Eksperci nie są zgodni co do potencjału i możliwego harmonogramu rozwoju tzw. AGI (ogólna sztuczna inteligencja), w różny sposób oceniają też ewentualne korzyści i zagrożenia związane z taką technologią. Dotychczas Elon Musk był raczej ostrożny w swoich prognozach, choć przestrzegał przed zbyt dynamicznym i niekontrolowanym rozwojem AI. Jak się okazuje, do czasu.
Elon Musk tworzy własną sztuczną inteligencję
Gdy jego firma xAI sama zajęła się budową botów, Musk już nie ukrywa, iż ma ambicję na wykrojenie jak największego kawałka tortu z intratnego rynku AI. Jego zdaniem rewolucja w zakresie zaawansowanych algorytmów jest bliżej, niż nam się wydaje. Kontrowersyjny miliarder uważa, że AI przewyższy inteligencją pojedynczego człowieka już w przyszłym roku. Z kolei do 2029 r. będzie potężniejsza niż wszyscy ludzie na Ziemi razem wzięci. Swoją wizją podzielił się przy okazji dyskusji ze znanym twórcą podcastów Joe Roganem oraz futurystą Rayem Kurzweilem. Ten ostatni również wskazuje, że AGI może pojawić się w perspektywie najbliższych pięciu lat.
Czytaj więcej
Unia Europejska, jako pierwszy region na świecie, ma prawo o sztucznej inteligencji. Chroni ono o...
Jednakże Yann LeCun z koncernu Meta, inny z autorytetów w dziedzinie AI, jest sceptykiem. W niedawno opublikowanej na łamach „Time” rozmowie przekonywał, że obecne LLM (duże modele językowe) obsługujące chatboty nie są nawet na drodze do AGI. „Dziś widzimy, że te systemy mają halucynacje i tak naprawdę nie rozumieją prawdziwego świata. Wymagają ogromnych ilości danych, aby osiągnąć poziom inteligencji, który ostatecznie nie jest tak duży. I tak naprawdę nie potrafią rozumować” – tłumaczył w wywiadzie.
Ekspert wyjaśniał, że boty są ograniczone w praktyce do zakresu, z którego zostały przeszkolone. – Są przydatne, to nie ulega wątpliwości, ale nie znajdują się na drodze do inteligencji na poziomie ludzkim – twierdził w „Time”.