Liczymy na wsparcie Niemiec w rozmowach o koordynacji 700 MHz

Publikacja: 07.08.2018 08:16

Nie jest tajemnicą, że jedną z kwestii, które wymagają w Polsce załatwienia, aby częstotliwości z zakresu 700 MHz mogły zostać udostępnione operatorom komórkowym dla sieci nowej generacji 5G, jest koordynacja podejścia do tego pasma z Rosją oraz że rozmowy za wschodnią granicą w tej sprawie są trudne.

Niedawno minister cyfryzacji Marek Zagórski „pielgrzymował” do Brukseli, aby uzyskać wsparcie w tych niełatwych rozmowach. Teraz – jak wynika z nieoficjalnych informacji rpkom.pl i „Rzeczpospolitej” – Polska chciałaby, aby w rozmowy z Brukselą po polskiej stronie zaangażowały się Niemcy.

Według jednej z osób zbliżonych do ścisłego kierownictwa Ministerstwa Cyfryzacji „Niemcy mają podobny problem z Polską, jak Polska z Rosją”. Nasi zachodni sąsiedzi chcieliby, aby multipleksy naziemnej telewizji cyfrowej działające w Polsce korzystały z nieco innych, ulokowanych niżej w tabeli widma, zakresów częstotliwości i nie zakłócały ich systemów.

– Nie damy Niemcom tego, co chcą, dopóki nie będziemy mieli pewności, że będziemy mogli efektywnie korzystać z naszych częstotliwości – mówi nasz informator.

Rozmowy międzynarodowe i dyplomatyczne uwarunkowania są o tyle ważne dla akcjonariuszy telekomów, że mogą przyspieszyć bądź opóźnić ponowną potencjalnie kosztowną dla firm dystrybucję pasma 700 MHz. Na razie nie zanosi się na to, aby aukcja tego pasma miała nastąpić szybko.

Teoretycznie o czymś przeciwnym mogłoby świadczyć to, że wiceminister cyfryzacji Wanda Buk przygotowuje na ostatni kwartał br. rozporządzenie wprowadzające nową technologię emisji sygnału naziemnej telewizji cyfrowej (tzw. DVB-T2/HEVC).

Technologia jest potrzebna – tłumaczy resort – głównie po to, aby poprawić ofertę i zwiększyć liczbę kanałów telewizyjnych, ale też po to, by uwolnić pasmo 700 MHz na potrzeby sieci komórkowych. Przygotowanie rozporządzenia jeszcze w tym roku – zapewniła nas wiceminister Wanda Buk – nie oznacza jednak, że rząd chce przyspieszenia aukcji.

W kończących się konsultacjach planu Urzędu Komunikacji Elektronicznej na temat częstotliwości dla sieci 5G urząd proponuje, aby zwalnianie pasma 700 MHz przez telewizję odbyło się do 30 czerwca 2020 r.

Niektórzy analitycy uważają, że wcześniej „rozdane” na potrzeby 5G zostanie pasmo 3,6–3,8 GHz, które mają obecnie Netia, T-Mobile Polska i P4 (Play Communications). Operatorzy ci posiadają rezerwacje częstotliwości (Play kupował je zaledwie w ubiegłym roku), ale wygasają one w ciągu roku–dwóch lat.

UKE zapowiada, że nie będzie ich przedłużać (choćby operatorzy o to wnioskowali) i ponownie trafią pod młotek. Graniczna data to 2023 r. Urząd będzie też odbierać i łączyć w duży blok pasmo 3,4–3,6 GHz, z którego korzysta kilkaset gmin czy korporacje taksówkowe.

Konieczność komasacji pasma i jego równego podziału podkreślał Orange. Co do zasady operatorzy telekomunikacyjni na razie nie odpowiedzieli nam na pytanie, jak oceniają propozycje UKE. Swoje stanowiska mają przedłożyć urzędowi w tym tygodniu.

Od dłuższego czasu podnoszą oni jednak, że ustalenie sposobu wykorzystania częstotliwości z państwami ościennymi to niejedyna kwestia stojąca na przeszkodzie budowie sieci 5G w Polsce.

Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Telekomunikacja
Polski internet mobilny właśnie mocno przyspieszył. Efekt nowego pasma 5G
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Telekomunikacja
Nowy lider wyścigu internetowych grup w Polsce. Przełomowy moment dla Polsatu