Szatan panoszy się po sieci

Wirusy typu ransomware, służące do wymuszania okupów, to najpoważniejszy problem IT, z jakim borykają się działające w Polsce firmy – wynika z badania firmy Fortinet.

Publikacja: 03.07.2019 21:11

Szatan panoszy się po sieci

Foto: shutterstock

Aktywności tego rodzaju złośliwego oprogramowania doświadczyła ponad połowa krajowych przedsiębiorstw, a 47 proc. wskazuje na nie jako na największe zagrożenie bezpieczeństwa IT.

Według Fortinetu najczęściej występującym ransomware w Polsce w ostatnim czasie był GandCrab. Z kolei teraz eksperci przestrzegają przed wirusem o nazwie Satan, który pojawił się po raz pierwszy na początku 2017 r. i cały czas ewoluuje. Działa zarówno na urządzeniach z systemem Windows, jak i Linux. Jest już dostępny w modelu RaaS (ransomware jako usługa), co znacząco ułatwia cyberprzestępcom „pracę”.

CZYTAJ TAKŻE: Prosiak z Polski sieje postrach na całym świecie

Ataki z wykorzystaniem złośliwego oprogramowania służącego do wymuszania okupów należą do najbardziej spektakularnych. Najgłośniej było o wirusie WannaCry, który spowodował straty finansowe liczone w miliardach dolarów. Mamy też niestety wątki polskie. Fortinet wskazuje na pochodzące z naszego kraju złośliwe oprogramowanie o nazwie Prosiak, którego aktywność odnotowano nie tylko w Polsce (ponad 270 tys. przypadków), ale praktycznie na całym świecie (prawie 28 mln).

""

cyfrowa.rp.pl

Hakerzy stosują coraz bardziej wyrafinowane narzędzia, a eksperci od IT mają nader trudne zadanie. Szczególnie że jest ich zdecydowanie za mało. Szacuje się, że do 2020 r. zabraknie aż 1,5 miliona specjalistów. Z kolei według ISACA niemal 60 proc. firm ma nieobsadzone stanowiska związane z cyberbezpieczeństwem.

CZYTAJ TAKŻE: Pogromca wirusa WannaCry stworzył groźnego trojana

Tymczasem zależność biznesu od nowych technologii jest coraz większa. Ma związek z powszechną automatyzacją, wzrostem mobilności i coraz większą popularnością internetu rzeczy (IoT). W tym ostatnim obszarze niepokoić mogą wyniki najnowszego badania TestArmy CyberForces. Okazuje się, że połowa firmowych urządzeń IoT ma luki w systemach bezpieczeństwa. Złamanie systemu i dostanie się do sieci bezprzewodowej, do której były podłączone, zajmowało ekspertom nie więcej niż kilkadziesiąt minut.

Zgodnie z szacunkami IDC w 2019 r. światowe wydatki na IoT mają wynieść 745 mld dol. i będą o ponad 15 proc. wyższe niż w 2018 r. Na zabezpieczanie inteligentnych urządzeń nadal przeznaczany jest jednak ułamek tej kwoty.

– Każda osoba, każda firma korzysta z IoT. To wygoda i oszczędność czasu, ale także zagrożenie. Producenci smart urządzeń nie przywiązują wagi do bezpieczeństwa. Chcą bardzo szybko wydać nowy produkt i stać się częścią olbrzymiego i bardzo dochodowego rynku. To zrozumiałe, ale płacimy za to wysoką cenę – Tomasz Szpikowski, zarządzający TestArmy Group. Wskazuje, że główne podatności IoT to m.in. słabe, publicznie dostępne hasła, za pomocą których można uzyskać nieautoryzowany dostęp do zainstalowanych systemów.

– Wraz z uruchomieniem sieci 5G liczba smart urządzeń zwiększy się kilkakrotnie i powoli zaczną być obecne we wszystkich sferach życia. Nietrudno sobie wyobrazić, jakie ryzyko niesie brak dobrych zabezpieczeń – podsumowuje Szpikowski.

IT
IT
Polska ruszyła w technologiczną pogoń za europejskimi liderami. Wielki potencjał IT
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
IT
Pod Warszawą powstanie gigantyczne centrum danych. Ma karmić sztuczną inteligencję
IT
Deepfake może namieszać przy wyborczych urnach. Porozumienie gigantów w Polsce
IT
Startuje impreza Future Crunch 2024 poświęcona sztucznej inteligencji
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
IT
Powrót „męczennika" na Facebooka? Muzułmanie walczą z zakazem używania tego słowa