Resort cyfryzacji przedstawił założenia do ustawy o internecie dla szkół

Do 31 stycznia można zgłaszać uwagi do założeń ustawy o Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej (OSE) przygotowanej przez Ministerstwo Cyfryzacji.

Publikacja: 02.01.2017 20:22

Resort cyfryzacji przedstawił założenia do ustawy o internecie dla szkół

Foto: 123RF

Chodzi o ustawę regulującą docelowo działanie operatora infrastruktury szerokopasmowego dostępu do internetu, z której korzystać będą placówki edukacyjne w kraju. Operatorem OSE, jak już pisaliśmy, gdy pomysł ujrzał światło dzienne, ma być Naukowa Akademicka Sieć Komputerowa (NASK).

Instytucja ta zawiadować ma przy tym nie tyle siecią, którą posiada, ile łączami wydzierżawionymi od regionalnych sieci szerokopasmowych i operatorów prywatnych, w tym tych, którzy zbudują nową infrastrukturę dzięki wsparciu z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. W warunkach ogłoszonego już drugiego konkursu dla operatorów budujących sieci szybkiego dostępu do internetu wpisano obowiązek podłączenia do sieci o prędkości minimum 100 Mb/s, czyli wyższej niż w przypadku gospodarstw domowych, wszystkich szkół na danym obszarze. Przy wsparciu środków PO PC szybki internet ma uzyskać 15,2 tys. szkół. 10 tys. z nich operatorzy (Orange Polska, Netia, Inea) chcą przyłączyć przy okazji realizacji projektów finansowych ze środków własnych, nieobjętych wsparciem. Około 5 tys. (18 proc.) już teraz korzysta z łączy szybszych niż 100 Mb/s.

Jak mówił wcześniej Piotr Woźny, wiceminister cyfryzacji (rozmawiamy z nim o PO PC na kolejnej stronie), uważany za autora takiego podejścia do cyfryzacji, dyrektorzy placówek podlegających lokalnym samorządom będą mogli wybrać dowolnego dostawcę dostępu do internetu lub też tego nie zrobić. Wiadomo jednak, że resort cyfryzacji i Ministerstwo Edukacji Narodowej liczą, że na odebranie uczniom dostępu do szybkiego internetu nikt się nie zdecyduje.

Projekt ustawy przygotowany przez MC dotyczy zarówno operatora OSE, jak i innych operatorów, którzy będą zobowiązani na jej mocy do udostępnienia infrastruktury. Dostęp ten może być odpłatny lub nie, w zależności od ustaleń stron. Projekt angażuje również placówki edukacyjne. Uregulować ma sposób przystąpienia do OSE.

Ogólnopolska Sieć Edukacyjna to nie tylko dostęp do internetu, ale i do cyfrowych pomocy naukowych, których utrzymaniem w systemie zająć ma się NASK.

Instytut zadbać ma także o cyberbezpieczeństwo infrastruktury i komputerów, oraz o to, aby uczniowie nie mieli dostępu do treści niepożądanych (pornografii etc.).

Projekt MC przewiduje, że przez pierwsze dwa lata funkcjonowanie OSE sfinansuje budżet państwa. Szkoły, które będą chciały korzystać z łączy o prędkości wyższej niż minimalna, będą ponosić koszty z tytułu dopłaty do usługi o wyższych parametrach.

Ustawa o OSE wejść ma w życie z początkiem 2018 roku. W tym samym roku operatorzy mieliby podłączyć do szybkiego internetu placówki objęte programem PO PC.

Przedstawiciele dużych i średnich operatorów telekomunikacyjnych zarówno w rozmowach prywatnych, jak i oficjalnie pozytywnie oceniali do tej pory plan resortów, aby cyfryzować szkoły.

Krytycznie wyrażali się na ten temat mali operatorzy, zrzeszeni w Krajowej Izbie Komunikacji Ethernetowej, obawiający się marginalizacji w największym konkursie PO PC dla telekomów i odebrania im lokalnych klientów.

Podnosili m.in. fakt, że szkoła stanowi czasem miejsce instalacji infrastruktury lokalnego telekomu. Uważali, że na realizację celu potrzeba będzie dużych pieniędzy z PO PC, a tym samym zabraknie ich na podłączenie gospodarstw domowych, co jest celem PO PC i Europejskiej Agendy Cyfrowej. Resort cyfryzacji uspokajał, że wyliczenia małych telekomów idące w miliardy złotych są przesadzone, ponieważ powstały przy założeniu, że budowa sieci dla szkół będzie osobnym projektem.

IT
IT
Lawinowo przybywa programistów na swoim. Mają bardzo niepewną przyszłość
IT
Szybki wzrost długów w firmach IT. Topią je... klienci
IT
Koniec eldorado w polskim IT. Niższe płace i zwolnienia pracowników
IT
Polska ruszyła w technologiczną pogoń za europejskimi liderami. Wielki potencjał IT
IT
Pod Warszawą powstanie gigantyczne centrum danych. Ma karmić sztuczną inteligencję