Z danych P4, operatora sieci Play wynika, że użytkownicy wykonują w ruchu mniej niż 8 proc. połączeń. – Podejrzewamy, że analogicznie jest w każdej sieci i odsetek ten mieści się w granicach 10 proc. – mówi rpkom.pl Marcin Gruszka, rzecznik P4.
W ten sposób operator argumentuje, dlaczego nie jest zwolennikiem badania jakości komórkowych przy pomocy drive testów, za czym optuje T-Mobile Polska.
– Nie jesteśmy przeciwnikami drive testów. Chcemy jednak, aby ich waga w badaniu była proporcjonalna do rzeczywistego wykorzystania przez konsumenta. Zaproponowaliśmy rozwiązanie mieszane – mówi Marcin Gruszka.
Jak informowało ostatnio UKE, a rpkom.pl wcześniej na tle wyboru metody badania jakości sieci mobilnych trwa spór.
Operatorzy rekomendują następujące metody:
Metoda 1 – wspólne i jednoczesne testy wszystkich Dostawców usług mobilnych po tych samych trasach za pomocą sond mobilnych w ruchu – metoda drive test.
Metoda 2 – wspólne i jednoczesne testy wszystkich Dostawców usług mobilnych za pomocą 10 sond pomiarowych stacjonarnie instalowanych – metoda 10 sond stacjonarnych.
Metoda 3 – zarówno wykonywane przy pomocy sond stacjonarnych, jak i sondami mobilnymi – metoda mieszana sondami stacjonarnymi mobilnymi.
Metoda 4 – wspólne i jednoczesne testy wszystkich Dostawców usług mobilnych po tych samych trasach za pomocą sond mobilnych: 80 proc. w ruchu, 20 proc. podczas postoju – metoda mieszana sondami mobilnymi.
Metoda 5 – mieszane testy wszystkich dostawców usług mobilnych po tych samych trasach za pomocą sond mobilnych.
Operatorzy sieci mobilnych poprosili o czas na próbę zbliżenia swoich stanowisk w kwestii wspólności i jednoczesności pomiarów swoich sieci oraz metod badania jakości usług. Do tego tematu postanowiono powrócić podczas kolejnego spotkania 27 sierpnia br.