Polski Livechat mocno rozpycha się za granicą

Rynek komunikatorów i wirtualnych asystentów notuje potężne zwyżki. Nowe technologie zwiększają efektywność biznesu i obniżają koszty. Korzysta na tym Livechat.

Jednym z kluczowych twórców komunikatów dla biznesu jest rodzimy Livechat, który mocno rozpycha się na zagranicznych rynkach. Większość sprzedaży osiąga w USA i Wielkiej Brytanii. Na koniec 2018 r. miał ponad 26 tys. klientów, a w samym grudniu przybyło ich ponad stu. Czy to dużo? Z jednej strony tempo rozwoju biznesu Livechatu jest szybkie, ale z drugiej do zakładanego przez zarząd tysiąca klientów miesięcznie brakuje jeszcze sporo.

Wrocławska firma nie określiła, w jakim terminie chce osiągnąć ten cel. Prezes Mariusz Ciepły podkreśla, że w zeszłym roku zespół spółki powiększył się prawie dwukrotnie. Teraz liczy blisko 140 osób. Zarząd przekonuje, że Livechat nie jest już firmą jednego produktu i że niedługo do Livechatu, ChatBota i KnowlegdeBase dołączy kolejne rozwiązanie.

Wzrost liczby klientów ma bezpośrednie przełożenie na wyniki wrocławskiej spółki. W I połowie roku finansowego 2018/2019 (rozpoczętego w kwietniu zeszłego roku) przychody wzrosły o ponad 19 proc., do 52 mln zł. Jeszcze mocniej, bo o 23 proc., do 28,3 mln zł, poszedł w górę zysk netto. Wyniki za III kwartał trwającego roku obrotowego zostaną podane 26 lutego. Livechat niedawno zakupił domeny helpdesk.com i chatbot.com, przeprowadził też rebranding swojej usługi BotEngine na ChatBot.

CZYTAJ TAKŻE: Rosyjski komunikator Telegram może zatopić Macrona. Kto za nim stoi?

Chatboty w czasie rzeczywistym prowadzą rozmowę z internautą w różnych komunikatorach internetowych, takich jak Messenger czy Slack. Coraz częściej osadza się je także na stronach WWW w oknach typu live chat.

– Są drogą do ułatwienia codziennego życia użytkownikom, a ich największą zaletą jest możliwość prowadzenia konwersacji przez cały rok, 24/7 – podkreśla Aneta Mackiewicz, ekspertka z Grupy Me & My Friends. Dodaje, że dają one także możliwość pełnego dopasowania stylu konwersacji i funkcjonalności do strategii komunikacji, dlatego często stają się narzędziem wspierającym kampanie marketingowe, pełniącym funkcje sprzedażowe i pomagającym w rekrutacji.

CZYTAJ TAKŻE: Wielki powrót komunikatorów

Firma Juniper Research prognozuje, że wdrożenie tych rozwiązań w bankowości, handlu detalicznym i medycynie przyniesie globalne oszczędności rzędu 11 mld dolarów rocznie oraz 2,5 miliarda godzin, których nie stracą pracownicy wyręczani przez roboty.

W Stanach Zjednoczonych już ponad 40 proc. klientów korzysta z pomocy wirtualnych asystentów. Z kolei Gartner szacuje, że za trzy lata aż 85 proc. kontaktów klientów z przedsiębiorstwami będzie obsługiwanych bez udziału człowieka ze strony przedsiębiorstwa.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rosja szykuje kaganiec na internetowych gigantów

Kreml chce podporządkować sobie w Rosji m.in. Google i Facebooka. Kary mogą być wysokie. ...

Google, sztuczna inteligencja i pytanie o Dratewkę

Legenda głosi, że krakowscy mieszczanie musieli smokowi wawelskiemu codziennie przynosić kilka owiec. Jeśli tego ...

Super Mario nie żyje

Zmarł Mario Segale, pierwowzór bohatera jednej z najbardziej kultowych gier wszechczasów. Urodzony w 1934 ...

Technologiczne spółki przyciąga parkiet

Większość spółek, które zadebiutowały na giełdzie w ostatnich kilkunastu miesiącach, to reprezentanci branży nowych ...

Warszawski fintech rusza na podbój Czech

Straal, jeden z najszybciej rozwijających się polskich operatorów płatności, chce zagospodarować europejską niszę transportową ...

„Kler” zapewnił kinom kolejny rekordowy rok

W grudniowym repertuarze brakuje hitów, ale promocje i wysyp premier pomogą uciułać 2,6 mln ...