Nowe przepisy o ochronie danych poprawią wizerunek firm

123RF

Nowe przepisy o ochronie danych to nie tylko wyzwanie, ale również wiele korzyści dla przedsiębiorstw.

Wiele w ostatnim czasie mówi się o problemach związanych z implementacją RODO i wyzwaniach stojących przed przedsiębiorstwami zbierającymi i przetwarzającymi dane. Jednak wdrożenie nowych regulacji niesie ze sobą również sporo korzyści. Dla wszystkich uczestników rynku.

Biznes zmieni podejście

– Nie ulega wątpliwości, że rozporządzenie o ochronie danych osobowych wpłynie na procedury wewnętrzne firm z różnych sektorów gospodarki. Ograniczenia, jakie niesie ze sobą nowa regulacja, sprawią, że biznes będzie musiał zmienić podejście do przetwarzania, ochrony oraz wykorzystywania danych osobowych – mówi Miłosz Trawczyński, business consulting manager w SAS.

Ekspert wskazuje na takie pozytywy, jak lepsze zarządzanie danymi, co prowadzi do wzrostu efektywności biznesowej. 71 proc. badanych przez SAS właśnie za najważniejszą korzyść RODO uważa możliwość usprawnienia zarządzania danymi. To z kolei przyczyni się do wzrostu efektywności organizacji. Co ciekawe, 37 proc. organizacji twierdzi, że przygotowania do wdrożenia GDPR poprawią ich ogólny potencjał w zakresie IT. Ponadto 30 proc. podmiotów jest przekonanych, że przestrzeganie nowych wymogów pozytywnie wpłynie również na ich wizerunek.

Ale korzyści jest więcej. Jak zaznacza Miłosz Trawczyński, jedną z nich jest uzyskanie przewagi konkurencyjnej. Wdrożenie odpowiednich zasad w konsekwencji usprawni bowiem procesy analityczne, pozwoli optymalizować wydajność operacyjną i redukować koszty (według danych SAS najwięcej zyskają departamenty odpowiedzialne za tzw. obszar customer intelligence oraz zarządzanie ryzykiem.

Zostać zapomnianym

Zaletą nie bez znaczenia jest także wzrost poziomu zadowolenia klienta. Z raportu SAS wynika, że 29 proc. organizacji uważa, iż przygotowania związane z wprowadzeniem RODO umożliwią im zwiększenie poziomu satysfakcji klientów. Kolejne 29 proc. przekonuje, że ich organizacje będą mogły przedstawić lepszą ofertę i wartość dodaną dla odbiorców ich produktów i usług.

– Dzięki wiedzy o tym, czy i w jaki sposób klient chce, by firma się z nim kontaktowała, organizacje mogą poprawić doświadczenie klienta, wchodząc z nim w interakcje za pośrednictwem preferowanych przez niego kanałów, minimalizując jednocześnie niechciane komunikaty, które mogą zniechęcić do marki – podkreślają w SAS.

Jednak – jak wyjaśnia Małgorzata Brańska, inspektor ochrony danych w spółkach grupy Crowe Horwath w Polsce, Czechach i na Słowacji – RODO przede wszystkim poprawi sytuację prawną osób fizycznych wobec dysponentów baz danych. – Nastąpi znaczne rozszerzenie obowiązków dysponenta, bowiem m.in. klient może w dowolnym czasie składać zapytania na temat przetwarzania swoich danych osobowych. Można będzie pytać np. o zakres i cel przetwarzania, wnosić o zaprzestanie przetwarzania, o usunięcie danych czy ich przeniesienie do innej instytucji – wylicza.

Takie zapytania można będzie kierować m.in. do banków czy firm telekomunikacyjnych. Ale nowym rozwiązaniem jest także prawo osób fizycznych do zapomnienia. Jak zaznacza Małgorzata Brańska, prawo do usunięcia danych funkcjonuje już od 20 lat, ale tym razem można zwracać się nie tylko o wymazanie informacji w danej instytucji, ale także – jeśli dane były przekazywane dalej – prosić o to, aby administrator spowodował ich usunięcie we wszystkich firmach, którym je przekazywał.

Dane za benefity

Dzięki RODO wzrośnie zapewne świadomość społeczna związana z ochroną danych osobowych. Dziś Polacy niespecjalnie przywiązują wagę do takich wrażliwych informacji. Badania pokazują, że bez problemu udostępniamy swoje dane, zwłaszcza jeśli w zamian możemy uzyskać dodatkowe korzyści, np. zniżki na zakupy. Tak – według raportu Payback Opinion Poll – robi niemal połowa Polaków (w przypadku gratisowych produktów ten odsetek sięga 41 proc., a dodatkowych punktów lojalnościowych – 38 proc.).

Dane osobowe, które konsumenci są gotowi udostępnić w zamian za benefity, to przede wszystkim e-mail (55 proc.), imię i nazwisko (27 proc.), płeć (10 proc.) i adres zamieszkania (2 proc.). Aż 85 proc. ankietowanych deklaruje przy tym, że są dane, których nie udostępniłoby pod żadnym warunkiem. Są to numer i seria dowodu osobistego (54 proc.) oraz numer PESEL (32 proc.). Tylko 2 proc. z nas jest gotowych udostępnić wszystkie dane, o jakie zostaną poproszeni.

Mogą Ci się również spodobać

Twórca Ubera wyprzedaje akcje. Nie wierzy w firmę?

Travis Kalanick, założyciel startupu łączącego pasażerów z kierowcami, który rozrósł się w globalną platformę ...

Roje Walkirii to przełom w lotniczej wojnie

Amerykańska armia testowała nowy dron stealth Kratos XQ-58 Valkyrie (Walkiria). Zastępy tych dronów mają ...

Polski startup stworzył zdrową alternatywę dla antybiotyków

Proteon Pharmaceuticals wykorzystuje bakteriofagi, czyli organizmy zwalczające bakterie, w przemysłowej hodowli zwierząt. Spółka otrzymała ...

Microsoft wykrył ataki hakerskie powiązane z Rosją, także na Polskę

Koncern z Redmond poinformował, że ataki na europejskie ośrodki analityczne krytyczne wobec Kremla przeprowadziły ...

Uber zniechęca do własnych usług. Kierowcy są wściekli

Coraz więcej firm silnie angażuje się w zwalczanie epidemii koronawirusa. Do tego stopnia, że ...

Duże telewizory mają wielką przyszłość

Chcemy mieć coraz większe telewizory. Są coraz lepsze, a przy tym coraz tańsze. Do ...