Potężny laser o nazwie Kalina ma oślepiać satelity szpiegowskie. Technologia laserowa rozwinęła się do tego stopnia, że ten rodzaj obrony antysatelitarnej jest zdecydowanie prawdopodobny - uważa portal ScitechDaily, dodając jednak, że nie ma żadnych przekonujących i empirycznych dowodów, iż praktycznie jest to faktycznie możliwe.

Jeśli jednak faktycznie rosyjski rząd jest w stanie zbudować taki laser, to byłyby w stanie „zasłonić” dużą część kraju przed wzrokiem satelitów z czujnikami optycznymi. Co gorsza, technologia przygotowuje również grunt pod bardziej złowrogą możliwość wykorzystania broni laserowej – czyli całkowite wyłączenie lub zestrzelenie satelity z orbity ziemskiej.

Według portalu space.com laser powstaje na kaukazie Północnym w rosyjskim kompleksie kosmicznym Krona i jest widoczny na zdjęciach w Google Earth.

Krona to obiekt należący do rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Kompleks od dawna przykuwa uwagę badaczy, ponieważ w jego bezpośrednim sąsiedztwie zlokalizowane jest Specjalne Obserwatorium Astrofizyczne Rosyjskiej Akademii Nauk, w którym znajduje się m.in. ogromny radioteleskop RATAN-600.

Czytaj więcej

Pożegnanie z armatą. Ruszył laserowy wyścig zbrojeń

Według portalu The Space Review w Kronie powstaje nowy system laserowy o nazwie Kalina. Autorzy portalu przypominają, iż pomysł stworzenia lasera do oślepiania lub neutralizowania satelitów powstał już w latach 70. zeszłego wieku, ale dopiero 11 lat temu rozpoczęła się jego budowa.

Kalina ma oślepiać czujniki optyczne satelitów, które zbierają dane wywiadowcze z orbity. Oślepianie polega na nasyceniu czujników wystarczającą ilością światła, aby uniemożliwić ich działanie. Nie jest to łatwe zadanie, biorąc pod uwagę bardzo duże odległości i fakt, że promień lasera musi najpierw przejść przez ziemską atmosferę.

Kalina podobno działa w trybie pulsacyjnym w podczerwieni i wytwarza około 1000 dżuli na centymetr kwadratowy. Dla porównania, laser impulsowy używany w chirurgii siatkówki ma tylko około 1/10 000 mocy – pisze portal ScitechDaily.

Satelity szpiegowskie wykorzystujące czujniki optyczne zwykle działają na niskiej orbicie okołoziemskiej na wysokości kilkuset kilometrów. Przelot nad dowolnym punktem na powierzchni Ziemi zajmuje im zaledwie kilka minut. To oznacza, że Kalina będzie musiała pracować 24 godziny na dobę, śledząc ruchy satelitów z czujnikami optycznymi na orbicie. Według nieoficjalnych danych będzie w stanie lokalizować satelity szpiegowskie nawet z bardzo dużej odległości.

Rosja twierdzi, że już w 2019 roku wypuściła mniejszy, montowany na ciężarówce laserowy system oślepiający o nazwie Peresvet. Nie ma jednak potwierdzenia, że został on kiedykolwiek pomyślnie wykorzystany.