Roboty nadchodzą. Sprawdź, czy odbiorą ci pracę

Adobe Stock

Nie wierzymy, że maszyny zastąpią człowieka w pracy. Większość z nas nie obawia się postępującego procesu automatyzacji. Czy ten optymizm jest zasadny? A może nie jesteśmy świadomi zagrożeń?

Automatyzacja wkracza do coraz większej liczby branż. Sektor finansowy, logistyka, handel, marketing to wiodące sfery technologicznej transformacji. Objawia się ona zastępowaniem dotychczasowych pracowników robotami i cyfrowymi usprawnieniami.

Ale mimo to – jak wynika z raportu ADP „Workforce View in Europe 2019”, z którego wnioski „Rzeczpospolita” publikuje jako pierwsza – niemal trzy czwarte (74 proc.) polskich pracowników sądzi, iż nigdy nie zostaną zastąpieni przez maszyny.

Zawody „na wymarciu”

Amazon w USA buduje sieć bezobsługowych sklepów, a w Polsce pierwszą tego typu placówkę bez sprzedawców kilka dni temu w Poznaniu (pod logo Take & Go) uruchomił już startup Surge Cloud. Podobne plany ma Żabka.

Z kolei DHL i UPS prowadzą zaawansowane testy dronów, które miałyby wyręczać kurierów. Wkrótce sztuczna inteligencja (AI) będzie też królować na drogach, zastępując kierowców. Piotr Żółkiewicz, zarządzający funduszem Zolkiewicz & Partners Inwestycji w Wartość FIZ, nie ma wątpliwości, że w perspektywie kilkudziesięciu lat wiele zawodów czeka wymarcie.

– Jednak na ich miejsce pojawi się wiele nowych. Kto 100 lat temu spodziewał się, że na rynku pracy będą poszukiwani programiści? – zauważa.

CZYTAJ TAKŻE: Robotyzacja może być szokiem. Bezrobocie i nowe podatki?

Wśród zawodów, którym grozi „wymarcie”, wymienia kasjerów. Ich zastąpi automatyzacja, ale też zmiana nawyków związana z zakupami online. – Znaczne zmniejszenie etatów może dotknąć recepcjonistki czy ochroniarzy. Bezpieczni nie mogą być także doradcy kredytowi, których mogą zastąpić algorytmy – wylicza nasz rozmówca.

Technologiczną rewolucję odczuje zwłaszcza branża finansowa. – Według różnych prognoz możemy mówić tam o zastąpieniu nawet połowy stanowisk robotami – twierdzi Piotr Chmielewski, dyrektor ds. rozwoju w firmie logistycznej Rohlig Suus w Polsce.

CZYTAJ TAKŻE: Przez roboty zniknie 20 mln miejsc pracy. Kto ucierpi?

Kolejny „zagrożony” sektor to właśnie logistyka. Rafał Brzoska, założyciel InPostu, wskazuje, że automaty nadawczo-odbiorcze były początkiem zmian w tej branży. – Kolejnym krokiem, wymuszanym poniekąd przez sytuację na rynku pracy, musi być automatyzacja innych elementów łańcucha logistycznego, począwszy od procesów sortowniczych, po autonomiczne pojazdy – tłumaczy. – Nie należy się przy tym obawiać, że zmiany technologiczne pozbawią pracy ludzi w branży kurierskiej.

Znaczne zmniejszenie etatów może dotknąć recepcjonistki czy ochroniarzy. Bezpieczni nie mogą być także doradcy kredytowi, których mogą zastąpić algorytmy

Jego zdaniem spadek zapotrzebowania na jedne usługi będzie równoważony zapotrzebowaniem w innych sektorach. Ale o tym, że w kontekście robotyzacji nie należy mówić wyłącznie o redukcji etatów, przekonuje też Piotr Chmielewski. – Równolegle pojawią się zupełnie nowe stanowiska pracy, jak np. specjaliści zarządzający robotami czy kreatywni analitycy, którzy będą szukali sposobów na wykorzystanie relacji między człowiekiem a maszyną – wyjaśnia. – Robotyzacja znacznie przyspieszy realizację najbardziej żmudnych i pracochłonnych procesów, tym samym zwiększy czas pracowników na wykonywanie bardziej wartościowych zadań, do których niezbędny jest człowiek, jak np. budowanie relacji z klientami – dodaje.

Nadzieja pracodawców

Z badań ADP wynika, że robotyzacji zdecydowanie najmniej obawiają się Polacy, którzy są najbliżej emerytury. 86 proc. pracowników w wieku 55+ uważa, że ich stanowisko nigdy nie zostanie zautomatyzowane. Dla porównania w kategorii wiekowej 35–44 podobnie sądzi 68 proc. respondentów. Również w przypadku AI odsetek twierdzących, iż będzie ona miała istotny wpływ na ich przyszłość zawodową, spada wraz z wiekiem (z 28 proc. w grupie 16–24-latków do 11 proc. w wieku 55+). Ekspertów to nie dziwi.

CZYTAJ TAKŻE: Polacy mają dużo roboty, ale mało robotów. Jesteśmy w ogonie

– Transformacja rynku pracy jest stopniowa, a pełna automatyzacja czy robotyzacja to jeszcze daleka perspektywa – przekonuje Anna Barbachowska, Country HR Business Partner w ADP Polska. Jej zdaniem w najbliższym czasie maszyna na pewno nie zastąpi całkowicie człowieka. Przyczyni się zaś do zwiększenia jego efektywności.

Adobe Stock

Nie wątpią w to też ankietowani przez ADP. Z raportu „Workforce View in Europe 2019” wynika, że Polacy nie mają wątpliwości, iż automatyzacja odegra kluczową rolę na rynku pracy, np. przyspieszy procesy czy zarządzanie zamówieniami. Takiego zdania jest 56 proc. respondentów. Deklarują przy tym, że dla rynku pracy istotne będą np. technologie ubieralne (tak twierdzi 41 proc. badanych). Takim typem urządzenia jest np. smartwatch, który w przyszłości może zastąpić kartę do otwierania biura czy specjalne okulary, dzięki którym możliwe może stać się nakładanie na realny obraz diagramów czy prezentacji.

CZYTAJ TAKŻE: Robot dostanie imię i zostanie kolegą z pracy

Automatyzacja to nadzieja dla pracodawców. Adam Krasoń, prezes PwC na Polskę, Ukrainę i kraje bałtyckie, wyjaśnia, że obecnie wielu szefów przedsiębiorstw, zwłaszcza w naszym regionie Europy, mówi o rosnących problemach z rekrutacją pracowników. – W Polsce automatyzacja może częściowo rozwiązać problem pogłębiającej się luki na rynku pracy – komentuje Krasoń.

Cyfryzacja i robotyzacja przemysłu to też nadzieja na skok jakościowy. Jak zaznacza Łukasz Niesłuchowski, członek zarządu Rockwell Automation w Polsce, technologia pomaga bowiem odpowiadać na wyzwania rynku i budować przewagę konkurencyjną. I nie chodzi tylko o optymalizację.

CZYTAJ TAKŻE: Robocrop zagrozi Polakom na Wyspach

Jak tłumaczy, przykładem jest najnowszy trend – zjawisko personalizacji (odpowiedź na potrzebę klienta dopasowania produktu do jego wymagań). – Nowe technologie pozwalają odpowiedzieć na takie zapotrzebowanie. Np. w branży farmaceutycznej coraz częściej mamy do czynienia nie z masową produkcją, lecz krótkimi seriami leków dopasowanymi do małych grup pacjentów – podkreśla Niesłuchowski.

 

OPINIA

Piotr Kawecki
dyrektor zarządzający, spółka ITBoom

Automatyzacja ma na celu nie tyle zastąpienie pracownika, ile najczęściej jego wsparcie i udoskonalenie dotychczasowej pracy. Najprostszym przykładem jest wykorzystanie chatbotów na infoliniach. Branża finansowa jest obszarem, gdzie wiele procesów ma charakter powtarzalny. Wykorzystanie w niej zautomatyzowanych systemów może więc odciążyć w tej kwestii pracowników.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W mediach społecznościowych możesz wypłynąć, ale i karierę zatopić

Wraz z ekspansją social mediów coraz ważniejsza staje się umiejętność budowania tam profesjonalnego wizerunku. ...

Cyberprzestępcy sięgają po sztuczną inteligencję

Chmura, media społecznościowe oraz domowe urządzenia działające online to główne cele hakerów w 2019 ...

Telewizory OLED szybko tanieją

Co 15 sekund w Polsce kupowany jest telewizor. Rośnie popularność 4K. Światowy rynek telewizorów ...

Pierwsze miasto wolne od monitoringu ze skanowaniem twarzy

San Francisco jako pierwsze miasto w USA zakazało monitoringu z funkcją rozpoznawania twarzy w ...

Po zamachu w Christchurch portale społecznościowe w poważnych opałach

Australia chce wsadzać do więzienia szefów mediów społecznościowych za materiały ekstremistyczne na ich portalach. ...

Cyberpunk podbił kurs akcji CD Projektu

Informacje związane premierą gry Cyberpunk 2077 ogłoszone na targach E3 w Los Angeles wywindowały ...