AI wchodzi do hulajnóg. Rewolucja w bezpieczeństwie

Adobe Stock

Firmy sięgają po nowoczesną technologię, aby zmniejszyć liczbę wypadków wśród jeżdżących oraz pieszych.

Wypadki z udziałem elektrycznych hulajnóg stały się na tyle dużym problemem, że kilka krajów, w tym Singapur, Francja i Hiszpania, zakazały jeżdżenia nimi po chodnikach.

Badanie przeprowadzone na ponad 100 osobach w jednej z izb przyjęć w Waszyngtonie wykazało, że trzy na pięć zostały ranne podczas jazdy po chodniku, także w miejscach, gdzie było to zabronione. Dlatego też szwedzka firma Voi, która jest operatorem elektrycznych hulajnóg w 50 europejskich miastach, zdecydowała się zapobiec niepotrzebnym incydentom. Wraz ze startupem z Dublina – Luna – pracuje nad systemem kamer i czujników, które mają zostać zamontowane we wszystkich ich hulajnogach. System nie tylko wyczuje, po jakiej powierzchni i ścieżce hulajnoga jedzie, ale także będzie ostrzegał o przeszkodach i przechodniach na drodze.

CZYTAJ TAKŻE: Szalejesz na hulajnodze? Operatorzy znaleźli sposób

Monitoring działa w czasie rzeczywistym. Mała kamera zamontowana na kierownicy filmuje drogę przed hulajnogą, podczas gdy algorytm – wyszkolony na tysiącach obrazów i filmów – klasyfikuje otoczenie. Dzięki tym danym skuter można zaprogramować, by odpowiednio reagował. Hulajnoga może automatycznie zwalniać, kiedy wjeżdża na chodnik albo wykryje pieszych. Może wydawać ostrzegające dźwięki – skierowane zarówno do kierującego, jak i pieszych, jeśli uzna, że ich zachowanie stanowi zagrożenie.

Technologia wciąż jest w fazie rozwoju – informuje CNN. Dopiero po testach jej twórcy zdecydują, w jakie sygnały ostrzegawcze wyposażą system i jakie reakcje zaprogramują. Testy w terenie rozpoczęły się w listopadzie 2020 roku i mają potrwać 12 miesięcy. Jednak już teraz wyglądają nader obiecująco.

Podczas pierwszej fazy testów, kiedy to pracownicy Voi jeździli na hulajnogach wyposażonych w technologię Luny, system był w stanie rozpoznać nawierzchnię dróg i pieszych z ponad 90-procentową dokładnością – powiedział CNN Business dyrektor generalny Luna Andrew Fleury. Druga faza rozpocznie się prawdopodobnie już w marcu i kwietniu, kiedy skutery zostaną wprowadzone do użytku publicznego w jednym z angielskich miast w hrabstwie Northampton. Andrew Fleury zapewnia, że technologię można łatwo dostosować do dowolnego miasta; do algorytmów należałoby po prostu wprowadzić nowe obrazy pokazujące sposób oznakowania ścieżek rowerowych i chodników w danej okolicy.

CZYTAJ TAKŻE: E-hulajnogi z nawigacją. Poprowadzi po sieci ścieżek rowerowych

Nad systemami zapobiegającymi wypadkom pracują także takie firmy jak Spin, należący do koncernu Ford oraz Lime, który wyposażył swoje hulajnogi w system ostrzegający na chodnikach. Firma analityczna Berg Insight prognozuje, że na całym świecie do 2024 roku po miastach będzie jeździć do 4,6 mln elektrycznych hulajnóg na minuty. Pod koniec 2019 roku było ich 774 tysiące.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Japonia najbardziej cyberbezpieczna, Polskę w dół ciągną zawirusowane smartfony

W globalnym rankingu bezpieczeństwa cyfrowego Polska jest nieco powyżej światowej średniej. Wygrywa kraj Kwitnącej ...

Algorytmy Amazona promują teorie spiskowe

Na liście bestsellerów Amazona w USA znalazła się książka promująca teorie spiskowe „QAnona”. To ...

CD Projekt przeskakuje banki. Jest już wart ponad 27 mld zł

Kilka dni temu kapitalizacja producenta gier stała się wyższa niż banku Pekao. Czy twórca ...

Robot stał się bóstwem. Będzie nauczał w buddyjskiej świątyni

Robot Kannon Mindar zbudowany na podobieństwo buddyjskiego bóstwa trafił do świątyni Kodaiji w japońskim ...

Kino sprawdzi, czy mieszkacie razem. W sobotę pierwsi widzowie

Nawet do 25 proc. może spaść maksymalne obłożenie kinowej sali za sprawą wytycznych Głównego ...

Ninja, jedi, konsjerż weekendowej radości. Czy firmy oszalały?

Jak przyciągnąć talenty do pracy w spółkach technologicznych? Można zaoferować im nietypowe stanowisko, którego ...