Złoto uważane jest tradycyjnie za tzw. bezpieczną przystań dla inwestycji, dlatego w niepewnych czasach jego cena zawsze idzie w górę. Dlatego kwestią czasu było pobicie kolejnego rekordu, do czego doszło w ostatnią środę. Cena złota w 2025 r. wzrosła ogólnie o 65 proc., a w ciągu ostatnich 12 miesięcy o 75 proc.
Dlaczego złoto drożeje?
W USA potencjalne dalsze obniżki stóp procentowych prawdopodobnie napędzają większe inwestycje w złoto, na czele z inwestorami detalicznymi. Zdaniem analityków również osłabienie dolara, który w tym tygodniu spadł do najniższego poziomu od czterech lat, to kolejny powód wzrostu cen złota, szczególnie po tym, jak prezydent Donald Trump powiedział dziennikarzom we wtorek, że nie martwi się spadkiem wartości dolara.
Złoto przyciąga uwagę także Polaków. Zgodnie z danymi z Google Trends frazy takie jak „złoto”, „cena złota” czy „kurs złota” notują średnio 40 proc. wzrost zapytań, choć w tym tygodniu już zanotowały mocny skok. Ogólnie widać wzrost zainteresowania tym zagadnieniem od wielu miesięcy, ale od początku roku trend tylko przyspieszył.
Carsten Menke, szef działu badań nowej generacji w Julius Baer, powiedział w wywiadzie dla „Wall Street Journal”, że wzrost cen złota wynika nie tylko ze słabnącego dolara, ale także z „politycznych gier o władzę, które prezydent Trump prowadzi, zarówno w kraju, jak i za granicą”, a napięcia geopolityczne zazwyczaj również powodują wzrost cen metali. Z kolei zdaniem analityków Deutsche Bank w tym roku cena złota może przekroczyć rekordowe 6 tys. dol. za uncję zwłaszcza w obliczu osłabienia dolara.
Zawirowania geopolityczne
W 2026 r. ceny złota i srebra gwałtownie wzrosły w związku z kilkoma ważnymi wydarzeniami międzynarodowymi, takimi jak zatrzymanie prezydenta Nicolasa Maduro w Wenezueli przez Stany Zjednoczone, protesty w Iranie i dążenie Trumpa do aneksji Grenlandii. W ramach tej krytykowanej na świecie kampanii Trump groził dodatkowymi cłami na kraje europejskie, choć ostatecznie wycofał się z nich.