Comarch chciałby zarabiać więcej na polskim rynku telekomunikacyjnym

Powstawanie operatorów sieci NGN, inwestycje w taką infrastrukturę, tworzenie nowych modeli dostarczania usług telekomunikacyjnych (np. network as a service) oraz monetyzacja istniejących zasobów to, według Piotra Piątosy, wiceprezesa Comarchu, najważniejsze trendy na rynku telekomunikacyjnym na najbliższe kwartały. Krakowskiej spółce więcej daje zarobić zagranica, niż rodzimy rynek.

Publikacja: 17.03.2010 12:27

Piotr Piątosa, wiceprezes Comarchu

Piotr Piątosa, wiceprezes Comarchu

Foto: Comarch

– Na polskim rynku można obserwować podobne zjawiska. Do listy dołączyłbym jeszcze bardzo dużą rolę regulatora – mówi Piotr Piątosa. Zapewnia, że Comarch jest dobrze przygotowany na zmiany potrzeb firm telekomunikacyjnych, w tym rosnące znaczenie usług w modelu ASP. Krakowska spółka swoją ofertę dla operatorów opiera na dwóch liniach produktowych: BSS (business support system) i OSS (operations support system). Sądząc po wynikach pionu telekomunikacyjnego, sprzedaż wspomnianych aplikacji idzie całkiem nieźle. W 2009 r. krakowska spółka miała z tego źródła 150 mln zł przychodów. W tym roku mają się powiększyć o kolejne 20 proc., do 180 mln zł. Z tego 80 proc. ma pochodzić z projektów realizowanych poza Polską.

– Era i Polkomtel, ze względu na wciąż nieuregulowane do końca sprawy właścicielski, nie mają dużych budżetów na IT. Telekomunikacja Polska i PTK Centertel przy wyborze dostawców kierują się wskazaniami z paryskiej centrali France Telecom – tłumaczy słabość swojej firmy na rodzimym rynku Piotr Piątosa. W tej sytuacji na krajowym rynku Comarch szuka zleceń u mniejszych operatorów. Z niezłym skutkiem. Z jego usług korzysta m.in.: Netia, Dialog, czy Centernet.

Dużo większe nadzieje Comarch wiąże jednak z rynkami zagranicznymi. Lista firm, które już zdecydowały się na oprogramowania polskiego producenta jest długa. Są na niej m.in.: T-Mobile, Vodafone, KPN, czy O2. Każdy z koncernów zapewnia krakowskiej firmie 3-5 mln euro przychodów rocznie. Comarch negocjuje również umowę ramową z niemieckim E-Plusem. Ma być podpisana jeszcze przed wakacjami. Piątosa zapowiada, że jeszcze w tym roku Comarch powinien pochwalić się kolejnymi umowami z klientami z „pierwszej ligi” telekomunikacyjnej. Nie zdradza nazw. – Mamy bardzo mocną pozycję u firm niemieckich. Pracujemy nad operatorami z Francji, czy Belgii – uchyla rąbka tajemnicy. Nie ukrywa, że spółka łasym okiem patrzy też na rosyjskie firmy telekomunikacyjne powiązane kapitałowo z międzynarodowymi koncernami.

Piotr Piątosa przyznaje, że w ekspansji zagranicznej pomaga Comarchowi fakt, że jest tańszy od konkurentów, np. CapGemini, czy Accenture. – Jesteśmy bardziej elastyczni w rozmowach a nasze produkty i usługi nie odbiegają jakościowo od konkurentów. Na naszą korzyść przemawia cena – mówi Piątosa. Zapowiada równocześnie, że Comarch nie zamierza „odpuszczać” polskiego rynku operatorów komórkowych. – Gdyby Vodafone przejął Polkomtela, a T-Mobile miał pełną kontrolę nad Erą byłoby nam łatwiej pozyskiwać zamówienia od tych operatorów, z których właścicielami już współpracujemy – twierdzi.

W pozyskiwaniu zamówień, czego nie ukrywa Piątosa, pomaga Comarchowi coraz lepsza rozpoznawalność marki. W ostatnim raporcie Gartnera zatytułowanym „BSS Market Overview and Strategic Scorecard for Vendors (2009)”oferta Comarchu otrzymała ocenę „strong”. W kategorii rozwiązań klasy OSS Gartner podniósł ocenę do „Strong” z „Stable” (raport Dataquest Insight: Operations Support System Market Overview and Strategic Scorecard for Vendors, 2009). Obecność w obu rankingach oznacza, że polska spółka należy do pierwszej 12 globalnych dostawców software’u dla firm telekomunikacyjnych.

[i]Masz pytanie: wyślij e-mail do autora: [mail=dariusz.wolak@parkiet.com]Dariusz Wolak[/mail][/i]

– Na polskim rynku można obserwować podobne zjawiska. Do listy dołączyłbym jeszcze bardzo dużą rolę regulatora – mówi Piotr Piątosa. Zapewnia, że Comarch jest dobrze przygotowany na zmiany potrzeb firm telekomunikacyjnych, w tym rosnące znaczenie usług w modelu ASP. Krakowska spółka swoją ofertę dla operatorów opiera na dwóch liniach produktowych: BSS (business support system) i OSS (operations support system). Sądząc po wynikach pionu telekomunikacyjnego, sprzedaż wspomnianych aplikacji idzie całkiem nieźle. W 2009 r. krakowska spółka miała z tego źródła 150 mln zł przychodów. W tym roku mają się powiększyć o kolejne 20 proc., do 180 mln zł. Z tego 80 proc. ma pochodzić z projektów realizowanych poza Polską.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Telekomunikacja
Duża awaria sieci komórkowych w Polsce. Problemy z połączeniami
Materiał Promocyjny
Podróżuj ekologicznie! Program Fundusze Europejskie dla zrównoważonej mobilności
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych? Zwycięzca jest jeden
Telekomunikacja
Ile Polacy płacą za usługi telekomunikacyjne i jak z nich korzystają. Raport UKE
Telekomunikacja
Bezprzewodowy internet rozkwitnie dzięki 5G. Najnowsze prognozy Ericssona
Materiał Promocyjny
„Skoro wiemy, że damy radę, to zróbmy to”. Oto ludzie, którzy tworzą Izerę
Telekomunikacja
Aukcja częstotliwości dla sieci 5G rusza 22 czerwca. Kto weźmie udział?
Telekomunikacja
Amazon wprowadza darmowy abonament telefoniczny. Cios w operatorów komórek