Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób twórca „Maski” chce wykorzystać generatywną AI w produkcji filmowej.
- Jak na festiwalu filmowym w Cannes branża odnosi się do sztucznej inteligencji.
- Jakie korzyści finansowe niesie AI i jakie budzi obawy w środowisku filmowym.
Podczas prestiżowego Rynku Filmowego w Cannes (Marché du Film), ceniony reżyser Chuck Russell, znany szerokiej publiczności z takich hitów jak „Maska” czy „Gwarant”, ogłosił strategiczną współpracę z nowatorską platformą do generowania wideo Higgsfield. Jego nowa spółka, Neumorphic AI, zrealizuje dwa pełnometrażowe filmy science fiction: „Hyperia” oraz „b”. Projekty te mają być wyjątkowe, bo narzędzia AI zostaną wykorzystane nie tylko do efektów specjalnych, lecz na każdym etapie produkcji.
Algorytmy dominują w Cannes
AI w nowych filmach Russella ma odpowiadać m.in. za budowanie światów, projektowanie stworzeń, efekty wizualne, montaż i postprodukcję, a nawet grę aktorów (ta będzie wzbogacana środowiskami generowanymi przez algorytmy). Jak donosi „Variety”, fabuła filmu „Hyperia” skupi się na losach zbiega zmuszonego do udziału w wyścigu na poduszkowcu. Akcja dziać będzie się na obcej planecie rządzonej przez zbuntowane AI. Z kolei „b” opowie o świadomej istocie cyfrowej, która ucieka z laboratorium stwórcy, wywołując globalny pościg. Higgsfield dostarczy zestaw narzędzi obejmujący modele Soul.0, Cinema Studio 3.5 do wizualizacji oraz system Seedance do motion capture, a także autorskie technologie do skalowania obrazu i poprawy jakości skóry.
Czytaj więcej
Nowy model AI chińskiej firmy stojącej za TikTokiem wstrząsnął Hollywood. Branża obawia się nie tylko jego możliwości, ale też konsekwencji dla pra...
Obecność sztucznej inteligencji całkowicie zdominowała tegoroczne Cannes, stając się wiodącym tematem debaty. Marché du Film zorganizował szczyt „AI for Talent Summit”, a w programie pojawił się m.in. wspierany przez AI film Stevena Soderbergha o Johnie Lennonie, wywołujący równocześnie zachwyt i niepokój. Równolegle w sekcji Cannes Classics uwagę przykuwa krótkometrażowa produkcja „Goodnight, Lamby” w reżyserii Dustina Yellina, wyprodukowana przez Darrena Aronofsky'ego. W tym obrazie, łączącym tradycyjną grę aktorską z AI, występują gwiazdy: Paul Rudd oraz Chris Rock. Projekt powstał w studiu Primordial Soup, które współpracuje z Google DeepMind. Dodatkowo firma Higgsfield zapowiedziała na 21 maja pokaz „Hell Grind” – w pełni wygenerowanego przez AI pełnometrażowego filmu trwającego 80 minut.
Czytaj więcej
Amazon planuje wykorzystać sztuczną inteligencję do przyspieszenia procesu produkcji filmów i seriali. Tymczasem Hollywood obawia się, że AI doprow...
Między redukcją kosztów a obawami twórców
Ekspansja algorytmów odzwierciedla głębszą transformację całego przemysłu rozrywkowego. Jak informował „Deccan Herald”, twórcy w Cannes zmierzają ku „ostrożnej akceptacji nieuchronności AI”. Reżyserzy wskazują na wymierne korzyści finansowe – zastosowanie sztucznej inteligencji w postprodukcji może obniżyć koszty efektów wizualnych nawet o 30 proc. Organizatorzy festiwalu zaapelowali jednak o regulacje prawne chroniące pracowników, których środki do życia mogą zostać zagrożone przez automatyzację. Co ciekawe, fanem AI jest uznany reżyser Peter Jackson, który kilka dni temu (również na 79. Festiwalu Filmowym w Cannes) oświadczył, że nie należy do osób „nie lubiących” sztucznej inteligencji w filmowaniu. Oznajmił, że uważa ją za świetne narzędzie do efektów wizualnych.
Według Reutersa filmowcy w Cannes są zasadniczo zgodni, że generatywna sztuczna inteligencja nie powinna być wykorzystywana do pisania scenariuszy ani tworzenia całych filmów na podstawie promptu, jednak jej rola w produkcji i postprodukcji (efekty wizualne, restauracja dźwięku, retusz obrazu) zyskuje coraz szerszą akceptację. Organizatorzy wykluczyli z rywalizacji o Złotą Palmę filmy „napędzane przede wszystkim przez generatywną AI”, dopuszczając jednocześnie techniczne zastosowania sztucznej inteligencji w postprodukcji.