Naukowcy z Uniwersytetu w Padwie zidentyfikowali materiał genetyczny pochodzący z bardzo szerokiego zakresu organizmów, który zanieczyścił całun – relikwię uważaną za tkaninę, w którą owinięto ciało Jezusa – co dodatkowo komplikuje pytanie o jego prawdziwe pochodzenie. Informacja z Włoch spotkała się z ogromnym zainteresowaniem internautów w Polsce. Jak wynika z danych Google Trends, narzędzia firmy Google, fraza „całun turyński dna” była jedną z najszybciej zyskujących w ciągu ostatnich 24 godzin.

Co odkryli naukowcy? Relikwia była w kontakcie z wieloma organizmami

Analiza DNA wykazała obecność ogromnej liczby śladów zwierzęcych, roślinnych i ludzkich na całunie, co utrudnia wyjaśnienie historii tej tajemniczej relikwii, uznawanej przez niektórych za tkaninę, w którą owinięto ciało Jezusa Chrystusa po ukrzyżowaniu około 2000 lat temu.

Całun, mierzący 4,4 metra długości i 1,1 metra szerokości, jest jednym z najbardziej znanych i kontrowersyjnych artefaktów chrześcijańskich na świecie. Po raz pierwszy udokumentowano jego obecność we Francji w 1354 r., a od niemal pół tysiąclecia znajduje się w katedrze św. Jana Chrzciciela w Turynie we Włoszech – przypomina „NewScientist”.

Czytaj więcej

Co skrywa Grenlandia? Największa wyspa świata przyciąga uwagę nie tylko największych mocarstw

W 1988 r. badacze wykorzystali metody datowania radiowęglowego i spektrometrii mas, aby ustalić, że całun powstał między 1260 a 1390 r., co wyklucza możliwość, że odbity na nim wizerunek przedstawia Jezusa. Jednak to datowanie, wskazujące na późne średniowiecze, jest nadal kwestionowane przez część badaczy chrześcijaństwa.

W 2015 r. Gianni Barcaccia z Uniwersytetu w Padwie wraz z zespołem przeanalizował materiał pobrany z relikwii w 1978 r. i zasugerował, że tkanina może pochodzić z Indii. Obecnie Barcaccia przeprowadził nowe badania tych próbek. Jego zespół odkrył, że całun zachował ogromną różnorodność DNA zarówno z czasów średniowiecznych, jak i współczesnych. Źródła materiału genetycznego obejmują zwierzęta domowe, takie jak koty i psy, zwierzęta hodowlane – kury, bydło, kozy, owce, świnie i konie – oraz dzikie gatunki, takie jak jelenie i króliki.

Zidentyfikowano także ślady DNA ryb, w tym cefala szarego, dorsza atlantyckiego oraz innych ryb promieniopłetwych. Wśród innych organizmów znalazły się skorupiaki morskie, muchy, mszyce oraz pajęczaki, takie jak roztocza kurzu i skóry czy kleszcze. Wśród roślin najczęściej występowały marchew, różne gatunki pszenicy, a także papryka, pomidory i ziemniaki – rośliny, które prawdopodobnie trafiły do Europy po rozpoczęciu wypraw do Azji i obu Ameryk. Nie udało się jednak ustalić dokładnego momentu, w którym doszło do tych zanieczyszczeń.

Pochodzenie nadal niejasne. Naukowcy spierają się o historię Całunu

Zespół odkrył również DNA wielu osób, które miały kontakt z całunem, w tym badaczy z 1978 r.. Jak podkreślono, relikwia miała styczność z wieloma ludźmi, co uniemożliwia identyfikację jej pierwotnego DNA. Blisko 40 proc. ludzkiego DNA znalezionego na całunie pochodzi z linii genetycznych związanych z Indiami, co – według badaczy – może wynikać z historycznych kontaktów lub importu lnu z rejonów doliny Indusu przez Rzymian.

Zdaniem naukowców ślady DNA wskazują na „szeroką ekspozycję całunu w regionie Morza Śródziemnego” oraz możliwość, że przędza została wyprodukowana w Indiach.

Anders Götherström z Uniwersytetu Sztokholmskiego, cytowany przez „NewScientist”, podkreśla jednak, że datowanie całunu na XIII wiek jest powszechnie akceptowane w środowisku naukowym. Przyznaje, że choć istnieją pewne wątpliwości wobec badań z 1988 r., większość naukowców uznaje je za wiarygodne. Badacz nie jest jednak przekonany teorią o indyjskim pochodzeniu tkaniny. Jego zdaniem nie ma powodów, by kwestionować, że całun powstał we Francji w XIII–XIV wieku. Jak dodaje, historia samej relikwii jako ważnego artefaktu może być bardziej interesująca niż jej legendarne pochodzenie – zwłaszcza jeśli brak na nie naukowych dowodów.

Ta treść jest częścią płatnego partnerstwa z Google mającego na celu promocję Google Trends