Reklama

Polska będzie miała drugiego w historii kosmonautę. Kim jest Sławosz Uznański?

Polski astronauta weźmie udział w misji na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) w 2024 r. Pracuje jako operator Wielkiego Zderzacza Hadronów, zajmuje się projektowaniem elektroniki odpornej na promieniowanie, a w wolnym czasie chodzi po Himalajach.

Aktualizacja: 09.08.2023 19:58 Publikacja: 23.11.2022 16:48

Polski astronauta pochodzi z Łodzi, gdzie w 2008 r. ukończył z wyróżnieniem Politechnikę Łódzką

Polski astronauta pochodzi z Łodzi, gdzie w 2008 r. ukończył z wyróżnieniem Politechnikę Łódzką

Foto: esa

Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda poinformował w serwisie X (dawniej Twitter), że 4 sierpnia podpisał umowę z Europejską Agencją Kosmiczną i stroną amerykańską, a misja planowana jest na 2024 r. Dodał też, że "Polska będzie miała drugiego w historii astronautę w kosmosie". Mirosław Hermaszewski poleciał w kosmos na statku Sojuz 30 w czerwca 1978 r..

Sławosz Uznański już w ubiegłym roku został wybrany do grona rezerwowych astronautów Europejskiej Agencji Kosmicznej, pokonując ponad 22 tys. kandydatów z całej Europy w trwających półtora roku eliminacjach. Kandydaci przechodzili różnorodne testy wiedzy o kosmosie i technologiach kosmicznych, inteligencji i sprawności obliczeniowej, umiejętności rozwiązywania złożonych, nietypowych problemów pod presją czasu, odporności psychicznej i zachowania zimnej krwi w warunkach stresu. Poddani byli szczegółowym badaniom medycznym i przeszli szereg rozmów kwalifikacyjnych.

Foto: polsa.gov.pl

Sławosz Uznański miał jednak pewien atut, który dał mu przewagę - doświadczenie nabyte w Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych (CERN) w Genewie, gdzie pracuje jako operator Wielkiego Zderzacza Hadronów LHC. Jest to urządzenie równie złożone i zaawansowane technologicznie jak Stacja Kosmiczna. Dr Uznański zajmuje się też projektowaniem elektroniki odpornej na promieniowanie, a właśnie taka musi być stosowana w kosmosie. Doktorat z elektroniki i umiejętność prowadzenia badań naukowych to kolejne jego atuty przydatne na Stacji Kosmicznej. Znaczenie mogło mieć też jego hobby – chodzenie po Himalajach.

Czytaj więcej

Wybrano Europejczyków, którzy będą latać w kosmos. Polak na liście rezerwowej
Reklama
Reklama

– To z pewnością jeden z najważniejszych dni w moim życiu, ale też wyjątkowy moment dla polskiej nauki i polskiego udziału w eksploracji kosmosu – docenienie naszych osiągnięć i podkreślenie potencjału. Jako Polak jestem dumy, że będę reprezentował nasz kraj przy realizacji wspólnego, europejskiego programu kosmicznego. Nasz udział w nim już jest istotny. Jestem przekonany, że będzie znacząco większy – skomentował wówczas Uznański wybór ESA. Dzięki wspomnianej umowie przestał być rezerwowym kosmonautą i trafił do grupy podstawowej.

Polski astronauta pochodzi z Łodzi, gdzie w 2008 r. ukończył z wyróżnieniem Politechnikę Łódzką. W tym samym roku otrzymał tytuł mgr inż. na Uniwersytecie Nantes (Francja) i tytuł inż. na Politechnice w Nantes. W 2011 r. obronił z wyróżnieniem doktorat na Uniwersytecie Aix-Marseille (Francja). Jest autorem książki na temat efektów promieniowania w układach elektronicznych i współautorem ponad 50 artykułów w czasopismach i na konferencjach naukowych. Jego zainteresowania zawsze były ściśle związane z przemysłem kosmicznym. Prowadził wykłady dot. projektowania systemów kosmicznych na międzynarodowych szkołach inżynierskich, organizował warsztaty pomiędzy CERN i NASA oraz dla sektora prywatnego. Był recenzentem wielu projektów satelitów komercyjnych, jak np. satelity firmy ICEYE oraz projektów związanych z polskim sektorem kosmicznych, takich jak PW-SAT2, HyperSat i EagleEye.

Technologie
Google wprowadza osobistą AI. Wie, czym jeździsz, gdzie lecisz, co masz na myśli
Technologie
Narządy na zamówienie. Wątroba 3D ma ratować pacjentów bez dawców
Technologie
Mikroroboty mniejsze niż ziarnko soli. To może być przełom w medycynie
Technologie
Chiny szykują broń jak z filmów sci-fi. Te supersamoloty mają latać także w kosmosie
Technologie
Awaryjny powrót astronautów z USA. Kosmosu nie da się podbić bez sztucznej grawitacji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama