Rozprawa przez wideoczata? Sąd Najwyższy zdecyduje

Sąd Okręgowy w Gliwicach zwrócił się do SN z pytaniem w tej sprawie. Pozytywna odpowiedź SN mogłaby usprawnić sprawy cywilne i ułatwić udział w nich osobom mającym kłopot z dotarciem do sądu lub przebywającym poza granicami kraju.

Publikacja: 05.03.2019 22:12

Rozprawa przez wideoczata? Sąd Najwyższy zdecyduje

Foto: Adobe Stock

Problem ten wynikł w sprawie o podział majątku. Pełnomocnik jednej ze stron tego procesu – Andrzej L. – wystąpił o umożliwienie klientowi udziału w przesłuchaniu byłej żony za pomocą mobilnej aplikacji w smartfonie po dostarczeniu przez niego na rozprawę laptopa, mikrofonu i głośników. Prośbę uzasadnił tym, że Andrzej L. przebywa w Austrii, gdzie leczy się onkologicznie, a jego układ immunologiczny jest na tyle osłabiony, że nie może przebywać w miejscu, w którym są też inne osoby. Z tej przyczyny mężczyzna nie może przybyć do sądu na przesłuchanie byłej żony.

Gliwicki sąd w pytaniu do SN przyznał, że może wprawdzie zarządzić dokonanie rozprawy na odległość, ale to wymaga przebywania jej uczestnika w budynku sądu. Tu zaś chodzi o inną sytuację: sąd, owszem działa w swoim budynku, ale jeden z podsądnych – ze względów zdrowotnych – przebywa poza sądem i jest gotów wziąć udział w przesłuchaniu za pomocą swego smartfona, w którym ma zainstalowaną aplikację do wideoczatu.

CZYTAJ TAKŻE: e-sąd dla przedsiębiorców – wyrok ma być w 21 dni

Z powodu braku jednoznacznej regulacji możliwe są dwa rozwiązania – wskazuje pytający sąd. Rygorystyczne, że nie ma podstaw prawnych do udziału w przesłuchaniu w zaproponowanej formie, i drugie, za którym opowiada się SO, by w drodze wykładni dopuścić szersze stosowanie elektroniki. Byłby to kolejny etap wykorzystywania zdobyczy techniki w sądach. Przyśpieszyłby procesy i zmniejszył ich koszty, a przede wszystkim zagwarantował realny udział podsądnych, którzy z powodu niedających się usunąć przeszkód (jak choroba) nie mogą stawić się na rozprawę, bądź też ich stawiennictwo jest zbytnio utrudnione lub nieproporcjonalnie kosztowne do wartości sporu.

Sąd Okręgowy dodaje, że taki elektroniczny kontakt z podsądnym nie niesie ryzyka naruszenia tajemnicy rozpraw, gdyż są one jawne. Każda strona może za zgodą sądu utrwalać przebieg procesu, poza tym większość rozpraw jest nagrywana przez sąd.

CZYTAJ TAKŻE: Wielki powrót komunikatorów

– Niedawno wydawałem opinię dotycząca praworządności i niezależności sądów w Polsce na potrzeby postępowania o wydanie obywatela polskiego sądowi angielskiemu. Przesłuchanie odbyło się właśnie jako wideokonferencja. Sędzia angielski zadawał pytania z sali rozpraw, a ja odpowiadałem ze swojej kancelarii w Poznaniu. Strony i sąd w tej procedurze mają możliwość bezpośredniego zadawania pytań i oceny składanych zeznań – mówi „Rzeczpospolitej ” adwokat Zbigniew Krüger. – Przesłuchanie na odległość za pomocą środków elektronicznych powinno być już dawno rozpowszechnione. Procedury sądowe powinny być upraszczane.

Aby rozprawa z wykorzystaniem internetu mogła się odbyć, potrzebna jest jednak zmiana przepisów albo uchwała Sądu Najwyższego.

Marek Domagalski

IT
IT
Polska ruszyła w technologiczną pogoń za europejskimi liderami. Wielki potencjał IT
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
IT
Pod Warszawą powstanie gigantyczne centrum danych. Ma karmić sztuczną inteligencję
IT
Deepfake może namieszać przy wyborczych urnach. Porozumienie gigantów w Polsce
IT
Startuje impreza Future Crunch 2024 poświęcona sztucznej inteligencji
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
IT
Powrót „męczennika" na Facebooka? Muzułmanie walczą z zakazem używania tego słowa