Właściciel komórkowej sieci Play przejmuje właśnie UPC Polska. Co powstanie takiego giganta oznacza dla Vectry, największego operatora sieci kablowych?

Zakup P4, operatora Play, przez Iliad nie był dla nas zaskoczeniem, podobnie UPC. Na polskim rynku są jeszcze większe grupy, jak Cyfrowy Polsat z Polkomtelem i Netią czy Orange. Vectra i inne sieci kablowe doświadczały już takich zmian. Zmiany są naturalną częścią rynku, a ta związana z przejęciem UPC oznacza zapewne kolejny powiew świeżości.

Iliad dużo zmienił we Francji, będącej wówczas mniej konkurencyjnym rynkiem, a niedawno ogłosił swoją strategię we Włoszech. Trzeba jednak dodać, że rynki w Europie są różne. Polska to jest jeden z najbardziej nowoczesnych i konkurencyjnych rynków w obszarze telekomunikacji i mediów. Jako firma jesteśmy przyzwyczajeni do takich ruchów i odpowiednio przygotowani.

Odpowiecie dalszym konsolidowaniem rynku czy związkiem z operatorem komórek? Na rynku spekuluje się o T-Mobile.

Takie spekulacje w mediach rzeczywiście mają miejsce. Mogę jednak odpowiedzieć, że obecnie nie rozmawiamy z T-Mobile. Dodam, że sami mamy dziś 200 tys. klientów telefonii komórkowej, więc też jesteśmy operatorem komórkowym. I takie usługi są pełnoprawne w naszym portfolio.

Co do zasady jesteśmy cały czas otwarci na nowe duże ruchy strategiczne, które mogą wzmocnić pozycję Grupy Vectra i wartość dla akcjonariuszy. Niezależnie, kontynuujemy obrany historycznie kurs i przy wykorzystaniu naszego dużego doświadczenia w procesach akwizycyjnych będziemy realizować małe i średnie transakcje. Mamy ambicje nadal powiększać swoją skalę, która w tej branży ma istotne znaczenie. Na razie naszym priorytetem jest jednak szeroko zakrojona rozbudowa i unowocześnienie infrastruktury.

W Europie operatorzy sieci kablowych przyspieszają inwestycje w światłowody. Co to ma dać firmom i klientom?

Operatorzy oferują usługi szerokopasmowego internetu w ogromnej części w oparciu o światłowód i jest on coraz bliżej domów, coraz powszechniejszy i najbardziej niezawodny. W tej dziedzinie mamy bardzo ambitne plany, bo w perspektywie 2027 roku chcielibyśmy docierać z internetem światłowodowym i pozostałymi naszymi usługami do 10 mln domostw. Dziś zasięg naszej infrastruktury to 4,6 mln gospodarstw domowych. Chcąc zrealizować ten cel, zamierzamy dynamicznie rozbudować infrastrukturę własną i korzystać z sieci typu POPC.

Czytaj więcej

Disney+ i HBO Max zaatakują nad Wisłą. Wojna w streamingu
Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Jeszcze w tym roku będziemy oferować internet symetryczny z przepływnością 10 gigabitów na sekundę, co ma duże znaczenie dla wymagających klientów. Pandemia pokazała, jak ważne są szybkie i stabilne łącza. Tu jesteśmy jednym z pionierów. Oferujemy internet inteligentny w standardzie WiFi6 z bardzo dobrą stabilnością sygnału i jego doskonałą propagacją w całym mieszkaniu. Takie rozwiązanie technologiczne odpowiada na wymagania pracy zdalnej i to nawet kilku osób jednocześnie, jak też wymogi coraz bardziej powszechnych serwisów SVoD, takich jak Netflix, HBO Max, Disney+ czy Prime, w standardzie rozdzielczości obrazu 4K.

A sieci hurtowe?

Coraz szerszym rozwiązaniem dla operatorów są też otwarte sieci hurtowe. Szczególnie na terenach mniej zurbanizowanych, tzw. białych plamach, buduje się w takim modelu i my również chcemy z nich korzystać. Mamy już podpisane umowy z Nexerą, Fiberhostem czy Orange. Dziś w ten sposób możemy dotrzeć do ponad 800 tys. gospodarstw. Co ważne, będziemy mieć 100-proc. kontrolę nad jakością usług oferowanych przez naszych partnerów.

W 2022 roku chcielibyśmy powiększyć zasięg naszego internetu światłowodowego o 220 tys. domów. To duża inwestycja i wysiłek organizacyjny. Ale takie rzeczy już robiliśmy, np. zbudowaliśmy sieć do 600 tys. domów i mieszkań w Warszawie w kilka lat. Na trudnym, zurbanizowanym obszarze pokazaliśmy, że to możliwe.

Vectra chce stać się największym dostawcą światłowodowym w Polsce. Ile pieniędzy to pochłonie i skąd je weźmiecie?

Aby zrealizować nasze przedsięwzięcie, potrzeba miliardów złotych. To inwestycja w infrastrukturę, gospodarkę, ale i odpowiedzialność społeczną. W czasie pandemii świadczyliśmy usługi bez zakłóceń, co nie było takie oczywiste, bo obciążenia sieci w istotny sposób wzrosły, a nasza infrastruktura, która była systematycznie doinwestowywana, spokojnie sobie z tym poradziła.

Tylko w tym roku wydamy na inwestycje w infrastrukturę ponad 300 mln zł i ta machina finansowa dopiero się rozpędza. W poprzednich latach też wydawaliśmy setki milionów rocznie. To działalność bardzo kapitałochłonna, ale przynosząca wymierne efekty jakościowe.

Współpracujemy z bankami, ale patrząc na charakter tej inwestycji, będziemy poszukiwać inwestora finansowego z doświadczeniem w sferze infrastruktury telekomunikacyjnej. Oczywiście moglibyśmy sami realizować ten plan, co prawda dłużej, niemniej posiadanie partnera, który rozumie aspekt techniczny i jak ten rynek ewoluuje, jest z pewnością wartością dodaną w porównaniu z finansowaniem bankowym. Proces wyboru inwestora właśnie rusza.

Jak by to wyglądało?

Takie rozwiązania są coraz powszechniejsze w Europie. My też wydzieliliśmy infrastrukturę do oddzielnej spółki zależnej od Vectra SA i prowadzącej budowę sieci. To ona byłaby przedmiotem inwestycji.

Dużo mówi się o infrastrukturze 5G. Czy ten komórkowy system i jego następca 6G, nad którym się już pracuje, będą zagrożeniem dla sieci kablowych?

Rozwiązania o charakterze radiowym są zdecydowanie bardziej komplementarne niż substytucyjne. Jeszcze kilka lat temu wygoda posiadania internetu mobilnego powodowała, że liczba klientów usług sieci komórkowych rosła szybciej niż klientów stacjonarnych. To się zmieniło, zwłaszcza w trakcie pandemii. W takich miastach, jak Londyn, Amsterdam czy Hamburg, ale i w Warszawie czy Trójmieście deweloperzy myślą wręcz o dublowaniu stacjonarnych łącz internetowych od różnych dostawców. To pokazuje, że internet stał się tak ważny jak prąd.

Internet 5G, ani nawet 6G, nie będzie w stanie dać nam takiej gwarancji jakości, bo jest bardziej podatny na wielkość ruchu, zakłócenia i w efekcie mniej stabilny.

Jak będą ewoluować sieci kablowe? Jak zmieni się ich model biznesowy? Ile zostało w nich dawnych kablówek?

Vectra jest dziś dostarczycielem szybkiego internetu, usług multimedialnych i telefonii komórkowej. Jesteśmy więc operatorem konwergentnym. Inna jest też nasza skala, w dużej mierze dzięki przejęciu Multimediów.

Polski rynek telekomunikacyjny to już dziś absolutna światowa czołówka, jeśli chodzi o jakość usług, i operatorzy kablowi, także Vectra, mają w tym swój ogromny udział.

W pewnym sensie możemy mówić o rewolucji jakościowej, jaka dokonała się w Polsce w ciągu ostatnich 30 lat, porównywalnej chyba tylko z sektorem bankowym.

To, co się nie zmieniło przez te wszystkie lata, przynajmniej jeśli chodzi o Vectrę, to nasze nastawienie na ciągły rozwój oraz przedsiębiorczość w dążeniu do osiągnięcia zakładanego celu.

Jak streaming i takie firmy jak Netflix wpływają na sieci kablowe? To dla was korzystna współpraca?

Bilans jest niekorzystny. Serwisy VoD konsumują w szczycie często powyżej połowy przepływności naszej sieci i są beneficjentami tak dobrej infrastruktury, jaką mamy w Polsce, nie ponosząc kosztów. Z mojej perspektywy i innych graczy jest to nie fair. Tymczasem UE sankcjonuje taką sytuację stosowną dyrektywą, stawiając na neutralność internetu. W Ameryce czy Azji są już pierwsze rozwiązania, które nakładają opłaty na rzecz właścicieli infrastruktury.

Jakie korzyści przyniosła integracja Vectry i Multimediów?

To była nasza pierwsza tak wielka transakcja i duże wyzwanie. Przejęcia firm o podobnej wielkości, takie „mergers of equals” na świecie często się nie udają. Z perspektywy dwóch lat mogę powiedzieć, że to był to sukces. Zrealizowaliśmy wszystkie finansowe i strategiczne założenia. Dodatkowo, co ważne, wzbogaciliśmy się od strony menedżerskiej.

Czyli konsolidacja już się kończy?

Jest jeszcze miejsce na przemyślaną konsolidację, choć te procesy będą miały inny charakter niż dotychczas. W tym aspekcie czujemy się wyjątkowo kompetentni – sama Vectra historycznie przeprowadziła ponad 130 transakcji, zaś Multimedia około 70. W przyszłości będzie ich z pewnością znacznie mniej, ale my zamierzamy cały czas aktywnie wykorzystywać pojawiające się możliwości. Nie bez znaczenia jest też dalszy proces integracji, który staje się coraz bardziej złożony.

Klienci będą płacić więcej? Tanio już było?

Wysoka jakość ma swoją cenę. W Polsce relacja ceny do jakości jest jedną z najbardziej atrakcyjnych na świecie...

Skąd tak duże zmiany w zarządzie Vectry? Po 18 latach odchodzi pan do rady nadzorczej.

Nie odchodzę, awansowałem, moje zaangażowanie czasowe w Vectrze pozostaje bez zmian. Będę nadzorował z ramienia Rady prace zarządu oraz inicjował i proaktywnie nadzorował strategiczne projekty, w tym ten infrastrukturalny. Dodatkowo M&A i relacje z kluczowymi dostawcami kontentu. Wzmacniamy Vectrę kadrowo, inwestujemy w ludzi – mamy bardzo ambitny plan rozwojowy.

CV

Tomasz Żurański jest związany z Vectrą od 1998 roku. W latach 2002–2005 pełnił funkcję prezesa zarządu Telewizji Kablowej Vectra SA, a od 2004 roku prezesa zarządu Vectra SA. 14 lutego 2022 roku wszedł do rady nadzorczej spółki, gdzie będzie odpowiadał m.in. za bieżący nadzór nad działalnością zarządu i strategiczne projekty rozwojowe gdyńskiej firmy.