LiFi zamiast sygnałów radiowych (takich jak wi-fi, 4G czy Bluetooth) do transmisji wykorzystuje światło. Nie przenika przez ściany, umożliwiając bezpieczną komunikację dwukierunkową, a do tego zapewnia prędkości przewyższające konwencjonalne technologie bezprzewodowe. Ta technologia przyszłości dotychczas testowana była głównie w laboratoriach.

CZYTAJ TAKŻE: UKE: Rzeź SMS-ów, ale eksplodował transfer danych

Teraz jednak zainstalowano ją w stołecznym biurowcu Spektrum Tower. Optyczne nadajniko-odbiorniki w oprawach oświetleniowych gwarantują przesył danych do 150 Mb/s (prędkość transmisji jest na tyle wysoka, że umożliwia jednoczesne strumieniowanie 30 filmów o rozdzielczości 1080 p). Za projektem stoją Globalworth, inwestor biurowy, oraz Signify (dawny Philips Lighting).

– Częstotliwości radiowe są coraz bardziej obciążone, a widmo światła to niewykorzystany zasób o dużej przepustowości. Technologia ta to gwarancja szybkiego i stabilnego przesyłu danych – mówi Radosław Buczkowski, szef działu projektowego Signify.

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy: Polska ma lepszy od nas dostęp do sieci 4G

Technologia powstawała w Polsce i w Holandii, a produkcja specjalnych nadajników odbywa się na Śląsku. Na razie wadą tego rozwiązania jest cena, sporo wyższa od rozwiązań wi-fi. – To jednak naturalne przy nowych technologiach. Z czasem LiFi będzie tańsze i upowszechni się – zapewnia Bartosz Dobrowolski, prezes Proptech Poland, organizacji zajmującej się innowacjami na rynku nieruchomości.