LTE rozkręci mobilny dostęp

Przewagę nad konkurencją mają w tym nowym segmencie rynku spółki z grupy Zygmunta Solorza-Żaka

Publikacja: 29.09.2011 08:23

LTE rozkręci mobilny dostęp

Foto: ROL

W sierpniu Cyfrowy Polsat jako pierwszy operator w Polsce uruchomił komercyjną ofertę usług internetowych w szybkiej sieci LTE, która umożliwia transfer danych z nominalnymi prędkościami do 100 Mb/s (realne prędkości będą dużo niższe). We wrześniu powiązany z Cyfrowym Polsatem fundusz NFI Midas (wszystkie spółki kontroluje Zygmunt Solorz-Żak) poinformował, że w optymistycznym wariancie rozwoju sieć będzie mogła dostarczać usługi LTE 60 proc. Polaków  na koniec 2012 r. W tym czasie konkurenci jeszcze w ogóle nie będą mogli przystąpić do budowy LTE.

– Traktujemy technologię LTE jako rynkowy wyróżnik, który pozwoli nam skutecznie konkurować o abonentów usług mobilnego dostępu do Internetu – mówił niedawno Wojciech Pytel, prezes zarządu NFI Midas. Cyfrowy Polsat już reklamuje – choć bez większego rozmachu – usługi o prędkości 100 Mb/s. Rzeczywiście, w warunkach testowych takie przepływy danych są osiągalne. W komercyjnej ofercie, przy dużej liczbie abonentów już tak dobrze na pewno nie będzie.

Nie tylko nadajnik

– LTE to rzeczywiście fajna usługa, o wyższej jakości dostępu niż w sieciach, jakie eksploatują inni operatorzy. Nawet jeżeli realnie użytkownik będzie uzyskiwał tylko po kilka megabitów na sekundę, to po pierwsze, to i tak całkiem dużo jak na mobilną sieć, a po drugie, więcej niż w standardowych sieciach 3G – mówi przedstawiciel jednego z konkurencyjnych operatorów. – Nie tylko nominalna przepustowość, ale jeszcze inne parametry powodują, że LTE komfortem użytkowania zbliża się do sieci kablowej. Pod warunkiem wszakże, że operator zapewni odpowiednią jakość całej infrastruktury. Nie sztuka postawić nadajnik LTE, z którego rzeczywiście daje się wycisnąć 80 – 90 Mb/s. Tyle że trzeba jeszcze dowiązać go do sieci łączami – najlepiej optycznymi – o przepustowościach znacznie wyższych, niż to się do tej pory robiło. Poza tym trzeba odpowiednio zoptymalizować sieć szkieletową, żeby ten ruch obsłużyła. A jedno i drugie kosztuje ogromne pieniądze. Że jest to opłacalne, wcale nie jest takie oczywiste – dodaje.

100 mln zł, jakie w tym roku zainkasuje za hurtowy dostęp do Internetu od Cyfrowego Polsatu grupa NFI Midas, to tylko kropla w morzu potrzeb. Na budowę sieci już wydatkowano pięć – sześć razy więcej. Tymczasem 50 tys. abonentów Cyfrowego Polsatu może przynosić mu miesięcznie nie więcej niż 1,5 mln zł. Sytuacja się zmieni, kiedy do gry wejdzie Polkomtel z 800 tys. swoich klientów mobilnego dostępu.

Razem z Plusem

Zygmunt Solorz-Żak przejął Polkomtel w lipcu, ale wciąż jeszcze czeka na akceptację Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie przeszkodziło to Cyfrowemu Polsatowi w podpisaniu umowy z Plusem o korzystaniu z jego sieci do świadczenia usług głosowych. Wcześniej czy później pojawi się z pewnością umowa Polkomtelu z grupą NFI Midas o korzystaniu z sieci LTE. Plus zyska w ten sposób dostęp do najnowszej technologii, a NFI Midas partnera, który będzie współfinansował rozwój jego sieci. Polkomtel dobrze sobie radzi na rynku mobilnego Internetu, na którym jest drugim graczem po Playu.

Konkurencyjni operatorzy – Orange, T-Mobile, Play – dopiero testują technologię LTE, bo nie mają częstotliwości radiowych, by budować konkurencyjną sieć. Wszystkie zasoby radiowe, jakimi dysponują, obsługują dzisiaj miliony klientów usług głosowych w sieci GSM i UMTS i po kilkaset tysięcy klientów usług mobilnego dostępu do Internetu. Grupa Cyfrowego Polsatu weszła na rynek telekomunikacyjny trzy lata temu, zdobywając zupełnie nowe częstotliwości, i zdecydowała inwestować od razu w najnowocześniejsze technologie. Pozostali operatorzy będą musieli poczekać co najmniej do przyszłego roku (jeżeli nie do 2013 r.), zanim Urząd Komunikacji Elektronicznej ogłosi przetarg na potrzebne im częstotliwości. Do tego czasu grupa Solorza będzie miała technologiczną przewagę.

Jak Internet, to z telefonu

Polski rynek mobilnego dostępu do Internetu jest najdynamiczniejszą gałęzią telekomunikacji. Według – nieco przeszacowanych – danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej na koniec 2010 r. było 3,5 mln użytkowników tych usług. W ostatnich latach przybywało ich po 1 – 1,5 mln. Nawet jeżeli te dane są zbyt wysokie, a rynek zwolnił, to i tak rozwija się szybciej niż jakakolwiek inna technologia dostępu do Internetu. Nowi gracze na rynku – jak na przykład Play – upatrują w tym rynku swojej szansy, ponieważ tam najłatwiej zdobyć klientów, którzy przynoszą przychód rekompensujący ogromne nakłady na sieć. Podobną strategię obrała grupa Solorza jeszcze przed przejęciem Polkomtelu. Według danych Komisji Europejskiej pod względem liczby mobilnych kart dostępowych na 100 mieszkańców (9,1) Polska jest powyżej średniej europejskiej (7,2). Liderem jest Finlandia, w której ten odsetek wynosi aż 30,6.

W sierpniu Cyfrowy Polsat jako pierwszy operator w Polsce uruchomił komercyjną ofertę usług internetowych w szybkiej sieci LTE, która umożliwia transfer danych z nominalnymi prędkościami do 100 Mb/s (realne prędkości będą dużo niższe). We wrześniu powiązany z Cyfrowym Polsatem fundusz NFI Midas (wszystkie spółki kontroluje Zygmunt Solorz-Żak) poinformował, że w optymistycznym wariancie rozwoju sieć będzie mogła dostarczać usługi LTE 60 proc. Polaków  na koniec 2012 r. W tym czasie konkurenci jeszcze w ogóle nie będą mogli przystąpić do budowy LTE.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?