– Mam w domu koszulkę z dziesiątką. Być może w przyszłym roku ją założę – mówił rok temu w Barcelonie przy okazji targów Mobile World Congress Joergen Bang-Jensen, prezes P4, nie wykluczając, że 2012 r. telekom zakończy z ponad 10 mln aktywnych kart SIM.
Żeby mógł zmienić symboliczny T-shirt, operator poczeka jednak rok. Dziś, także w Barcelonie, prowadzona przez P4 sieć Play pochwaliła się swoimi ubiegłorocznymi rezultatami.
I tak: 31 grudnia 2012 roku mobilny operator obsługiwał 8,7 mln kart SIM, czyli o nieco ponad 1,6 mln i 23 proc. więcej niż w końcu 2011 r. O 1 pkt proc. poprawiła się przy tym struktura bazy klientów sieci: w ub.r. 45 proc. kart SIM przypadało na klientów kontraktowych.
Dynamicznie, za sprawą oferty ryczałtowej Formuła 4.0 zwiększyła się w ub.r. liczba klientów biznesowych telekomu. Przekroczyła 1,1 mln, rosnąc o 107 proc. W 2011 roku liczba klientów biznesowych komórkowej sieci wynosiła 530 tys.
W ujęciu kwartalnym (w ciągu trzech ostatnich miesięcy ub.r.) Play przyłączył 0,5 mln kart SIM.
W prezentacji dla mediów operator nie podał tym razem liczby abonentów usługi dostępu do Internetu. Rok wcześniej telekom pochwalił się po raz pierwszy1 mln abonentów, co wówczas oznaczało przyrost w skali roku o 42 proc.
Przychody P4 w 2012 r. zamknęły się kwotą ponad 3,44 mld zł. To oznacza, że powiększyły się jednak o blisko jedną trzecią, bo o 29 proc. W mniejszym stopniu niż w 2011 r. spółka zawdzięczała ten wzrost wpływom z rozliczeń międzyoperatorskich, których udział w jej sprzedaży spadł do 28 proc., czyli o 2 pkt proc.
Szybciej niż przychody telekomowi rosła EBITDA. Ta pilnie obserwowana wielkość przez zazdrośnie patrzącą na Playa konkurencję, powiększyła mu się w ubiegłym roku o 40 proc. do 1,2 mld zł.
W ten sposób Play poprawił rentowność o 3 pkt proc. i jego marża EBITDA skoczyła do 35 proc.
Telekom więc szybko rośnie, choć z naturalnych przyczyn nie tak szybko jak w poprzednich latach. Dane zaprezentowane dziś przez firmę wskazują, że zauważalnie zwiększyła ona swój udział w polskim rynku komórkowym oraz skutecznie odbierała abonentów konkurencji.
I tak, podczas gdy 2011 r. kończyła z 14-proc. udziałem ilościowym i 12-proc. kawałkiem tortu pod względem przychodów, to ubiegły rok z odpowiednio: z 16 proc. (według GUS, rynek zakończył rok z 54,276 mln kart SIM; w ostatnim kwartale ub.r. powiększając się o 1,168 mln kart) i około 14 proc..
Dla przypomnienia, w 2011 roku przychody P4, operatora sieci Play urosły o 33 proc. z 2 mld zł do 2,67 mld zł, a EBITDA o 90 proc. do 874 mln zł z 460 mln zł w 2010 roku.
W grudniu 2011 r. najmłodszy z operatorów o masowej skali działalności obsługiwał 7,08 mln aktywnych kart SIM, o 37 proc. więcej niż w 2010 r. 56 proc. z nich stanowiły karty klientów pre-paid i taka struktura utrzymywała się potem przez kolejne kwartały 2012 roku.
Rok temu Bang-Jensen spodziewał się 2-proc. wzrostu rynku. Dług netto Playa pod koniec 2011 r. był niższy niż 500 mln euro. Dziś telekom podał, że jego dług netto obniżył si w ub.r. o 20 mln euro.
P4 należy w 50,3 proc. do greckiego biznesmena Panosa Germanosa (przez wehikuł Tollerton) oraz w 49,7 proc. do islandzkiego miliardera Thora Bjorgolfssona (przez fundusz Novator).
Szef o wynikach Playa
– Podtrzymuję, że naszym zdaniem wydatki konsumentów na usługi telekomunikacyjne będą wyższe niż w 2012 roku. Cały rynek odczuje jednak dramatyczne uderzenie z powodu obniżki stawek MTR – powiedział Bang-Jensen. Według niego dług netto P4 na koniec ub.r. wynosił około 460 mln euro. Wskaźnik dług netto do EBITDA zatem – 1,5.
W ubiegłym roku Playowi wolno przyrastała baza abonentów szerokopasmowego dostępu do internetu. – Mamy ich nadal nieco ponad 1 mln. Nie koncentrowaliśmy się na tej usłudze w ubiegłym roku. Czekaliśmy na rozstrzygnięcie przetargu na pasmo 1800 MHz – powiedział Bang-Jensen. – Zdecydowanie wierzymy w potencjał tego rynku. Jego wartość będzie rosła chociażby dlatego, że konsumenci będą korzystać z coraz to nowych urządzeń, takich jak smartfony, czy tablety – dodał szef P4.
– Zaoferujemy usługę z LTE. To, jak szybko się wydarzy zależy jednak m.in. od wyboru dostawców sprzętu, z którymi obecnie rozmawiamy – powiedział Bang-Jensen.
Ubiegły rok był dla P4 specyficzny pod względem inwestycji. – To był spokojny rok – powiedział szef Playa. W ujęciu procentowym, nakłady inwestycyjne telekomu spadły do około 10 proc. przychodów, z około 15 proc. w 2011 r.
Bang-Jensen poinformował dziś, że P4 zawarło już umowę roamingu krajowego z Polską Telefonią Cyfrowa i wkrótce abonenci Playa będą mogli skorzystać z zasięgu wszystkich czterech sieci działających w kraju.
– To prawda, że z czasem sieci operatorów będą do siebie coraz bardziej podobne. Pozostaną jeszcze częstotliwości, które będą nas wyróżniać – powiedział Bang-Jensen.
Pytany, czy P4 zamierza rozszerzyć kooperację z PTC także na obszar częstotliwości – odmówił komentarza.