„Latająca Tesla” z Chin. Zaprezentowano radykalny sposób na korki

Sukcesem zakończył się Dubaju pokaz dwumiejscowego latającego samochodu Xpeng Aeroht, który ma być odpowiedzią na coraz większy tłok w metropoliach. Kosztować na ok 140 tys. dol.

Publikacja: 23.12.2022 14:16

Chińczycy dołączyli do wyścigu latających elektrycznych pojazdów. Ten ma koła i może poruszać się ja

Chińczycy dołączyli do wyścigu latających elektrycznych pojazdów. Ten ma koła i może poruszać się jak zwykły samochód

Foto: Xpeng Aeroht

Dwumiejscowy pojazd ze skrzydłami mewy wzniósł się i zawisł około 30 metrów nad ziemią, po czym delikatnie opadł z powrotem na ziemię.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy chiński Xpeng Aeroht przeprowadził dwa pierwsze loty publiczne dla swoich samolotów. Po 90-sekundowym ćwiczeniu w pobliżu dubajskiej wyspy Palm Jumeirah w październiku pokazał go w Guangzhou w Chinach. To ogromny sukces dla startupu, który jest wspierany przez producenta pojazdów elektrycznych Xpeng.

- Latający samochód zbliża się do rzeczywistości i uważamy, że był to właściwy moment, aby się w to zaangażować — powiedział Brian Gu, prezes Xpeng, podczas targów GITEX w Dubaju.

Aeroht został założony w 2013 r. przez Zhao Deli. Po latach prac w centrach badawczych teraz firma była głównym wystawcą na GITEX, jednej z największych corocznych konferencji branżowych w Dubaju. Nie jest jedyną, która chce podbić rynek z latającymi mini-autami. Firmy takie jak Lilium, Joby Aviation i Archer Aviation miały też już obiecujące prezentacje, rynek wyceniał je na miliardy dolarów, ale obecnie ich notowania są bliskie historycznych minimów. KittyHawk, projekt współzałożyciela Google Larry'ego Page'a, został nawet zamknięty we wrześniu.

Czytaj więcej

Podniebne elektryczne taksówki na horyzoncie. Mają być w cenie Ubera

Według badań opublikowanych w tym miesiącu na zlecenie kanadyjskiej firmy Horizon Aircraft Inc., większość inwestorów spodziewa się zamknięcia firm i konsolidacji branży w nadchodzących latach, nawet gdy zamówienia zaczną rosnąć.

- Trwa wyścig po latającą Teslę przemysłu samochodowego - mówi agencji Bloomberg Zhang Junyi, partner w firmie konsultingowej Oliver Wyman.  Jego zdaniem rozkwit rynku może zająć od 10 do 15 lat.

Prototyp wyróżnia Aeroht, podczas gdy wiele innych elektrycznych samolotów nie ma kół i nie można nimi jeździć po ziemi, model szóstej generacji chińskiej firmy to również samochód, który sprawdza się także na drogach. Wygląda bardziej jak luksusowy samochód niż mały samolot kołowy, co jest wyzwaniem dla konkurentów.

W rzeczywistości model jest przeznaczony do jazdy po drogach przez ponad 90 proc. czasu i latania tylko w przypadku korków lub przeszkód. Założyciel Zhao powiedział w wywiadzie, że samochód – który ma cztery silniki elektryczne i osiem śmigieł – może wejść do masowej produkcji w 2025 r.

Dwumiejscowy pojazd ze skrzydłami mewy wzniósł się i zawisł około 30 metrów nad ziemią, po czym delikatnie opadł z powrotem na ziemię.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy chiński Xpeng Aeroht przeprowadził dwa pierwsze loty publiczne dla swoich samolotów. Po 90-sekundowym ćwiczeniu w pobliżu dubajskiej wyspy Palm Jumeirah w październiku pokazał go w Guangzhou w Chinach. To ogromny sukces dla startupu, który jest wspierany przez producenta pojazdów elektrycznych Xpeng.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Technologie
Armia amerykańska stawia na roboty. Co trzeci żołnierz będzie maszyną
Technologie
To już koniec krzemu. Powstają chipy 20 tys. razy cieńsze od ludzkiego włosa
Technologie
Będą miały sześć nóg. Niewidomym pomogą „psy przewodniki”
Technologie
Elektryki będą dużo tańsze? Naukowcy stworzyli rewolucyjną baterię
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Technologie
„Psy wojny” odmienią pole bitwy. Czworonożne roboty będą walczyć i zabijać
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą