Łaziki marsjańskie toczą walki w… Polsce

Pojazdy marsjańskie konstruowane przez drużyny z całego świata będą rywalizować we wrześniu w Kielcach w ramach festiwalu naukowego European Rover Challenge. Wezmą w nim udział przedstawiciele NASA, ESA, świata nauki i firm pracujących dla sektora kosmicznego.

Publikacja: 05.05.2021 12:47

Łaziki marsjańskie toczą walki w… Polsce

Foto: mat. pras.

Zawody marsjańskich robotów odbywają się co roku na zbudowanej przez geologów z PAN glebie, która niemalże identycznie naśladuje tą na Marsie. – Wszystko, co robimy w biznesie kosmicznym, odbywa się w bardzo dużych zespołach. Dlatego umiejętność pracy w zespole i komunikowania się ze specjalistami z różnych dziedzin jest bardzo ważna, podobnie jak umiejętności techniczne. Konkurs ERC uczy uczestników, że każdy duży projekt jest sumą mniejszych działań i wszystkie z nich muszą być wykonane z sukcesem, aby całość zadziałała – tłumaczy Steve Jurczyk, wiceprezydent NASA.

Wszystko zaczęło się od pomysłu na stworzenie miejsca, w którym mogłaby zgromadzić się społeczność pasjonująca się tematyką kosmiczną i takimi wydarzeniami jak choćby lądowania łazików na Marsie. Wówczas organizatorzy ERC wpadli na pomysł zawodów łazików łudząco przypominających te z Księżyca czy MARSA. W poprzednich edycjach konkursu, od 2014 roku, wzięło udział 2,5 tys. uczestników, a ich zmagania obejrzało łącznie ponad 100 tys. osób. Podczas poprzednich edycji można było spotkać m.in. Steve’a Jurczyka – wiceszefa NASA, Harrisona Schmitta – astronautę NASA i członka słynnej misji Apollo 17 czy Tima Peake’a – astronautę Europejskiej Agencji Kosmicznej.

– W jednym miejscu spotykają się ludzie zafascynowani robotyką, technologiami kosmicznymi, geologią czy komunikacją – mówi Łukasz Wilczyński, organizator wydarzenia.

CZYTAJ TAKŻE: Musk na Marsa wyśle tylko ochotników. „Możecie już nie wrócić”

ERC to międzynarodowe spotkania społeczności kreującej przyszłość branży kosmicznej, organizowane jest przez: Europejską Fundację Kosmiczną, Specjalną Strefę Ekonomiczną „Starachowice” SA, Politechnikę Świętokrzyską oraz Województwo Świętokrzyskie. Wydarzenie wspierane jest przez Ministerstwo Edukacji i Nauki, które dofinansowało projekt z programu „Społeczna odpowiedzialność nauki”.

""

mat. pras.

cyfrowa.rp.pl

– ERC to także miejsce, gdzie prowadzone są badania, które w późniejszym czasie mogą służyć dla sektora kosmicznego jako wiedza rozwojowa – podkreśla Anna Łosiak, ekspert ERC, a jednocześnie geolog z Polskiej Akademii Nauk. – Badamy sposób odczytywania map i wskaźników geologicznych podczas pracy poszczególnych zespołów. Wyniki takich badań są często wykorzystywane w szkoleniach przyszłych astronautów – dodaje ekspertka.

Konkurencje, w których biorą udział drużyny konstruujące roboty w ramach ERC, odbywają się na torze nazywanym Mars Yardem. Jest to wierne odwzorowanie warunków z Czerwonej Planety, z którymi łaziki muszą sobie poradzić w licznych konkurencjach. Układ i ukształtowanie powierzchni, na której walczą roboty, są precyzyjnie przemyślane i skonstruowane w taki sposób, aby przetestować ich możliwości pod każdym kątem. Na Mars Yardzie budowanym przez geologów planetarnych i ekspertów ERC – m.in. z Polskiej Akademii Nauk – znajdują się zatem kratery, fragmenty skał i wzniesienia. Podczas konkurencji łaziki muszą poradzić sobie ze stromymi zboczami i różnorodną gęstością gleby, w której łatwo mogą się zakopać, wymijając przeszkody stworzone z głazów. Spektakularnego efektu wizualnego dopełnia ziemia, która składem (wysoka zawartość hematytu) i kolorem przywodzi na myśl powierzchnię Marsa. ERC to jedne z nielicznych zawodów na świecie, podczas których roboty budowane przez uczestników konkurują ze sobą w realistycznych warunkach zapewnionych przez Mars Yard.

Łaziki marsjańskie zbudowane przez uczestników konkursu muszą wykonać wymagające zadania określone przez organizatorów. Złożone z kilkunastu osób zespoły studentów, absolwentów i pracowników naukowych uczelni wyższych z całego świata pracują nad skonstruowaniem robota marsjańskiego – który poradzi sobie z wymaganiami konkursu – cały rok. Konkurencje, z którymi muszą się zmierzyć łaziki marsjańskie podczas ERC, są uznawane za jedne z najbardziej wymagających wśród zawodów tej kategorii. Jest tak nie tylko ze względu na wysoki poziom trudności, lecz także przez zasady konkursu mające w realistyczny sposób odwzorować warunki na Marsie – roboty nie mogą np. wykorzystywać nawigacji satelitarnej. Dodatkowo osoby, które sterują robotem, nie mogą go widzieć w trakcie wykonywanych konkurencji.

""

mat. pras.

cyfrowa.rp.pl

Pierwsze zadanie robotów polega na pobraniu próbek ziemi. Wśród nich musi się znajdować jedna próbka z głębokiej warstwy Mars Yardu, zdobyta np. poprzez wwiercenie. Łazik musi także odpowiednio ją zabezpieczyć na potrzeby dalszej analizy. Następnie robot musi przebyć wyznaczoną trasę, odnaleźć, zebrać i dostarczyć do odpowiedniego punktu pojemniki z próbkami z trzech różnych lokalizacji. Dodatkowo roboty mają odnaleźć wyznaczone na Mars Yardzie punkty bez korzystania z kamery.

CZYTAJ TAKŻE: Łazik NASA ląduje na Marsie. Przełom w poszukiwaniu życia?

Rok 2020 nie oszczędził również eventów. Pod znakiem zapytania stanęły więc także wszystkie zaplanowane wydarzenia w sektorze kosmicznym. Dzięki hybrydowej formule wydarzenia, był to jedyny na świecie kosmiczny event, który odbył się w ubiegłym roku. Drużyny kierowały wówczas robotami znajdującymi się na Mars Yardzie zdalnie – często setki kilometrów od łazika. Dzięki temu konkurencje odbyły się w warunkach jeszcze bardziej zbliżonych do prawdziwych misji kosmicznych.

Dodatkową atrakcją był e-turniej, podczas którego uczestnicy mogli wcielić się w rolę mechaników naprawiających i konserwujących łaziki w jednej z pierwszych kolonii marsjańskich w grze Rover Mechanic Simulator.

Już we wrześniu 2021 r. kolejne zespoły będą miały okazję zmierzyć się w rywalizacji podczas European Rover Challenge 2021. Organizatorzy ponownie przewidzieli formuły, które zakładają możliwość uczestnictwa zdalnego (remote) lub stacjonarnego (on-site). Formuła remote umożliwia start w wydarzeniu niezależnie od tego, w jakim miejscu na Ziemi drużyny się znajdują podczas trwania zawodów. Całkowicie zdalne sterowanie robotami jeszcze bardziej przybliża drużynom rzeczywiste warunki pracy zespołów operatorów łazików marsjańskich (np. NASA). Dodatkowo na podstawie wirtualnej platformy, która odwzorowuje w najdrobniejszym detalu tor marsjański, drużyny będą musiały stworzyć odpowiednie algorytmy, programując robota udostępnionego przez organizatorów podczas dwóch konkurencji terenowych. Z kolei z formule stacjonarnej on-site pierwszym testem dla zespołów jest skonstruowanie własnego łazika. Każda drużyna rywalizująca w trybie stacjonarnym, oprócz umiejętności w zakresie programowania, planowania misji czy zarządzania ryzykiem, musi wykazać się dużymi umiejętnościami konstruktorskimi.

Łaziki drużyn on-site muszą spełnić szereg narzuconych przez organizatorów wymagań technicznych. Oznacza to, że zespoły muszą być interdyscyplinarne i wykazać się zdolnością współpracy zarówno na etapie budowy pojazdu, jak i po przyjeździe na zawody, a więc w momencie, w którym dochodzi jeszcze czynnik stresu i rywalizacji. Nie da się jednak ukryć, że w ERC nie chodzi o samą rywalizację, ale o to, by stworzyć wspólną platformę wymiany wiedzy i doświadczenia, która łączy ze sobą różne światy: sektor przemysłu kosmicznego, biznes oraz pasjonatów. Do udziału w ERC 2021 zgłosiło się prawie 100 zespołów z 6 kontynentów – zmierzą się one w kategoriach on-site i remote.

Technologie
Sztuczna inteligencja zdecyduje o zabiciu człowieka. ChatGPT idzie na wojnę
Technologie
Powstała realna alternatywa dla plastiku. Zwycięstwo w wojnie z odpadami?
Technologie
Jakim pojazdem pojadą po Księżycu astronauci? Pierwszy taki łazik skonstruował Polak
Technologie
Chcą dostarczyć niezwykłą broń Ukrainie. Moneta trafiona z odległości kilometra
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Technologie
Naukowcy opracowali „inteligentny” płyn. Ma odmienić robotykę i motoryzację