Według naukowców to zwykłe oszustwo, naklejki nie mają absolutnie żadnego działania, a smartfony są bezpieczne i nie powodują żadnych dolegliwości.

Smartfony, podobnie jak inne urządzenia elektryczne, wytwarzają w swoim otoczeniu pole elektromagnetyczne. Jednak według wszystkich dotychczasowych badań jest ono na tyle niskie, że nie ma wpływu na ludzi. Mimo to od lat są ludzie, którzy twierdzą, że telefony komórkowe to „zabójcza technologia” a inne oferują remedium na promieniowanie w postaci naklejek na smartfony, które mają blokować promieniowanie elektromagnetyczne.

Na portalu Amazon można wciąż kupić naklejki smartDot w zależności od zestawu od 35 do 100 dolarów, plus przesyłka.

Tyle, że według brytyjskiej Advertising Standards Authority, zajmującej się nadzorem nad rynkiem reklamy, naklejki nie maja żadnych właściwości, a ich reklamowanie jako ochrony przed polem EMF to oszustwo i wprowadzanie w błąd.

Czytaj więcej

W Polsce zaczynają się prace nad 6G. Z 5G wciąż jest kłopot

Mimo apeli ASA Amazon nadal zezwala na ich sprzedaż i nadal są reklamowane jako skuteczne i niezawodne.

ASA nakazała producentowi naklejek, by przestał je reklamować w niewłaściwy sposób już osiem miesięcy temu. Global EMF nie wolno w reklamach m.in. zawierać następujących stwierdzeń: „SmartDOT chronił użytkowników przed polami elektromagnetycznymi emitowanymi przez urządzenia bezprzewodowe i pomagał użytkownikom czuć się silniejszymi, bardziej skoncentrowanymi i mniej zestresowanymi”. Firma miała także z reklam usunąć informacje o rzekomym szkodliwym działaniu EMF. Niestety – według śledztwa BBC – nic takiego się nie stało. Oferty na Amazonie wyglądają nadal tak samo, jak przed interwencją ASA. Część ofert, zwłaszcza w sklepie Amazona zniknęła, ale u zewnętrznych sprzedawców nadal są dostępne. Teraz chronią nawet przed promieniowaniem 5G. Przynajmniej według producenta.