Kontrolować, rozmawiać czy może odpuścić? To pytanie zadaje sobie każdy rodzic, gdy przychodzi mu zmierzyć się z wychowywaniem dziecka w świecie, który już dawno stał się cyfrowy. Z badania NASK przeprowadzonego wśród polskich rodziców wynika, że aż 35 proc. opiekunów nie ma spójnej strategii wychowania cyfrowego. Choć są świadomi niebezpieczeństw związanych z obecnością ich dzieci w internecie, to ich działania są doraźne i reaktywne.
Rodzice wiedzą o zagrożeniach, ale wycofują się w kluczowym momencie
Z raportu wyłaniają się cztery style rodzicielstwa: niezaangażowany, liberalny, wspierający i kontrolujący. Ponad jedna trzecia badanych reprezentuje styl niezaangażowany – pozbawiony konsekwentnych zasad i długofalowego podejścia do korzystania z technologii. Mimo że to właśnie z nim wiąże się największa liczba konfliktów na linii dziecko-rodzic, to opiekunowie nie potrafią zmienić swojego podejścia.
Z kolei jedynie 18 proc. rodziców stosuje styl wspierający, który eksperci uznają za najbardziej efektywny, ponieważ łączy wyznaczanie granic z rozmową i budowaniem zaufania. Ponad połowa wybiera styl liberalny, a co czwarty rodzic – kontrolujący.
Czytaj więcej
Liczba materiałów wygenerowanych przez AI, które przedstawiają seksualne wykorzystanie dzieci, wzrosła w 2025 roku o 300 proc. Przy tym znacząco ro...
Jednym z najważniejszych wniosków badania jest zjawisko określane jako „paradoks wycofania”. – Choć to właśnie starsza młodzież (10–17 lat) była postrzegana przez rodziców jako najbardziej narażona na niebezpieczeństwa w sieci (stwierdziła tak ponad połowa badanych), to właśnie w tej grupie następował znaczący spadek stosowania niemal wszystkich aktywnych strategii ochrony, takich jak regulacje, monitoring technologiczny czy wspólne spędzanie czasu online – mówi dr Agnieszka Ładna, współautorka raportu i ekspertka NASK.
Większość rodziców deklaruje, że zamiast restrykcji wybiera rozmowę z dzieckiem. Takie podejście wskazuje ok. 60 proc. badanych. Jednak rozjazd między deklaracjami a praktyką jest duży – regularnie rozmowy o bezpieczeństwie w sieci prowadzi jedynie 36 proc. opiekunów. Niemal połowa robi to tylko okazjonalnie, a 14 proc. nie rozmawia o tym z dziećmi wcale.
Co więcej, rozmowy najczęściej są reakcją na konkretne wydarzenia. Ponad 60 proc. rodziców zaczyna je dopiero wtedy, gdy pojawiają się obawy o bezpieczeństwo dziecka, a blisko połowa pod wpływem informacji z mediów lub szkoły. To pokazuje, że w wielu domach edukacja cyfrowa nie jest elementem świadomie realizowanej strategii wychowawczej.
Cyfrowe wychowanie ma twarz matki
Badanie pokazuje również wyraźny podział ról pomiędzy rodzicami. Kobiety stanowią blisko 67 proc. rodziców stosujących styl wspierający i 60 proc. reprezentujących styl kontrolujący. Mężczyźni częściej deklarują natomiast postawę niezaangażowaną – odpowiadają za ponad połowę tej grupy. To pokazuje, że cyfrowe wychowanie w Polsce ma twarz matki. – To one częściej zostają cyfrowymi liderkami i odpowiadają za reagowanie na sygnały z zewnątrz i wychowanie cyfrowe – mówi Agnieszka Ładna.
Czytaj więcej
Coraz młodsze dzieci wchodzą w świat influencerów, gdzie seksualizacja staje się sposobem na zdobycie popularności. Raport NASK „Pod presją. Popkul...
Raport „Style Cyfrowego Rodzicielstwa” pokazuje, że największym wyzwaniem nie jest sama technologia, lecz brak konsekwentnej strategii jej obecności w życiu dzieci. Eksperci NASK wskazują, że skuteczne cyfrowe rodzicielstwo powinno opierać się na regularnym dialogu, świadomym towarzyszeniu dziecku oraz jasno określonych zasadach korzystania z internetu.