Liczba cyberataków systematycznie rośnie, a Polska jest najczęściej atakowanym krajem w Unii Europejskiej. W środę ujawniono, że doszło do ataku na systemy informatyczne PO. Zasygnalizowano, że ślad prowadzi na Wschód.
- Cyberatak na biura parlamentarzystów i członków PO przeprowadziły grupy z Federacji Rosyjskiej i Białorusi – potwierdził dziś wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podczas trwającej w Bydgoszczy dwudniowej, międzynarodowej konferencji poświęconej cyberbezpieczeństwu SECURE International Summit 2025.
Krzysztof Gawkowski: Rosja chce ukraść obywatelom wybory
Szczegóły cyberataku nie są znane. Minister Gawkowski podkreślił natomiast, że atak nie był przypadkowy. - Miał charakter zorganizowany i zaplanowany. Służy państwowe traktują ten atak niezwykle poważnie. Osoby, które za tym stały, będą przez państwo polskie z całą pewnością ścigane. Taki atak, taki incydent, może dotknąć każdą partię polityczną, każdą instytucję państwa. To nie jest pierwsza informacja, dotycząca komitetów wyborczych i kandydatów - podkreślił. Nie ujawniano, jakie konkretnie grupy przeprowadziły ostatni cyberatak.
- Polskie służby mają zidentyfikowane grupy, które atakują, mają swoje modus operandi, używają podobnych programów. Monitorujemy to na bieżąco. Potrafimy rozszyfrować te metody i potrafimy zidentyfikować skąd te ataki przychodzą - powiedział Gawkowski.
Minister cyfryzacji zaznaczył, że znajdujemy się w szczególnym okresie w związku ze zbliżającymi się wyborami. - Rosja chce ukraść obywatelom wybory. Nie uda jej się to – zadeklarował. Podkreślił, że w Polsce realizowany jest program „Parasol wyborczy”. To przedsięwzięcie łączące polskie służby, ministerstwa i instytucje, mające ochronić wybory.