Zgodnie z listem intencyjnym podpisanym przez Exatel, Grupę PFR oraz trzy sieci komórkowe – Orange, Plusa i T-Mobile – do połowy listopada każdy miał wskazać swoich przedstawicieli, którzy będą analizować możliwości budowy jednej sieci 5G w paśmie 700 MHz.

CZYTAJ TAKŻE: #Polskie5G to wielka inwestycja. Tylko kto weźmie w niej udział?

Tymczasem według naszych informacji w piątek niektóre telekomy komórkowe pracowały jeszcze nad ostateczną reprezentacją.  Z kolei w poniedziałek do grona sygnatariuszy powinien dołączyć i ogłosić to P4, operator sieci Play.  Gdy inni podpisywali list, telekom ten tłumaczył, że nie ma zgody rady dyrektorów na taki ruch.

Według Małgorzaty Zakrzewskiej, dyrektor ds. komunikacji w Play taka zgoda została wydana. Jej firma skompletowała też oficjalne zgody pozostałych sygnatariuszy, aby do nich dołączyć.

Nie czekali na Play

Według naszych informacji pierwsze prace grupy roboczej już się zaczęły.  Piotr Mierzwiński, rzecznik Exatela potwierdza, że sygnatariusze nie czekali na Playa ze startem prac. – Play zgłosił chęć przystąpienia do listu intencyjnego. Obecnie zajmujemy się częścią formalną. Sam proces odbywa się niezależnie od prowadzonych analiz –  podaje Mierzwiński. Pytany, czy – zgodnie z listem – analizy zakończą się w tym roku – odmawia odpowiedzi zasłaniając się poufnością dokumentu.

CZYTAJ TAKŻE:Trzy izby piszą do premiera ws. środowiskowego rozporządzenia: sieć 5G pod znakiem zapytania

Biorąc pod uwagę, że nie wszyscy sygnatariusze są zwolennikami projektu z udziałem Exatela oraz, że do Świąt Bożego Narodzenia został niecały miesiąc, trudno spodziewać się konkretnego rezultatu prac w tym roku – słyszymy od sieci komórkowych.

#Polskie5G miałaby być hurtowym operatorem z 51-proc. udziałem Skarbu Państwa, opłaconym częstotliwością 700 MHz. 49  proc. objąć mieliby operatorzy za maszty,  a może i sieć transmisyjną.

Co z tą Rosją?

Aby w paśmie 700 MHz w całej Polsce mogła ruszyć sieć 5G, muszą je zwolnić  nadawcy telewizyjni, a Rosja podpisać z Polską porozumienie o koordynacji wykorzystania tych częstotliwości.

Na razie podczas światowej konferencji telekomunikacyjnej (WRC) Rosjanie zgodzili się na koordynację pasma, które wykorzystywać ma w Polsce telewizja (chodzi o częstotliwości poniżej 700 MHz). Nie ustalono przy tym terminu, w którym po stronie rosyjskiej proces miałby się zacząć.

CZYTAJ TAKŻE: Niepewność wokół polskiego 5G. Co zrobi Rosja?

Warto przy tym wiedzieć, że problem ma charakter formalny. Takie informacje docierały do nas już wcześniej. Spytaliśmy Urząd Komunikacji Elektronicznej teraz oficjalnie, czy ryzyko zakłóceń naszego 5G w paśmie 700 MHz ze strony Rosji to ryzyko wynikające z istniejącej i działającej już infrastruktury po ich stronie. Martin Stysiak, rzecznik UKE odpowiedział nam, że ryzyko to „wynika z z prawa Rosji do uruchomienia stacji w paśmie 700 MHz”.

– W grudniu br. UKE i Rosja omówią wykorzystanie pasma 700 MHz w najbliższym okresie. Celem UKE jest jak najszybsze opuszczenie przez Rosję pasma 700 MHz – informuje Martin Stysiak.