Dzięki wspólnej platformie IT małe sklepy uderzą promocjami

bloomberg

Co trzeci produkt sprzedawany jest z obniżką cen. Do wyścigu wchodzą też małe sklepy, a dobra akcja może nawet podwoić sprzedaż produktu.

Dotychczas to duże sieci narzucały rytm promocji oraz ich skalę, ponieważ z racji rozmiarów mogły je negocjować bezpośrednio z producentami. Małe sklepy takich możliwości nie miały, ale to się teraz zmienia dzięki technologii. Platforma M/platform łączy ok. 10 tys. sklepów, a dzięki informacjom z kas o tym, co danego dnia się sprzedało, widać, jaka akcja ma sens. Dlatego otworzyły się nowe możliwości.

– Inicjatywa zorganizowania promocji wychodzi od producentów, my udostępniamy narzędzia, aby realizacja i sprawdzenie skuteczności akcji było możliwe na skalę krajową. W tej chwili oferujemy ok. 80 akcji jednocześnie, to prawdopodobnie największa wielokategoryjna, ogólnopolska promocja w małych sklepach w historii – mówi Robert Tomaszewski, prezes grupy kapitałowej COMP, operatora platformy.

CZYTAJ TAKŻE: Pandemiczny szał na zakupy w internecie. Wzrosty o 400 proc.

– Promocje mają ogromny wpływ na sprzedaż, stanowią 20–30 proc. obrotu na rynku. W naszym przypadku wartość sprzedaży w promocji to od kilkunastu do ponad 20 proc. oferty producentów. Jest też dodatkowy efekt, obserwujemy aż 59,6 proc. wzrostu wartości koszyka, w którym choć jeden produkt jest w promocji. Natomiast na pojedynczym promowanym produkcie obserwowaliśmy nawet 140 proc. wzrostu – mówi Tomasz Jasinkiewicz, wiceprezes COMP Platforma Usług.

Promocje oczywiście najczęściej organizowane są w grupach produktowych, które cieszą się największym zainteresowaniem klientów. W przypadku małych sklepów statystycznie nawet 40–50 proc. obrotów przypada na wyroby tytoniowe oraz alkohol, a inne grupy to nabiał, przekąski. Pandemia spowodowała, że klienci zaczęli częściej kupować w małych sklepach i sięgają po grupy, które nie były ich priorytetem, jak makarony czy produkty higieniczne.

– System pozwala na to, aby promocja została zindywidualizowana. Jednocześnie to sklep ma pełną swobodę wyboru, w której akcji bierze udział, nie są one bowiem obowiązkowe – mówi Robert Tomaszewski.

CZYTAJ TAKŻE: Pandemia napędziła miliony do e-sklepów

Duże sieci nie odpuszczają i promocji jest w nich coraz więcej. Lidl już zapowiedział, ze w związku z wprowadzeniem od lipca nowych stawek VAT na wybrane produkty także obniża ceny. Dotyczy to choćby pieczywa, części nabiału, owoców i warzyw czy artykułów dla dzieci. To w sumie niemal 1 tys. produktów w ofercie sieci, więc inne firmy będą na taką akcję także odpowiadać. – Analizujemy informacje z rynku, przyglądamy się potrzebom naszych klientów, analizujemy ich upodobania, ale również możliwości zakupowe – mówi Piotr Rogowski, członek zarządu ds. zakupów Lidl Polska. – Każdy z nas uważniej analizuje swój budżet i przygląda się wydatkom. Widzimy, że cena, jej przystępność, częściej niż zwykle jest głównym czynnikiem decyzji zakupowych – dodaje.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Dostawcy IT mają ręce pełne roboty

Firmy i instytucje z powodu pandemii muszą w błyskawicznym tempie zmodyfikować swój sposób działania. ...

Opóźnione premiery hitów. W kinach nie jest dobrze

Koncern Walta Disneya poinformował, że odkłada na 2021 rok premierę nowego filmu przygodowego o ...

Podróże na kanapie i w goglach

Za pomocą wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości możemy lepiej poznać miejsce, do którego chcemy się ...

Oxford Insights: Polska może być jednym z liderów w branży AI

Nasz kraj jest najlepiej przygotowanym do wdrażania rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji (AI) w ...

10 najbardziej oryginalnych zbiórek w polskim internecie

Rekonstrukcja czaszki gada z Lisowic sprzed 205 milionów lat, elektroniczna ręka dla koleżanki ze ...

Gra o Iron Maiden czy Ion Maiden? Będzie proces

Członkowie heavymetalowej formacji, doszukując się podobieństw do swojej marki, pozwali równie legendarne studio 3D ...