Nowe, ujawnione właśnie narzędzie, które zastosował Disney, to FRAN (co oznacza Face Re-aging Network) – może przekonująco i błyskawicznie zmienić wiek aktora – pisze The Verge. Wcześniej proces ten wykonywała grupa specjalistów, którzy zmuszeni byli do przerabiania zdjęć klatka po klatce, a to pochłaniało dużo czasu i pieniędzy.

Disney Research Studios wyjaśnia, że FRAN to sieć neuronowa, która została przeszkolona przy użyciu dużej bazy danych zawierającej pary losowo generowanych syntetycznych twarzy w różnym wieku, co pozwoliło ominąć konieczność znalezienia tysięcy obrazów prawdziwych ludzi w różnym wieku, które przedstawiają ten sam wyraz twarzy, oświetlenie czy tło.

Czytaj więcej

Pierwszy film stworzony przez AI. Widz kieruje akcją

FRAN wykorzystuje te informacje, aby przewidzieć, które obszary twarzy prawdziwej osoby będą się starzeć i jak, a następnie nakłada nowe szczegóły – takie jak dodawanie lub usuwanie zmarszczek i podgardli – na materiał wideo. Rezultatem jest to, co Disney Research Studios twierdzi, że jest „pierwszą praktyczną, w pełni automatyczną i gotową do produkcji metodą ponownego starzenia się twarzy w obrazach wideo”.

Postacie w Marvel Cinematic Universe, takie jak Nick Fury (Samuel L. Jackson) czy Hank Pym (Michael Douglas), zostały w ostatnich latach wizualnie dostosowane do innego wieku, nie licząc postaci z „Gwiezdnych wojen”, takich jak Leia Organa (Carrie Fisher) i Wilhuff Tarkin (Peter Cushing).

Pomimo potencjalnych korzyści w tworzeniu filmów nie jest jeszcze jasne, czy Disney zamierza udostępnić tę technologię.

Przerabianie wieku postaci za pomocą sztucznej inteligencji staje się ostatnio jednym z popularniejszych chwytów, którymi producenci chcą przyciągnąć widzów. Wystarczy wspomnieć o filmie Netflixa „Irlandczyk”, w którym na ekranach pojawi się odmłodzony o ponad 50 lat Robert De Niro, czy „Gemini Man” z całkowicie cyfrowym młodszym klonem Willa Smitha.

Za rewolucją stoi m.in. system CGI (z ang. computer-generated imagery), który potrafi nie tylko przenosić cyfrowe klony aktorów na ekran i zmieniać ich wygląd, ale umożliwi nawet kręcenie filmów z udziałem nieżyjących już gwiazd.