Nie mogę mieć pretensji do UOKIK-u

Publikacja: 24.04.2018 17:10

Nie mogę mieć pretensji do UOKIK-u

Foto: cyfrowa.rp.pl

Decyzja o zakończeniu transakcji z UPC podobno wyszła od was. To prawda?
Andrzej Rogowski, prezes Multimedia Polska:

– Tak to była nasza decyzja. Rysując nieco szerszy kontekst transakcji i jej finału uważam, że szkoda dla rynku i budowy pozycji UPC w Polsce, że do niej nie doszło. Mogła się wydarzyć już kilka miesięcy temu. UOKiK już kilka miesięcy temu powiedział, jaką decyzję może podjąć i był konsekwentny. Z drugiej strony UPC było konsekwentne w tym, aby uzyskać jeszcze trochę i jeszcze trochę. Na koniec UPC wystąpiło do akcjonariuszy Multimediów o zmianę warunków umowy pierwotnie uzgodnionych, a myśmy się nie zgodzili. I taka jest cała prawda i cała tajemnica.

Nie zakładaliście zmiany warunków umowy od początku?
– Sygnalizowaliśmy warunki, jakie chcielibyśmy uzyskać, ponieważ było rzeczą jasną, że sprzedaż spółki na rzecz UPC wiąże się z podziałem Multimediów zgodnie z oczekiwaniami UOKIK i wydzieleniem sieci w – po negocjacjach – 11 miastach. Nie byliśmy tym uszczęśliwieni, bo nie była by to operacja łatwa. Było to niemal 30 proc. naszych przychodów, klientów etc.

Mieli Państwo nabywcę na tę część biznesu?
– Tak, mieliśmy kilka propozycji: od operatorów kablowych i  innych.

Udziałowcy zarobiliby tyle samo?
– Uważam, że efekt byłby porównywalny. Przy sprzedaży wydzielonej części posługiwaliśmy się tą samą wyceną, co ustalona początkowo z UPC i strony podchodziły do tego z pełnym zrozumieniem.

Czy UOKIK pana zaskoczył?
– Nie spodziewałem się, że będzie tak szczegółowo badał rynek.

Uważa pan, że decyzja, którą przedstawił wam UOKIK była dobrze umotywowana?
– Od strony merytorycznej, jeśli założymy że intencją UOKiK było zbadanie pozycji platform w danym mieście, to była dość klarownie przedstawiona.

Czyli Multimedia nie mają roszczeń wobec państwa, że procedura w UOKIK tak długo trwała?
– Nie mogę mieć takich pretensji. UOKIK swoje zdanie po analizach przedstawił wiele miesięcy temu.

To może ma pan pretensje do UPC?
– Musiałbym zakładać, że działało nieracjonalnie, albo w złej wierze. Ani jednego, ani drugiego nie mogę powiedzieć.

Podpisałby pan umowę z UPC jeszcze raz?
– Tak, ale po dłuższym namyśle. Gdybyśmy mieli ustalony long stop date nie po 14-15 miesiącach a po krótszym okresie – np. po 6-8 miesiącach weryfikacja mogłaby nastąpić wcześniej. W warunkach naszej umowy musieliśmy trwać do końca. Jeśli będziemy wiązali się z jakimkolwiek innym operatorem – wyciągniemy wnioski.

Czy pana zdaniem w Polsce są teraz możliwe duże transakcje fuzji i przejęć?
– Przy spełnieniu warunków, które postawił UOKIK – uważam, że tak.

Prowadzą państwo rozmowy z operatorami?
– Nie ma niczego, co mógłbym przekazać. Nie zmieniliśmy polityki wobec akcjonariatu. Nie straciliśmy też wiary w rynek. Wydaje mi się, że coraz bardziej wyczuwa on, że konsolidacja operatorów pochodzących z różnych segmentów widoczna za granicą: fuzje kabla i sieci mobilnych,  może się też wydarzyć w Polsce. Nie prowadzę jednak w tej sprawie żadnych rozmów.

Jaka jest dziś sytuacja firmy?
– Niczego nie musimy. Kluczową decyzją było refinansowanie zadłużenia, które wyznacza nasze możliwości w horyzoncie kilku lat. Już w październiku przygotowałem budżet na 2018 rok jako budżet ofensywny, który dąży do poprawy sytuacji wytworzonej podczas procesu sprzedaży.

Odbuduje pan biznes energetyczny?
– Nie. Dzisiejsza strategii dla organizacji to „core, core i core”. Nie chcę podejmować kolejnego projektu spoza naszego głównego biznesu na wzór biznesu energetycznego, mimo że był dla nas rewelacją i żałuję jego sprzedaży. Rozwijam natomiast „na full” segment usług dla biznesu i usługi wirtualnego operatora. Na całe szczęście podpisując umowę z UPC nie zrezygnowaliśmy z inwestycji w modernizację sieci i platformę wideo. Jestem spokojny i o wyniki i o naszą perspektywę.

Na ile lat jest zakrojony plan dla organizacji?
– Pracujemy na modelu 5-letnim. Uwierzyły w niego zresztą banki po dyskusjach, w których broniliśmy naszych założeń.

Czy procedura refinansowania zakończyła się?
– W toku jest procedura syndykacji ale umowa główna jest podpisana.

Czy cała para pójdzie w B2B i MVNO?
– Będziemy się również koncentrować na zwiększaniu funkcjonalności platformy wideo, szczególnie VoD , nPVR i inne. Obszar ten nas bardzo pozytywnie zaskakuje. Potrafimy osiągać tu wzrosty i przychodów i liczby sprzedanych usług. To efekt projektu cyfryzacji bazy naszych klientów. Wiadomo, że kiedy klient przechodzi na usługę cyfrową  możemy mu sprzedawać kolejne pakiety i usługi. Będziemy też poprawiać ofertę dostępu do Internetu. W tym roku przychody z dostępu powinno udać się ustabilizować.

Pana zdaniem operator komórkowy wyceni kablówkę równie wysoko jak inna kablówka?
– Oczywiście, telekom mobilny będzie patrzyć na kabel z innej perspektywy. Jednak moim zdaniem synergie w takiej konfiguracji są dużo większe niż w przypadku konsolidacji kabla. Pole do odsprzedaży usług jest o niebo większe. To kopalnia efektywności. Mogę to łatwo spuentować, że wydobycie wszelkich synergii do sprzedaży usług do połączonych baz klientów i umiejętna ich pakietyzacja to 5 lat mocnych wykopalisk dla marketingu i sprzedaży.

Jakiego zachowania przychodów i EBITDA spodziewa się Pan przez kolejne dwa lata?
– Zakładam w2018 roku zahamowanie, a potem odwrócenie trendu spadkowego w przychodach. Nie dzieje się nic na rynku, co może ten scenariusz uniemożliwić, jak kilka lat temu uruchomienie cyfrowej telewizji naziemnej, czy potem pojawienie się presji ze strony LTE. Nie obawiam się Netfliksa i tego typu serwisów. Zrobię wszystko, aby być z trendami nieco powyżej rynku, co nam się zawsze udawało.

W tym roku uda się wam wrócić do wyników 2016 r.?
– W tym nie, ale w 2019-2020 na pewno tak.

Jakie są plany rozbudowy sieci?
– Nieco mniejsze niż w poprzednich latach. Biuro rozwojowe poszukuje nowych rynków i myślę, że w maju przy okazji przeglądu budżetu 2018 zapadną decyzje na kolejne lata w ten kwestii. Nie wykluczam akwizycji mniejszych i średnich firm, chociaż nie widzę już tak świetlanej przyszłości przed konsolidacją rynku kablowego jak kiedyś, bo niewiele atrakcyjnych podmiotów na rynku pozostało. Razem z Vectrą i UPC mamy zapewne 75 proc. rynku. Potem jest Inea i Toya, a maluchy razem wzięte mają około 16 proc. Nie odważyłbym się powiedzieć, że dostrzegam tu wielki potencjał. Rynek skonsolidował się wokół trzech firm. Przez ostatnie 5-7 lat zrobiliśmy po kilkadziesiąt transakcji.

Nie kusi pana budowa FTTH na większą skalę?
– Od pięciu lat w Multimediach nie wolno wybudować HP w innej technologii niż światłowód.

Jaka część sieci jest w tej technologii?
– Nie jest to jeszcze 20 proc., ale na pewno ponad 15 proc. Prosty PSTN został praktycznie zastąpiony siecią optyczną.

Ile Multimedia zainwestują w tym roku?
– Mogę powiedzieć, że będzie to znacząco ponad 150 mln zł.

Dziękujemy za rozmowę.

Andrzej Rogowski jest współzałożycielem Multimediów. Był pierwszym prezesem firmy (1992–2000), a od 2005 r. pełni tę funkcję nieprzerwanie. Wcześniej pracował w wojewódzkim urzędzie telekomunikacji w Kaliszu. W mieście tym działa w sferze publicznej. Ukończył Politechnikę Poznańską.

Decyzja o zakończeniu transakcji z UPC podobno wyszła od was. To prawda?
Andrzej Rogowski, prezes Multimedia Polska:

– Tak to była nasza decyzja. Rysując nieco szerszy kontekst transakcji i jej finału uważam, że szkoda dla rynku i budowy pozycji UPC w Polsce, że do niej nie doszło. Mogła się wydarzyć już kilka miesięcy temu. UOKiK już kilka miesięcy temu powiedział, jaką decyzję może podjąć i był konsekwentny. Z drugiej strony UPC było konsekwentne w tym, aby uzyskać jeszcze trochę i jeszcze trochę. Na koniec UPC wystąpiło do akcjonariuszy Multimediów o zmianę warunków umowy pierwotnie uzgodnionych, a myśmy się nie zgodzili. I taka jest cała prawda i cała tajemnica.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?