosząca się na wodzie. Ta pionierska konstrukcja w skali ...

Marsz robotów przyspieszył, ale i tak tracimy dystans do Europy

Polski przemysł kupił w ub. roku rekordową liczbę 1891 robotów. Ma to być remedium ...

Szkolne „zrób to sam”. Darmowa platforma do zdalnej nauki

Nasz system daje możliwość zdalnego i twórczego nauczania przy wykorzystaniu wszystkiego, co niesie internet ...