Reklama

To ma być rewolucja w gaszeniu pożarów. Szwajcarzy stworzyli drona odpornego na ogień

Naukowcy stworzyli specjalistyczne drony, które wytrzymują temperaturę żywego ognia i przekazują obraz, pomagając strażakom ocenić sytuację wewnątrz płonącego budynku. FireDrone wkrótce może się okazać niezbędnym narzędziem dla strażaków.

Publikacja: 01.02.2026 21:48

Dron do rozpoznania pożaru. FireDrone chroni strażaków przed ryzykiem

Dron do rozpoznania pożaru. FireDrone chroni strażaków przed ryzykiem

Foto: Adobe Stock

FireDrone to projekt naukowców ze Szwajcarskich Federalnych Laboratoriów Badań Materiałowych i Technologii (EMPA) w Dübendorfie. Prototyp drona podczas pierwszych testów w 2023 r. z powodzeniem wytrzymał ekstremalne temperatury sięgające 200°C. To ogromny postęp w porównaniu z tradycyjnymi dronami, które wytrzymują jedynie około 40°C. Stało się to możliwe dzięki zastosowaniu ultralekkiego, porowatego żelu z kieszeniami powietrza, który otacza elektronikę drona warstwą izolacyjną, a także dzięki użyciu tworzyw odpornych na wysoką temperaturę.

FireDrone – dron strażacki odporny na temperaturę żywego ognia

Szwajcarski zespół udoskonalił od tamtej pory warstwę izolacyjną FireDrone’a, zastępując kompozyt wzmacniany włóknem szklanym czystym aerożelem poliimidowym, który można odlewać w dowolny kształt. Dzięki temu wszystkie elementy elektroniczne mogą być zamknięte w jednej bryle materiału ochronnego.

Czytaj więcej

Polskie drony mogą zrobić furorę. Pierwsza na świecie taka technologia

Dodatkowo dron wyposażono w wewnętrzny system zarządzania temperaturą, który monitoruje podzespoły i włącza aktywne chłodzenie, aby zapobiec przegrzaniu. Pozwala to urządzeniu wytrzymać temperaturę 200°C przez około 10 minut.

FireDrone ma również kamery i czujniki, które przesyłają w czasie rzeczywistym wysokiej jakości obrazy termiczne do kontrolera z dużym ekranem, umożliwiając jednoczesny podgląd kilku osobom. Jego możliwości lotu dostosowano do manewrowania wewnątrz budynków, tuneli czy obiektów przemysłowych. Wsparciem są systemy lokalizacji i asysty pilota, działające nawet bez GPS.

Reklama
Reklama

Choć najbardziej oczywistym zastosowaniem takiego sprzętu jest ratowanie ludzi uwięzionych w płonących budynkach, dron sprawdzi się także podczas pożarów przemysłowych – zwłaszcza tam, gdzie piece lub rafinerie chemiczne potrzebują nawet kilku dni, by wystarczająco się wychłodzić, zanim wejdą tam ludzie.

Może to nie tylko ograniczyć straty i uszkodzenia infrastruktury, ale przede wszystkim zmniejszyć ryzyko, na jakie narażeni są strażacy. Drony mogą wlatywać przed nimi do skomplikowanych struktur, takich jak bloki mieszkalne czy parkingi wielopoziomowe, i przekazywać obraz przez gęsty dym. Dzięki temu strażacy szybciej ocenią sytuację, skrócą czas ekspozycji na toksyczne opary i zmniejszą ryzyko wybuchów.

Zastosowanie dronów w akcjach ratowniczych i pożarach przemysłowych

Dzięki współpracy z Federalnym Instytutem Badań i Technologii Materiałów w Dübendorfie, St. Gallen i Thun dron przeszedł w ostatnich latach drogę od projektu badawczego do produktu przygotowywanego do komercjalizacji. Przeszedł już intensywne testy na poligonie szkoleniowym oraz w szwajcarskiej cementowni.

Dron jest projektowany tak, aby można było wyposażyć go w dodatkowe czujniki – np. do wykrywania gazów powstających podczas pożarów czy pomiaru temperatury otoczenia. Ma być również obsługiwany przez przenośną, termoizolowaną stację dokującą, na której będzie lądował po locie i przygotowywał się do kolejnego.

Obecnie inżynierowie pracują nad integracją drona z wozami strażackimi oraz nad oprogramowaniem, które będzie przetwarzać dane z drona na raporty i analizy. To wszystko może sprawić, że w nieodległej przyszłości walka z pożarami stanie się znacznie bezpieczniejsza i bardziej przewidywalna.

Technologie
Twórca World Wide Web bije na alarm. „To walka o duszę sieci”
Technologie
Powstaną niezatapialne statki? Ten metal będzie pływał nawet podziurawiony
Technologie
Apple rzuca wyzwanie OpenAI. Szykuje urządzenie AI do noszenia na ubraniu
Technologie
Robot nauczył się mówić i śpiewać jak człowiek. Wystarczyły mu filmy z YouTube’a
Technologie
Te koncerny chcą zarabiać na edukacji. Nauczyciele ostrzegają
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama