TESTY RPKOM.pl: MediaPad M5 10.8 LTE, czyli Huawei na rynku tabletów

Publikacja: 07.05.2018 21:30

TESTY RPKOM.pl: MediaPad M5 10.8 LTE, czyli Huawei na rynku tabletów

Foto: cyfrowa.rp.pl

Huawei z przytupem wszedł na rynek tabletów. Gasnący rynek wyświetlaczy o przekątnej od 7 do 12 cali okazał się bardzo przyjazny dla produktów chińskiego producenta. Nie bez kozery. Huawei postawił w produkcji na aspekty, które pozwoliły wielu klientom polubić  tablety tego producenta, tak jak smartfony.

Na zewnątrz…

Metalowa obudowa z niewielkimi ramkami, bardzo dobrze dopasowane przyciski funkcyjne, wlana w matrycę kamerka oraz ładne wykończenia dają poczucie produktu klasy premium. Po chwili pracy daje znać waga urządzenia. Pół kilograma noszone w czasie marszu czy prezentowania na bieżąco zmian w projektach nie pozostaje obojętne dla ręki. Z pomocą przychodzi wtedy dobrze dopasowana obudowa, która ma jedynie jeden kąt odbioru. Nie jest to korzystne rozwiązanie zwłaszcza w kontekście błyszczącego wyświetlacza. Podstawka wymusza również pozycję tabletu: możemy korzystać z niego w ten sposób tylko w poziomie. Przystosowane do tego rozwiązania są przyciski funkcyjne, z których w pionie nie zdarzyło mi się korzystać. Zamiast tego personalizowałam urządzenie na pływający przycisk, który z powodzeniem zastępuje wszystkie fizyczne klawisze.

Samo wejście do sytemu jest dziecinnie proste. Co więcej, działający bez zastrzeżeń czytnik linii papilarnych może zapamiętać ponad 20 układów linii papilarnych, a do pięciu przypisać dostępność. Oznacza to, że nie każdy użytkownik będzie miał wgląd do wszystkich zapisanych na Media Padzie informacji, a jedynie do tego na co zgodę wyrazi administrator, czyli „władca tabletu”.

Ekran w technologii IPS o przekątnej 10,8 cala świetnie nadaje się dla jednej osoby do oglądania filmów i przeglądania internetu. Niestety, większej liczbie osób mimo szerokich kątów widzenia trudno będzie jednocześnie korzystać z monitora: zarówno przez wymuszoną pozycję ekranu, jak i jego pośredni rozmiar.

Kolory są ładnie nasycone, obraz ma dobry kontrast i jakość. Dla miłośników literatury dostępny jest też tryb ochrony wzroku, który szczególnie w warunkach niewielkiego oświetlenia spełnia swoją rolę znakomicie! Madia Pad M5 stał się moim faworytem do czytania materiałów i książek, przeglądania raportów i porannych przeglądów prasy.

Nie są to zadania, które robią najmniejsze wrażenie na procesorze tabletu. Kirin 960s wykorzystujący 4 GB pamięci operacyjnej pozwala bez widocznych opóźnień wykonywać pracę równocześnie z oglądaniem materiałów online, włączonym radiem i aktywnymi kilkoma mediami społecznościowymi. I to w zasadzie tyle ile mogę wymagać od tej klasy urządzenia. Praca na Androidzie w wersji 8.0 z nakładką EMUI 8.0 okazała się naturalna i intuicyjna. Niewykluczone, że pewien wpływ na to miał fakt, iż w tym samym czasie korzystałam ze smartfona tego samego producenta. Osobie po raz pierwszy sięgającej po nowy, pozbawiony fajerwerków system zajmie zapewne nieco czasu znalezienie potrzebnych aplikacji.

Na wideokonferencję i do komunikacji z migracją

Dwie kamerki, tylna,13 MPx i przednia 8MPx, z przesłonami 2.2 świetnie sobie radzą. W połączeniu ze wspieraną technologią LTE, telekonferencje i rozmowy przez komunikatory wizualne mają dobrą jakość i nie utrudnień w płynne rozmowy opóźnień. Osobom  z silniejszymi ramionami uda się nakręcić film w jakości 4K lub FullHD. Jest to dalece mniej wygodne niż te same czynności wykonywane smartfonami.

W trakcie testów zrobiłam kilka zdjęć tabletem. Można je śmiało porównać z obrazami wykonywanymi smartfonami ze średniej półki. Tyle, że tylny aparat jest właściwie kwiatkiem do kożucha. Przednia kamerka bardzo dobrze daje sobie radę w czasie rzeczywistym z przekazywaniem obrazu.

W wersji testowanej urządzenie ma 64 GB pamięci, z którą można zagospodarować. Dodatkowo tradycyjnie można korzystać z karty pamięci, której slot znajduje się w tym samym miejscu co karta nanoSIM. A skoro jest karta, producent zadbał o to, aby móc prowadzić rozmowy telefoniczne i odbierać wiadomości tekstowe. Rzecz jasna, spacer z taką elegancką „cegiełką” przy uchu jest pomysłem niewygodnym i zabawnym, ale… tryb głośnomówiący wspomagany głośnikami Harman Kardon świetnie nadaje się do rozmów.

Tablet jednak głównie do zabawy

Za tezą tą przemawiają choćby preinstalowane gry i ich oddzielna aplikacja. Game Suite zamieszcza gry w jednym katalogu, dzięki czemu nie korzystają one w trybie czuwania z procesora w zakresie ograniczającym pracę. Równocześnie specjalny tryb urządzenia sprawia, że w czasie gry nie przeszkodzi nam połączenie telefoniczne, czy wiadomość w mediach społecznościowych, które będą pojawiały się w tle, bez komunikatu.

Jeden z aspektów MediaPad 5 10 zdecydowanie wyróżnia go na tle innych urządzeń tej kategorii. Jest to dźwięk! Cztery głośniki wyprodukowane przez Harman Kardon dają  ponadprzeciętny efekt, rzadko spotykany w urządzeniach mobilnych. Dźwięki są jasne, klarowne, bez nienaturalnych wibracji, a odtwarzanie musicali, czy gry o dobrej jakości ścieżce dźwiękowej to niespotykana do tej pory na tabletach przyjemność. Zastrzeżenia budzą jedynie wysokie tony wybijające się w podkładzie o niskich częstotliwościach. Z drugiej strony, trudno wymagać od tabletu, aby dawał wrażenia muzyczne na poziomie wysokiej klasy wieży.

Jeśli już mowa o dźwięku, to urządzenie ma spory minus. Huawei niepotrzebnie dołączył do tłumu i zrezygnował z wyjścia typu mini-jack dla słuchawek. Producent zapewnia, że jakość nie zginie wraz z przejściówką (która jest co prawda częścią kompletu), ale…  blokuje USB, a właśnie z tego łącza korzystamy ładując urządzenie, przesyłając danych etc.

Nie sądzę, żeby głównym motywem pozbywania się popularnego „Jacka” były koszty, na które wielu producentów się powołuje. Przy urządzeniach premium, do których MediaPad należy nie stanowią one znaczącej różnicy. Z mojego punktu widzenia, możliwość podłączenia się i znalezienia w zamkniętej, niedostępnej przestrzeni obrazów i dźwięków za pomocą słuchawek, nieodmiennie ma znaczenie. Ktoś może powiedzieć: są słuchawski bezprzewodowe z Bluetooth. Jest to oczywiście rozwiązanie w takiej sytuacji, ale wciąż ma więcej wad, niż typowe nauszniki z kabelkiem.

Ponadto, przejściówka to kolejna rzecz „do pamiętania”, a przecież technologię mają ułatwiać, a nie komplikować nam życie.

W podróży nie zawiedzie

Badania pokazują, że tablet dobrze sprawdza się w czasie wolnym. Do korzystania z niego jako źródła muzyki przyznaje się ponad 37 proc. ankietowanych. 34 proc. osób ogląda na nim filmy i taki sam odsetek posiadających wielofunkcyjny wyświetlacz czyta na nim treści.

Zaskoczeniem może być, że 41 proc. przepytywanych osób korzysta z tabletu jako nawigacji. W przypadku MediaPada jego przekątna w mojej opinii jest zbyt duża i, poza dobrym obrazem drogi, ogranicza widoczność.

Za to z przyjemnością zabrałam go w podróż samolotem. Dobrze sformatowana bateria o pojemności 7500 mAh daje komfort pracy na długie kilka godzin. Jest to możliwe dzięki dobrze zbilansowanemu wykorzystaniu akumulatora. Dwa pełnometrażowe filmy oglądane w podróży zmniejszyły stan naładowania o 36 procent, co jest bardzo dobrym wynikiem. Nieco gorzej sytuacja wyglądała w czasie korzystania z sieci LTE, kiedy wskaźnik naładowania spadł do 53 procent. Jeśli jednak tablet nie będzie w zasięgu ręki, nawet po kilku dniach bateria będzie wykorzystana w minimalnym stopniu. Dodatkowym atutem jest szybkie ładowanie: napełnienie akumulatora trwa niespełna dwie i pół godziny.

Największym mankamentem w czasie testów okazał się… brak klawiatury.

Nie potrafię, niestety, przyzwyczaić się do pisania na ekranie dłuższych tekstów, a przynajmniej z pewnością nie robię tego tak efektywnie jak na najgorszych choćby klawiszach. I stąd najprostsze urządzenia w wersji All-in-One są mi zdecydowanie bliższe niż same ekrany, dla których nie potrafię znaleźć niezależnego przeznaczenia.

Huawei wyprodukował dedykowaną M5 10 klawiaturę, której jednak nie miałam okazji przetestować. Miałam ją w ręku raz podczas barcelońskiej premiery. Wydała mi się wygodna i bardzo dobrze dopasowana do urządzenia. Klawisze oraz tryb pracy z Windowsem przekonują mnie do całego urządzenia.

Nie jestem tylko pewna, czy sugerowana cena czyli 1999 złotych za opcję z kartą SIM (plus około 500 zł za klawiaturę) skusi wiele osób. Jest to niestety rozwiązanie mające liczne ograniczenia.

Huawei z przytupem wszedł na rynek tabletów. Gasnący rynek wyświetlaczy o przekątnej od 7 do 12 cali okazał się bardzo przyjazny dla produktów chińskiego producenta. Nie bez kozery. Huawei postawił w produkcji na aspekty, które pozwoliły wielu klientom polubić  tablety tego producenta, tak jak smartfony.

Na zewnątrz…

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Telekomunikacja
Polski internet mobilny właśnie mocno przyspieszył. Efekt nowego pasma 5G
Telekomunikacja
Nowy lider wyścigu internetowych grup w Polsce. Przełomowy moment dla Polsatu