Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są najnowsze trendy w korzystaniu z chatbotów do rozliczeń podatkowych?
- Jakie obawy Polacy mają wobec automatyzacji procesów podatkowych?
- Dlaczego sztuczna inteligencja nie jest jeszcze powszechnie akceptowanym doradcą podatkowym?
Wypełnianie deklaracji podatkowych nie należy do przyjemności, dlatego Polacy coraz częściej o pomoc proszą sztuczną inteligencję. Z najnowszych badań wynika, że w ub. r. 15 proc. z nas korzystało z pomocy chatbota, by dowiedzieć się, jak podejść do tych formalności. Co jednak ryzykowne, aż 10 proc. wykorzystało bota, w ogóle nie weryfikując otrzymanych odpowiedzi.
Fiskus automatyzuje, podatnik panikuje
Z raportu SW Research na zlecenie PITax, który „Rzeczpospolita” publikuje jako pierwsza, wyłania się obraz społeczeństwa, dla którego coroczne spotkanie z fiskusem jest źródłem ogromnego stresu. Aż 56 proc. ankietowanych wprost przyznaje, że boi się popełnienia błędów w rocznym zeznaniu. Choć od 15 lutego ponad 20 milionów Polaków może skorzystać z gotowych deklaracji w systemach rządowych, zaufanie do państwowej automatyzacji jest ograniczone. Przyczyną tego stanu rzeczy jest rosnąca dezorientacja. Blisko 40 proc. respondentów nie ma pewności, czy zasady rozliczeń uległy zmianie w ciągu ostatniego roku. To wzrost o 6 pkt. proc. względem poprzedniego sezonu. Paradoksalnie, im bardziej proces jest „ułatwiany” przez algorytmy Ministerstwa Finansów, tym bardziej obywatele czują, że coś istotnego może im umknąć w gąszczu skomplikowanych przepisów. Co piąty badany wskazuje wprost: przepisy są dla mnie niezrozumiałe.
– Mimo że rozliczenie PIT za sprawą rządowych systemów jest w teorii coraz prostsze, to poziom niepewności pozostaje wysoki – komentuje dr Krzysztof Biernacki, doradca podatkowy PITax.
Największym „polem bitwy” są ulgi podatkowe. Aż 88 proc. Polaków deklaruje chęć lepszego poznania odliczeń, które mogłyby obniżyć ich daninę – to wyraźny sygnał, że w dobie niepewności gospodarczej każda złotówka ma znaczenie. Niestety, co trzeci podatnik przyznaje, że nie zna ulg, z których mógłby skorzystać. I to właśnie tutaj pojawia się największy sceptycyzm wobec systemów państwowych. Ponad połowa ankietowanych (51 proc.) woli samodzielnie weryfikować dostępne odliczenia, zamiast wierzyć, że rządowy automat zrobi to za nich.