Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega przełomowa metoda uczenia robotów, która niemal podwoiła ich skuteczność w wykonywaniu zadań.
  • Które globalne korporacje inwestują setki milionów dolarów w rozwój robotów humanoidalnych.
  • Jak blisko jesteśmy momentu, w którym roboty będą w stanie zastąpić ludzi w wykonywaniu prostych czynności.

Przełom w robotyce? Jeśli nie, to na pewno jest do niego coraz bliżej. Firma Dyna Robotics zaprezentowała Dyna-2, który został wstępnie wytrenowany na ponad milionie godzin danych wideo z udziałem ludzi. Pierwsze testy u klientów pokazują, że 87 proc. zadań może wykonać poprawnie, podczas gdy poprzednia generacja mogła się pochwalić wynikiem na poziomie 46 proc.

Reklama
Reklama

Podstawowe założenie projektu jest takie, że intuicja fizyczna, której potrzebują roboty, może być nauczona z nagranego materiału wideo z ludźmi, a następnie przeniesiona na urządzenie.

Milion godzin, by nauczyć robota ruchu

Model Dyna-2 opiera się na współuczeniu wideo (przewidywaniu przyszłych zachowań), co, jak twierdzi firma, jest niezbędne do generalizacji i tworzenia schematów zachowań, które będą powtarzalne. W rzeczywistych wdrożeniach bez użycia wideo z zadaniami zlecanymi humanoidom przez klientów nowa generacja radzi sobie coraz lepiej. Dostarczanie modelowi większej ilości ludzkich nagrań wideo w przewidywalny sposób poprawiło zdolność do kontrolowania robota.

Branża robotyki przez ostatni rok debatowała nad architekturą inteligencji fizycznej. Jeden pogląd zalecał skupienie się na dopracowywaniu istniejących modeli językowych, drugi postulował budowanie podstaw natywnych. Zdaniem ekspertów Dyna Robotics przedstawiła prawdopodobnie najsilniejszy jak dotąd dowód na poparcie tej drugiej tezy. Zgodnie z komunikatem firmy w jednym przypadku tylko 13 minut danych wystarczyło, aby nauczyć parę dłoni robota, aby odkręcić nakrętkę butelki.

Według raportu technicznego firmy i materiałów opublikowanych w mediach społecznościowych, ta ogromna skala pozwoliła odkryć świętego Graala sztucznej inteligencji: prawo skalowania transferu z człowieka do robota.

Czytaj więcej

USA otwierają kolejny front wojny handlowej. Celem chińskie roboty sprzątające i kosiarki

Dotąd wąskim gardłem w uczeniu się robotów były same dane. Chociaż teleoperacja dostarcza wysokiej jakości danych oznaczonych działaniami, ich gromadzenie jest powolne i kosztowne. Teoretyczną alternatywą jest uczenie się z nieograniczonych zasobów filmów wideo z udziałem ludzi w internecie, ale przełożenie ruchu ludzkiej ręki na działanie chwytaka robota – okazało się niezwykle trudne.

Dyna-2 rozwiązuje ten problem wyłącznie poprzez skalę i obiektywne projektowanie. Firma opracowała podzbiory filmów przedstawiających manipulację ludźmi, skalując je od 1 tys. do 1 mln godzin, zachowując jednakowe proporcje z każdego źródła. Po ocenie w 39 różnych zadaniach robota na dwóch stacjonarnych, dwuręcznych platformach, wydajność Dyna-2 poprawiała się wraz ze wzrostem ilości danych przedtreningowych człowieka. Punkt zwrotny pojawił się między 10 tys. a 10 tys. godzin treningu, co sugeruje, że transfer wiedzy pojawia się naturalnie, jeśli model po prostu doświadcza wystarczającej aktywności człowieka.

Wyścig o roboty gotowe do pracy

Podczas gdy konkurenci, tacy jak Generalist AI, pozyskują setki milionów dolarów na trenowanie modeli fizycznych od podstaw, a inni budują potężne silniki symulacyjne do ich oceny, milion godzin pracy Dyna-2 oznacza znaczący postęp w wyścigu zbrojeń w dziedzinie sztucznej inteligencji.

Firmy takie jak Amazon, Microsoft, OpenAI i Nvidia zainwestowały w start-up Figure AI, który pracuje nad projektem dwunożnych robotów przypominających człowieka. Wycena spółki istniejącej ledwie od 2022 r. sięgnęła po kilku latach 2,6 mld dol.

Najnowsza runda pozyskiwania finansowania przez Figure AI wzbudziła na świecie ogromne zainteresowanie. Firmie udało się zebrać aż 675 mln dol., ale znacznie ciekawsza jest lista firm, które zdecydowały się zainwestować w start-up. Obejmuje Microsoft, OpenAI Startup Fund, Nvidia, Amazon Industrial Innovation Fund, samego Jeffa Bezosa (za pośrednictwem Bezos Expeditions), Parkway Venture Capital, Intel Capital, Align Ventures i ARK Invest. To ogromna suma pieniędzy dla wciąż młodego start-upu, zatrudniającego 80 osób. Wycena firmy pracującej nad projektem humanoidalnych robotów sięgnęła już 2,6 mld dol.