Sztuczna inteligencja może doprowadzić do wymierania języków. Polski jest zagrożony?

Fiński start-up Silo AI buduje duży model językowy (LLM) – system sztucznej inteligencji, który ma być odpowiednikiem popularnego ChatGPT. Wyróżniać ma jednak się tym, że lepiej będzie rozumiał mniej popularne języki europejskie.

Publikacja: 09.04.2024 09:03

Wiele języków może zostać zmaginalizowanych przez AI. Konsekwencje mogą być dramatyczne

Wiele języków może zostać zmaginalizowanych przez AI. Konsekwencje mogą być dramatyczne

Foto: Shutterstock

Większość stosowanych dziś generatywnych systemów AI opiera się o najbardziej popularne języki – zdecydowanie lepiej rozumieją więc kontekst mowy i niuanse takich języków jak angielski, czy chiński. A to – jak uważają założyciele start-upu Silo AI – zagrożenie dla „suwerenności językowej” w przypadku wielu mniej popularnych języków i dialektów.

Viking ochroni języki przed sztuczną inteligencją

Fińska firma, która reklamuje się jako największe na Starym Kontynencie prywatne laboratorium sztucznej inteligencji, chce stanąć w ich obronie, bo uważa, że liczne chatboty dyskryminują lokalną mowę. Spółka uruchamia więc projekt Viking, w ramach którego udostępni własny model – Nordic LLM, przeznaczony właśnie dla rodziny języków europejskich. Ów projekt, mający za zadanie chronić różnorodność językową, na razie skupi się na językach nordyckich, integrując ze swoim chatbotem: duński, fiński, islandzki, norweski oraz szwedzki. Peter Sarlin, współzałożyciel Silo AI, tłumaczy, że projekt Viking skupi się na uwzględnieniu niuansów tych języków, ale też odzwierciedleniu wartości i kultury nordyckiej. Wyzwanie jest dość trudne, bo wszystkie te języki charakteryzują tzw. niskie zasoby. To oznacza, że brakuje danych językowych potrzebnych do szkolenia wysokowydajnych LLM.

Czytaj więcej

Co się dzieje ze sztuczną inteligencją? Nie chce zaakceptować związków międzyrasowych

Według ekspertów to wielkie wyzwanie w świecie chatbotów. Rozwój technologii LLM zagraża bowiem przyszłości takich języków w świecie cyfrowym. W dalszej kolejności, brak prawidłowego tłumaczenia maszynowego może pozbawić lokalne społeczności do dostępu usług (np. spersonalizowanej opieki medycznej, czy nowoczesnej edukacji), a w efekcie prowadzić do wymierania takich języków. Silo AI ruszyło właśnie ze swoim przedsięwzięciem, by – w miarę jak sztuczna inteligencja rozprzestrzenia się, a różnorodność językowa i dziedzictwo kulturowe mogą zanikać – postawić tamę takim czarnym scenariuszom.

Jak chronić język polski

Silo AI podkreśla, iż Nordic LLM charakteryzuje się „niezrównaną biegłością” w językach nordyckich, ale przy tym nie zaniedbuje jęz. angielskiego. Testy mają wskazywać, iż wyniki w tym zakresie są porównywalne z innymi otwartymi modelami, jak Mistral, czy Llama (Meta).

Fiński start-up nie chce poprzestawać wyłącznie na językach nordyckich i już zapowiada, że rozszerzy projekt o inne języki urzędowe Unii Europejskiej, a więc także i polski. Ich integrację z własnych modelem zapowiada jeszcze na koniec br.

Większość stosowanych dziś generatywnych systemów AI opiera się o najbardziej popularne języki – zdecydowanie lepiej rozumieją więc kontekst mowy i niuanse takich języków jak angielski, czy chiński. A to – jak uważają założyciele start-upu Silo AI – zagrożenie dla „suwerenności językowej” w przypadku wielu mniej popularnych języków i dialektów.

Viking ochroni języki przed sztuczną inteligencją

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Technologie
Sztuczna inteligencja podbija Polskę. Wiemy, kto z niej najchętniej korzysta
Technologie
Szwajcarzy już wiedzą, jak rozwiązać największy problem elektrowni jądrowych
Technologie
„Niewidzialne” włókna zastąpią nylon i kevlar. Bioelektronika podbije świat
Technologie
Amerykanie zbudują drony przyszłości o wielkim zasięgu. Startuje bitwa koncernów
Technologie
Chińczycy opracowali żaroodporny stop. To rewolucja w lotnictwie i transporcie
Technologie
Apple wyłowił talenty nad Wisłą. Polscy programiści mają świetne pomysły