Śląski Uniwersytet Medyczny korzysta z najnowszej technologii, która już zdała trudny test. W marcu algorytm HeartLogic ostrzegł kardiologów z Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii zabrzańskiego ośrodka, że u ich pacjenta w najbliższych tygodniach nastąpi zaostrzenie niewydolności serca. Diagnozę układu potwierdziła kontrola w placówce. Zdaniem specjalistów dzięki wczesnemu alertowi udało się ochronić chorego przed hospitalizacją.

CZYTAJ TAKŻE: Algorytm przewidzi zawał. Wskaże nawet dzień

– Algorytm zaalarmował szpitalne centrum telemonitoringu – okazało się, że u naszego pacjenta indeks HeartLogic przekroczył graniczną wartość 16 punktów. Wiedzieliśmy, że oznacza to możliwość wystąpienia zaostrzenia niewydolności serca w perspektywie kilkunastu–kilkudziesięciu dni. Mając do dyspozycji mniej więcej miesiąc, mogliśmy skontrolować stan chorego, wykonać niezbędne badania i zmodyfikować stosowaną farmakoterapię – wyjaśnia prof. Oskar Kowalski, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Symulacji Serca Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Jak zaznacza, postępowanie zostało spokojnie zaplanowane i metodycznie przeprowadzone. Pomogło. – Stan chorego poprawił się, zaostrzenia niewydolności serca udało się uniknąć – podkreśla.

HeartLogic opiera się na tzw. multisensorycznej analizie takich czynników, jak tony serca, częstość i głębokość oddechów, częstotliwość akcji serca i aktywność pacjenta. Zatem parametry, które do tej pory można było zbadać jedynie podczas osobistej wizyty pacjenta w poradni, zaczęły być dostępne zdalnie. A skuteczność potwierdzają testy. Algorytm został opracowany podczas międzynarodowego badania klinicznego Multisense, w którym wzięło udział 900 pacjentów z wszczepionymi układami resynchronizującymi firmy Boston Scientific. Dane z urządzeń posłużyły do opracowania indeksu opartego na wskazaniach wbudowanych sensorów oraz późniejszej ewaluacji działania algorytmu. W badanej grupie pacjentów HeartLogic ostrzegał o zbliżającym się zaostrzeniu objawów niewydolności serca średnio 34 dni wcześniej.

– Można powiedzieć, że urządzenie jest jak „mały lekarz” – osłuchuje serce pacjenta, analizując tony serca. Zebrane dane uwzględnia w zdefiniowanym indeksie świadczącym o stanie chorego. Potwierdzono klinicznie, że algorytm pozwala przewidywać przyszłość – daje znać o prawdopodobnym nadchodzącym zaostrzeniu niewydolności serca, zanim jeszcze pacjent odczuje jakiekolwiek jego objawy. To wręcz niesamowite możliwości i z pewnością przyszłość medycyny – komentuje prof. Kowalski.

CZYTAJ TAKŻE: Google buduje komputer kwantowy. Rewolucja w medycynie

I podkreśla, że podwyższając lub obniżając próg, powyżej którego HeartLogic alarmuje lekarza o pogorszeniu się stanu zdrowia pacjenta, można dostosować czułość algorytmu. A to umożliwia skupienie się na chorych wymagających szczególnej uwagi i kompleksowego leczenia oraz „bardziej celowane wydatkowanie środków publicznych”. – Telemonitoring urządzeń wszczepialnych pozwala monitorować stan pacjenta i wszczepionego mu układu właściwie non stop. Istotną możliwością są także raporty telemetryczne, które pacjent może nadać z własnego domu do ośrodka dodatkowo, poza zaprogramowanym cyklem automatycznych teletransmisji, które odbywają się bez udziału chorego. Będąc w Zabrzu, możemy monitorować pacjenta, który przebywa w Unii Europejskiej – wyjaśnia prof. Oskar Kowalski.

W UE z urządzeń wszczepialnych z algorytmem HeartLogic korzysta ponad 5 tys. pacjentów.